W książce, którą Henry Kissinger nazwał "genialną i prowokującą... Trudno to odrzucić," Jacques Attali potwierdza, iż bankierzy Iluminatów narzucają ludzkości ohydny "Nowy wspaniały świat", oderwany od dobra, prawdy i rzeczywistości.
Złe rzeczy się dzieją, gdy oddajesz swoją narodową kartę kredytową członkom sekty śmierci.
W swojej futurystycznej książce A Brief History of the Future (2006) żydowski insider Iluminatów Jacques Attali mówił o załamaniu finansowym w 2025 roku.
"Dolar pozostanie dominujący co najmniej do 2025 roku, kiedy zagraniczni sponsorzy zaczną go porzucać, a 'piramida kredytowa, oparta na wartości amerykańskich nieruchomości, upadnie.'
USA zaczną się wtedy rozpadać, a nastąpi przemoc i chaos. Attali mówi: "To nie jutrzejsza Afryka będzie pewnego dnia przypominać dzisiejszy Zachód, ale cały Zachód może jutro przywołać dzisiejszą Afrykę."
Opisał także inwazję migrantów.
'Coraz liczniejsze masy rzucą się na bramy Zachodu. Już teraz liczą setki tysięcy każdego miesiąca; ta liczba wzrośnie do milionów, potem dziesiątek milionów."
Stany Zjednoczone będą najpopularniejszym celem i "za dwadzieścia lat populacje latynoskie i afroamerykańskie będą niemal stanowić większość w Stanach Zjednoczonych."
Attali przewidział także państwo nadzoru, w którym "nasze iPhone'y przesyłają dane do NSA", a chrześcijaństwo będzie przeciwstawiane islamowi. Wyraźnie Attali nie był jasnowidzem. Miał dostęp do planu. Pomagał ją napisać.
(Zastrzeżenie: Większość Żydów jest zasymilowana i nie jest świadoma tej szkodliwej agendy. Żydowscy miliarderzy nie konsultują się z żydowskimi nierobami przy ustalaniu swoich planów. Jest to narzucone z góry, czyli rodziny Rothschildów.)
(Od 22 grudnia 2010 do 2 października 2023)
autor: David Richards
(dla henrymakow.com)
Krótka historia przyszłości autorstwa Jacques'a Attaliego (2006) przedstawia agendę elit na XXI wiek.
Francuski Żyd (niedawno powiedział na Europejskim Kongresie Żydowskim, iż populacja żydowska na świecie musi wzrosnąć do 200 milionów), Attali jest wysokopoziomowym technokratą pracującym nad realizacją Nowego Porządku Świata.
Jacques Attali, lat 79, ma różnorodne CV. Przez dziesięć lat pracował jako doradca byłego prezydenta Francji François Mitterranda. W 1980 roku rozpoczął europejski program Eureka (ważny europejski program nowych technologii, który wynalazł między innymi MP3).
W 1991 roku współzałożył Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju. Jest także inicjatorem reformy szkolnictwa wyższego, znanej jako LMD, mającej na celu ujednolicenie wszystkich europejskich stopni naukowych.
Opublikował ponad 50 książek, sprzedając się w ponad 6 milionach egzemplarzy na całym świecie. Zawierają one uwielbiającą biografię bankiera Siegmunda Warburga.
Napisał także entuzjastyczną relację o Karolu Marksie, argumentując, iż był zwolennikiem wolnego rynku, który preferował kapitalizm jako krok do swojego komunistycznego ideału i przewidywał globalizację, jaką znamy dziś (czyli Nowy Porządek Świata).
Wybrałem kilka motywów, które pomogą Ci wyobrazić sobie tę książkę.
(Jacques Attali, po lewej)IMIGRACJA
Przepływy imigracyjne będą się rozszerzać i zatapiać państwa narodowe. "Wielka Brytania stanie się ważnym krajem gospodarzem, zwłaszcza dla obywateli państw Europy Środkowej. Ci ostatni z kolei powitają ukraińskich robotników, których sami zastąpią Rosjanie, a sami zostaną zastąpieni przez ogromne chińskie populacje."
Kraje oporne nauczą się, iż napływ ludności "jest warunkiem ich przetrwania." W złowieszczym fragmencie Attali mówi o hordach Trzeciego Świata pochłaniających Zachód.
"Coraz liczniejsze masy rzucą się na bramy Zachodu. Już teraz liczą setki tysięcy każdego miesiąca; ta liczba wzrośnie do milionów, a potem do dziesiątek milionów."
Stany Zjednoczone będą najpopularniejszym celem i "za dwadzieścia lat populacje latynoskie i afroamerykańskie będą niemal stanowić większość w Stanach Zjednoczonych."
Nomadizm stanie się również normą na Zachodzie, "ponieważ coraz więcej osób opuści jeden kraj dla innego: niedługo ponad dziesięć milionów z nich będzie zmieniać kraj każdego roku.
Naszą główną zachętą będą pieniądze, ale wielu odejdzie z powodu obrzydzenia się swoją ojczyzną.
'Nie będą już chcieli polegać na kraju, którego system podatkowy, ustawodawstwo, a choćby kulturę odrzucają. I także, by całkowicie zniknąć, by żyć innym życiem. Świat będzie więc coraz bardziej wypełniony ludźmi, którzy stali się anonimowi z własnej woli; To będzie jak karnawał, gdzie wszyscy – ostateczna wolność! - wybrał dla siebie nową tożsamość.'
SEKSUALNOŚĆ
W przyszłości ludzie nie będą już się związywać i tworzyć rodziny. 'Para nie będzie już główną bazą życia i seksualności. [Ludzie] wolą wybierać, w pełnej przejrzystości, miłości poligamiczne lub poliandryczne.'
Siłą napędową tego trendu jest technologia, która uwalnia młodzież spod kontroli rodzicielskiej. Pierwszym było radio, które pozwalało młodym:
'Tańczyć poza salami balowymi i tym samym być wolnym od nadzoru rodziców – wyzwalającą seksualność, otwierającą na wszelkiego rodzaju muzykę, od jazzu po rocka, i tym samym ogłaszając wejście młodości do świata konsumpcji, pożądania i buntu."

Kultura zdominowana przez media stworzy egocentryczną populację, która "będzie lojalna tylko wobec siebie."
Gdy kochankowie nie potrafią się związać na całe życie, "świat będzie jedynie zestawieniem samotności, a miłości kontrastem do 'masturbacji'.
Celem elit jest usunięcie miłości z seksu, aby kontrolować rozmnażanie. Attali pisze, iż w XX wieku społeczeństwo "dążyło do ewakuacji reprodukcyjnej roli seksualności poprzez uczynienie macierzyństwa sztucznym, stosując coraz bardziej zaawansowane metody – tabletki, przedwczesny poród, zapłodnienie in vitro, matki zastępcze."
W przyszłości społeczeństwo posunie się choćby tak daleko, iż rozdzieli reprodukcję i seksualność. Seksualność będzie królestwem przyjemności, a rozmnażanie to maszyn."
Przyszłe pokolenia 'będą produkować człowieka jak artefakt szyty na miarę, w sztucznej macicy, co pozwoli mózgowi dalej rozwijać się z cechami wybranymi wcześniej. Człowiek stanie się więc przedmiotem komercyjnym."
NADZÓR
Attali przedstawia społeczeństwo inwigilacji, które wywołałoby u Stasi skrzywienie się.
Nawet nasze pralki będą się przeciwko nam spiskować, podczas gdy "opakowania produktów spożywczych, odzieży, pojazdów i artykułów gospodarstwa domowego staną się "komunikatywne".
Będziemy żyć z niegodnymi zaufania robotami.
'Roboty domowe staną się powszechne w codziennym życiu. One również będą stale podłączone do sieci o wysokiej mocy w nomadycznej wszechobecności. Będą pełnić funkcję pomocy domowej, pomocy dla osób niepełnosprawnych lub starszych, pracowników oraz członków sił bezpieczeństwa. W szczególności staną się "Obserwatorami."
Wszystkie nasze dane będą zbierane przez publiczne i prywatne firmy ochroniarskie. Główną formą nadzoru będą przenośne urządzenia rozrywkowe. Zarodkiem tego dzisiaj jest iPhone, który przesyła dane do NSA.
'Unikalny koczowniczy obiekt będzie na stałe śledzicielny. Wszystkie zawarte w nim dane, w tym obrazy codziennego życia wszystkich, będą przechowywane i sprzedawane specjalistycznym firmom oraz policji publicznej i prywatnej."
Do 2050 roku te maszyny przekształcą się w to, co Attali nazywa "maszynami do samoinwigilacji", które pozwolą każdemu monitorować własne przestrzeganie norm.
Będziemy monitorować zużycie wody, energii i surowców. Będziemy choćby mieli "możliwość mierzenia, trwało lub okresowo, parametrów [naszego] ciała".
'Elektroniczne podsłuchi, noszone podskórnie, nieustannie rejestrują tętno, ciśnienie krwi i cholesterol. Mikroprocesory podłączone do różnych organów będą monitorować ich działanie w porównaniu z normami."
Żyjąc niepewnie i chaotycznie, będziemy zależni od firm ubezpieczeniowych dla bezpieczeństwa. Te firmy zadbają o to, by ich klienci "dostosowywali się do norm, by zminimalizować ryzyko... Stopniowo zaczną dyktować normy planetarne (Co jeść? Co warto wiedzieć? Jak prowadzić samochód? Jak się chronić? Jak spożywać? Jak produkować?)'
Te firmy będą bezwzględne.
'Będą karać palaczy, pijaków, otyłych, niezdolnych do zatrudnienia, słabo chronionych, agresywnych, niedbałych, niezdarnych, roztargnionych, rozrzutnych. Ignorancja, narażenie na ryzyko, marnowanie i podatność na podatność będą uznawane za choroby."
Więzienia "będą stopniowo zastępowane przez dalekosiężną inwigilację osoby pod aresztem domowym."
PRZYSZŁOŚĆ USA
Dolar pozostanie dominujący przynajmniej do 2025 roku, kiedy zagraniczni sponsorzy zaczną go porzucać, a "piramida kredytowa, oparta na wartości amerykańskiego mieszkania, upadnie."
USA zaczną się wtedy rozpadać, a nastąpi przemoc i chaos. Attali mówi: "To nie jutrzejsza Afryka będzie pewnego dnia przypominać dzisiejszy Zachód, ale cały Zachód może jutro przywołać dzisiejszą Afrykę."
USA będą musiały wtedy przeprojektować swój rząd, by odzyskać kontrolę.
'Stany Zjednoczone mogłyby wtedy stać się skandynawską socjaldemokracją lub dyktaturą – a może choćby jedną po drugiej. Nie byłby to pierwszy raz, gdy zdarzyło się takie zaskoczenie: pierwszym przywódcą, który zastosował zasady niezbędne do wyjścia z kryzysu [ostatniego kryzysu], był Mussolini; drugim był Hitler. Roosevelt zajął dopiero trzecie miejsce.'
Gdy chaos i przemoc ogarną świat, chrześcijaństwo i islam będą się wzmacniać. Region Bible Belt na południu USA zmobilizuje się i może zdominować politykę USA.
'Stany Zjednoczone mogłyby wtedy około 2040 roku ulec teokratycznej pokusie, jawnej lub ukrytej, w postaci teokratycznego izolacjonizmu, w którym demokracja byłaby jedynie mroczną obecnością."
Ten ruch chrześcijański mógłby zostać wykorzystany w wojnie przeciwko zmobilizowanemu islamowi, co prawdopodobnie osłabiłoby i zdyskredytowałoby obie religie.
Międzynarodowy sojusz chrześcijański "mógłby tu i ówdzie tworzyć sojusze z świeckimi piratami i handlarzami broni, kobiet i narkotyków."
Ten sojusz stanie twarzą w twarz z islamem – a walka będzie nieustępliwa. Będą bronić chrześcijan w krajach, gdzie stanowią mniejszość, jak w Libanie, Iraku i Syrii."
Przed końcem wieku USA zostaną rozbite i podporządkowane kolektywistycznemu rządowi światowemu.
--
Przetlumaczono przez translator Google
zrodlo:henrymakow.com














