Jabłoński: wysoki wynik Brauna może otworzyć Tuskowi drogę do powrotu

dzienniknarodowy.pl 5 hours ago
Zdjęcie: Jabłoński: wysoki wynik Brauna może otworzyć Tuskowi drogę do powrotu


Paweł Jabłoński z klubu Rozwój Plus przekonuje, iż Donald Tusk korzysta na wzmacnianiu politycznej polaryzacji, a wysoki wynik Grzegorza Brauna utrudniłby zbudowanie stabilnej większości po wyborach. To opinia posła, nie dowiedziony plan premiera. Trafia jednak w realny problem: rozdrobniona prawica może oddać władzę obozowi, który przegrywa spór o kierunek państwa.

Jabłoński wskazuje na wyborczy mechanizm

Paweł Jabłoński przedstawił w programie „Gość Wydarzeń” Polsat News własną ocenę strategii Donalda Tuska. Poseł klubu Rozwój Plus stwierdził, iż wysoki wynik Grzegorza Brauna może poważnie utrudnić utworzenie stabilnego rządu. W takim układzie, jak argumentował, obecny premier mógłby wystąpić w roli polityka wracającego do władzy jako gwarant porządku.

Jabłoński mówił o grze na jak najwyższy wynik Brauna. Przypisał też premierowi intencjonalne podsycanie polaryzacji wokół napięć polsko-ukraińskich. To daleko idąca ocena polityczna. W materiale Polsat News nie przedstawiono dowodów potwierdzających istnienie takiego planu, dlatego nie wolno podawać tej tezy jako ustalonego faktu.

Rozdrobnienie prawicy służy jej przeciwnikom

Sam mechanizm wyborczy opisany przez Jabłońskiego jest czytelny. Im więcej konkurujących ze sobą ugrupowań po prawej stronie, tym trudniej zbudować większość zdolną do prowadzenia spójnej polityki. Radykalizacja wzajemnych sporów może mobilizować poszczególne elektoraty, ale po wyborach przychodzi czas liczenia mandatów i szukania koalicjantów.

Donald Tusk nie musi być politycznym sojusznikiem Brauna, aby korzystać na konflikcie między ugrupowaniami prawicy. Wystarczy, iż przeciwnicy obecnego premiera zużyją energię na walkę między sobą, a kwestie suwerenności, gospodarki i bezpieczeństwa zejdą na dalszy plan. To polityczna korzyść, nie dowód zakulisowego porozumienia.

Historia i bezpieczeństwo nie mogą być paliwem kampanii

Spór o relacje z Ukrainą ma dla Polski dwa odrębne wymiary. Pierwszy dotyczy bezpieczeństwa i rosyjskiej agresji. Drugi obejmuje prawdę o zbrodniach OUN i UPA oraz obowiązek godnego upamiętnienia polskich ofiar. Odpowiedzialne państwo musi bronić obu interesów jednocześnie: wspierać bezpieczeństwo własnej granicy i twardo domagać się prawdy historycznej.

Sprowadzanie tej sprawy do narzędzia partyjnej mobilizacji byłoby szkodliwe. Polska racja stanu wymaga konsekwencji, a nie sezonowych emocji. Rosja korzysta z każdego trwałego pęknięcia między Polakami i Ukraińcami, zaś przemilczanie Wołynia niszczy zaufanie po polskiej stronie. Dlatego debata potrzebuje faktów, jasnych warunków współpracy i szacunku dla pamięci zamordowanych.

Stawką jest zdolność do rządzenia

Wypowiedź Jabłońskiego należy czytać jako ostrzeżenie przed skutkami rozbicia politycznego. Wyborca prawicy ma prawo oceniać partie surowo, ale liderzy tych środowisk mają obowiązek powiedzieć, jak po wyborach zamierzają przełożyć poparcie na realną władzę. Sam protest nie obniży podatków, nie zatrzyma rozbrajania suwerenności i nie zbuduje bezpiecznego państwa.

Stawka dla Polaków jest konkretna. Chodzi o to, kto ułoży budżet, będzie prowadził politykę europejską i zdecyduje o warunkach współpracy z sąsiadami. jeżeli prawa strona nie przedstawi wiarygodnej drogi do większości, premię otrzyma Donald Tusk. Niezależnie od tego, czy planował taki scenariusz, czy po prostu potrafi go wykorzystać.

Źródło: Polsat News

Read Entire Article