"Irański koszmar Trumpa"

grazynarebeca5.blogspot.com 1 hour ago

Katastrofalny błąd Trumpa w Iranie i odmowa zaakceptowania nieuchronności porażki popychają nas ku globalnemu kryzysowi i zapewniają cierpienie oraz nędzę milionom.

Chris Hedges | SHEERPOST

Najnowszy amerykański bagno na Bliskim Wschodzie przypomina jej stare bagna na Bliskim Wschodzie. Opiera się, podobnie jak wojny w Afganistanie i Iraku, na rażącym błędnym odczytaniu naszych przeciwników, katastrofalnym braku zrozumienia granic władzy imperialnej i braku dostrzegalnej strategii. Zwiększa zyski przemysłu wojennego, marnuje miliardy środków publicznych, alienuje naszych sojuszników i podważa globalną potęgę oraz prestiż Stanów Zjednoczonych.

Umierające imperia, rządzone przez skorumpowanych i niekompetentnych, są zaślepione militaryzmem i pychą. Nie potrafią odczytać otaczającego ich świata. Wpadają w samobójcze ślepe uliczki — tak jak my w Iraku, Afganistanie i wcześniej w Wietnamie — gdzie wojskowy awanturnictwo przyspiesza samookaleczenia.

Wojna z Iranem to kolejny rozdział w naszym gwałtownym i ostatecznie śmiertelnym upadku.

Teheranowa propozycja tymczasowego zawieszenia broni obejmująca 10 punktów — wynegocjowana przez pakistańskich mediatorów i przedstawiona USA 40 dni po rozpoczęciu wojny z Iranem — jest równoznaczna z warunkami kapitulacji. Domaga się zakończenia ataków USA i Izraela, w tym w Libanie. Wzywa do usunięcia amerykańskich baz wojskowych i instalacji z regionu. Umacnia to kontrolę Iranu nad Cieśniną Ormuz. Odmawia porzucenia wzbogacania uranu. Wzywa do zakończenia sankcji i zakończenia antyirańskich rezolucji przez Radę Bezpieczeństwa ONZ oraz Międzynarodową Agencję Energii Atomowej. Wymaga to także zwolnienia zamrożonych zasobów — szacowanych na 100 miliardów dolarów — oraz reparacji za ataki USA i Izraela.

To zbyt gorzka upokorzenie, by USA i Izrael mogły je zaakceptować.

W ciągu kilku godzin od irańskiej propozycji Izrael — zdeterminowany, by sabotować każde porozumienieprzeprowadził niszczycielski atak lotniczy na Liban. Atak, który trwał ponad 10 minut, obejmował bombardowanie centrum Bejrutu. Wzięło w nim udział 50 myśliwców i 108 nalotów, które zrzuciły około 160 bomb, zabijając 350 osób i raniąc 1 000 innych. Piorun i nieprowokowana masakra, znana jako "Środa", są mocnym przypomnieniem, iż Izrael nie zamierza pozwolić na zakończenie tej wojny. Ponieważ USA nie są gotowe do przyznania się do porażki, a Izrael ma żądzę krwi, czeka nas bardzo trudna droga.

Iran przedstawił w zeszłym tygodniu zaktualizowaną propozycję, którą Trump określił jako "całkowicie nie do przyjęcia".

Ale Iran, z dominującym uściskiem Cieśniny Ormuz, może sobie pozwolić na czekanie. Im dłużej utrzymuje blokadę żeglugi — około 20 procent światowej ropy i skroplonego gazu ziemnego przepływa przez Cieśninę Ormuz — tym większy globalny ból gospodarczy powoduje.

Nie ma dobrego rozwiązania dla USA.

Upór administracji Trumpa i determinacja Izraela do wznowienia ataków na Iran sprawiają, iż globalna gospodarka zmierza ku globalnej depresji.

Bank Światowy prognozuje 31-procentowy wzrost kosztów nawozów azotowych produkowanych w Zatoce i przechodzących przez Cieśninę Ormuz w tym roku, jeżeli wojna będzie kontynuowana. To zapewnia ogromny wzrost kosztów żywności.

Niedobory już zamykają globalną produkcję i produkcję. Kruche, współzależne globalne łańcuchy dostaw zatrzymują się.

Ten ekosystem gospodarczy, jak pokazał Iran, łatwo zniszczyć. Będzie bardzo trudno to poskładać w całość.

Iran poniósł druzgocące ciosy dla swojej infrastruktury cywilnej i gospodarki — w tym dzielnic mieszkalnych, szkół, ośrodków zdrowia, komisariatów policji, kościołów i synagóg oraz energetyki, zakładów odsalania odsalania, zakładów stali i farmacji — a także dla swoich zasobów wojskowych, w tym części marynarki, sił powietrznych i wyrzutni rakiet możliwości. Na początku wojny doświadczyła "ciosów dekapitacji" wymierzonych w swoich najwyższych przywódców politycznych i wojskowych, które obejmowały m.in. zabójstwa Najwyższego Przywódcy Rewolucji Islamskiej – ajatollaha Alego Chameneiego, sekretarza Rady Obrony Iranu Alego Szamkhaniego oraz szefa sztabu sił zbrojnych Iranu, Abdolrahima Mousaviego.

Żaden z celów USA i Izraela jednak nie został osiągnięty.

Nowe irańskie przywództwo — skupione wokół Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) — jest bardziej buntownicze i nieustępliwe niż poprzednie kierownictwo.

Iran utrzymuje kontrolę nad Cieśniną Ormuz. Pobiera nawet 2 miliony dolarów za każdy przepływający przez nią tankowiec. Te cła — wprowadzone przez Iran w ramach żądania reparacji wojennych — muszą być płacone w chińskiej walucie, co jest częścią próby Iranu, Chin i Rosji przełamania hegemonii dolara amerykańskiego. Iran zachowuje także znaczne zapasy rakiet i dronów oraz wzbogacony uran, który ostrzega, iż w przypadku kolejnego ataku zwiększy do 90 procent.

Iran jest wyraźnym zwycięzcą Operacji Epicka Wściekłość. Trump jest wyraźnym przegranym. Dylemat polega na tym, iż skłonność Trumpa do wymyślania własnej rzeczywistości sprawia, iż raczej nie przyzna się do błędu i nie wynegocjuje wyjścia z tej katastrofy, którą sam stworzył.

Trump, bez zgody Kongresu, już zmarnował co najmniej 29 miliardów dolarów na wojnę, według Pentagonu, choć analiza Stephena Semlera z Popular Information wskazuje na tę kwotę bliżej 72 miliardów dolarów.

Koszty ludzkie są już wysokie. Amerykańskie i izraelskie uderzenia zabiły ponad 3300 irańskich cywilów, w tym co najmniej 221 dzieci. Ponad trzy miliony Irańczyków zostało przesiedlonych, a także ponad milion Libańczyków w wyniku trwającego bombardowania i czystek etnicznych przez Izrael na południu Libanu. Jednocześnie ponad dwa miliony Palestyńczyków zostało przesiedlonych z ludobójstwa w Gazie oraz kolejne 1100 zabitych i 40 000 przesiedlonych Palestyńczyków na okupowanym Zachodnim Brzegu.

Niedobory paliwa i zakłócenia w dostawach paraliżują kraje Azji, a Tajlandia boryka się z paniką zakupową i racjonowaniem na niektórych stacjach benzynowych. Wietnam i Korea Południowa gorączkowo starają się zdobyć alternatywne dostawy ropy i paliwa. Japonia, która polega na Zatoce Perskiej w zakresie około 95 procent importu ropy naftowej, musiała dwukrotnie sięgnąć po swoje strategiczne rezerwy od początku wojny w lutym.

Wzrost cen skroplonej ropy naftowej oznacza, iż ceny paliwa do gotowania w Indiach wzrosły o około siedem procent dla użytku krajowego, ale w sektorze komercyjnym gwałtownie wzrosły o około 76 procent. Spowodowało to cięcia produkcji i utratę miejsc pracy w sektorze odzieżowym i tekstylnym w Indiach, a także w Bangladeszu i Kambodży.

Występują niedobory helu, aluminium i nafty, które również przechodzą przez Cieśninę Ormuz. Te niedobory spowodowały spadek produkcji, także wśród producentów mikroczipów, firm budowlanych oraz sektora opakowań plastikowych. Huty stali w Indiach oraz producenci samochodów w Japonii ograniczyli produkcję. Dziesiątki tysięcy pracowników na całym świecie już straciło pracę.

Azjatyckie linie lotnicze, podobnie jak wiele linii na kontynencie europejskim — w tym te z Niemiec, Turcji i Grecji — ładują dodatkowe paliwo na swoich lotniskach, skracają loty i podnoszą dodatkowe opłaty wraz z podwojeniem ceny paliwa lotniczego. Zjednoczone Emiraty Arabskie — jedno z najbogatszych państw świata z funduszami majątkowymi przekraczającymi 2 biliony dolarów — zażądały od USA "wojennej finansowej linii ratunkowej" po zniszczeniach przez rakiety i wstrzymaniu żeglugi w Cieśninie Ormuz, według Wall Street Journal.

Miliony ludzi, zwłaszcza w Azji i Afryce, są zagrożone popadnięciem w skrajne ubóstwo z powodu wojny, według Programu Narodów Zjednoczonych ds. Rozwoju.

USA, które są netto eksporterem ropy i gazu ziemnego, są stosunkowo odizolowane od globalnego szoku, choć ceny benzyny wzrosły o około 40 procent do ponad 4,50 dolara za galon. Średnia cena oleju napędowego w USA wzrosła o prawie 50 procent, przekraczając 5,60 dolara za galon. Ale to tylko kwestia czasu, zanim załamanie światowej gospodarki spustoszy USA.

Administracja Trumpa popycha nas ku globalnemu kryzysowi z całą niestabilnością społeczną i polityczną, która towarzyszy katastrofalnemu kryzysowi finansowemu.

Trump jest zdesperowany. Wyrzuca w mediach społecznościowych przekleństwa wobec Iranu groźby, pisząc: "Otwórzcie Cieśninę Ormuz, wy szaleńcy." Publikuje także zdjęcia generowane przez sztuczną inteligencję, pokazujące, jak amerykańska armia niszczy irańską armię. Groził bombardowaniem Irańczyków "z powrotem do epoki kamienia łupanego, gdzie ich miejsce" i ostro krytykuje swoich krytyków jako zdrajców:

"Kiedy fałszywe wiadomości mówią, iż irański wróg radzi sobie dobrze militarnie przeciwko nam, to jest praktycznie ZDRADA Stanu – jest to tak fałszywe, a choćby absurdalne stwierdzenie." Oświadczył na Truth Social: "Oni pomagają i podtrzymują wroga!"

Po tym erzecie pojawił się obraz mapy z Wenezuelą nałożoną na flagę USA. Podpis brzmiał: "51. stan."

Przed wyjazdem do Chin Trump twierdził: "Mamy Iran bardzo pod kontrolą... Albo zawrzemy układ, albo zostaną zdziesiątkowani. Tak czy inaczej, wygrywamy."

Te tyrady są żałosne i nieobliczalne. Ale są też złowieszcze.

USA zwiększają liczebność wojsk w regionie. Rozmieścił Trypoliską Grupę Gotowości Amfibijnej wraz z 31. Jednostką Ekspedycyjną Piechoty Morskiej — składającą się z około 3 500 marynarzy i marines — a także samolotów transportowych i uderzeniowych oraz środków szturmowych i taktycznych. Rozmieścił Grupę Gotowości Desantowej Boxer wraz z około 2 500 marines z 11. Jednostki Ekspedycyjnej Piechoty Morskiej wyposażoną w myśliwce F-35B Lightning II Stealth, MV-22B Osprey, wirniki przechylające i śmigłowce szturmowe do wyrzutów. USA wysłały także około 2 000 spadochroniarzy do Zatoki Perskiej i podobno rozważają wzmocnienie tych sił o dodatkowe 10 000 żołnierzy.

Wznowienie bombardowań, połączone choćby z ograniczonym atakiem naziemnym, zapewniłoby długą i kosztowną wojnę. Spełni to cel Izraela — którym jest zbombardowanie Iranu i doprowadziło go do upadku — ale będzie to kolejny śmiertelny cios dla imperium USA.

Atak lądowy na wyspę Kharg — która leży 16 mil od wybrzeża Iranu i pełni rolę głównego terminala magazynowania i eksportu ropy naftowej, przetwarzając około 90 procent eksportu ropy — wywołałby wstrząsy sejsmiczne w globalnej gospodarce. A jeżeli amerykańskie wojska spróbują przejąć terytorium Iranu, Iran użyje swojego arsenału pocisków manewrujących przeciwokrętowych, balistycznych, dronów podwodnych i min, czyniąc każdą okupację śmiertelną.

Mamy poważne kłopoty.

Zarządzanie konfliktem jest daleko poza możliwościami błaznow w administracji Trumpa. Wolą globalne cierpienie i rzeź niż pokonanie. Gdy staną twarzą w twarz z nieuniknionym, pozostawią za sobą kopce zwłok.

Tragedią nie jest to, iż imperium umiera. Tragedią jest to, iż imperium sprowadza ze sobą tylu niewinnych.

____
https://scheerpost.com/2026/05/16/trumps-iranian-nightmare/


Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://stateofthenation.info/

Read Entire Article