autor: Tyler Durden
Autor: Tom Ozimek dla The Epoch Times,
Irański przywódca Mojtaba Chamenei wydał 26 maja przesłanie wzywające do większej jedności świata muzułmańskiego przeciwko Stanom Zjednoczonym i Izraelowi, mówiąc, iż okrzyki "Śmierć Ameryce" i "Śmierć Izraelowi" staną się hasłami zjednoczenia muzułmanów i "uciskanych na świecie".
Przesłaniem Chameneiego było uczczenie Hadżdż, corocznej pielgrzymki islamskiej. W niej Chamenei opisał historyczną walkę przeciwko wpływom USA i Izraela na Bliskim Wschodzie, wielokrotnie przywołując rewolucyjne hasło "Allahu Akbar" jako "broń", która umożliwiła Iranowi i jego sojusznikom opierać się naciskom z zewnątrz.
Powiedział, iż Iran zdołał "uczynić reżim syjonistyczny bezsilnym wobec jego ciężkich ciosów podczas drugiej narzuconej wojny" oraz zadać "surowy policzek agresywnej Ameryce", jednocześnie udaremniając próby zmuszenia Teheranu do poddania się.
Oświadczenie chwaliło również to, co nazwano "Frontem Oporu", twierdząc, iż siły irańskie i sojusznicy w Libanie odnieśli "znaczące zwycięstwa" przeciwko "dwóm armiom terrorystycznym, uzbrojonym po zęby przez stronę amerykańsko-syjonistyczną."
Chamenei połączył militarną retorykę z szerszym apelem o współpracę między krajami z większością muzułmańską, wzywając kraje regionu, by "przestały być tarczami amerykańskich baz", jednocześnie potępiając Izrael jako "chwiejny" reżim, który zbliża się do "ostatnich etapów swojego przeklętego życia".
Krucha dyplomacja trwa
Przesłanie Chameneiego pojawiło się w momencie, gdy Stany Zjednoczone, Izrael i Iran pozostają w napiętym impasu po miesiącach walk, które obejmowały amerykańskie i izraelskie uderzenia na irańskie obiekty nuklearne i wojskowe, irański odwet w regionie oraz zakłócenia w żeglugach w Cieśninie Ormuz.
Chociaż zawieszenie broni w dużej mierze obowiązywało, negocjacje realizowane są w sprawie proponowanego memorandum o porozumieniu, mającego zakończyć działania wojenne i ustanowić ramy dla przyszłych rozmów.
Prezydent USA Donald Trump powiedział 25 maja, iż negocjacje z Teheranem "przebiegają dobrze", ale ostrzegł, iż brak osiągnięcia akceptowalnego porozumienia może doprowadzić do wznowienia działań militarnych.
Sekretarz stanu USA Marco Rubio podobnie powiedział, iż Trump nie zaakceptuje "złej umowy" z Iranem i ostrzegł, iż Waszyngton pójdzie "inną drogą", jeżeli dyplomacja się nie powiedzie.
Sekretarz stanu USA Marco Rubio w Departamencie Stanu USA w Waszyngtonie 14 kwietnia 2026 roku. Andrew Harnik/Getty Images
"Prezydent powiedział, iż się nie spieszy. Nie zawrze złego układu" – powiedział Rubio podczas briefingu w Indiach. "Damy dyplomacji każdą szansę na sukces, zanim zaczniemy badać alternatywy."
Szczegóły proponowanego memorandum o porozumieniu pozostają niejasne, a Trump mówi, iż "nikt go nie widział ani nie wie, czym to jest."
Według irańskich urzędników, proponowane memorandum koncentruje się przede wszystkim na zakończeniu walk, złagodzeniu sankcji i blokad oraz ponownym otwarciu szlaków morskich przez Cieśninę Ormuzką, jednocześnie odkładając najbardziej kontrowersyjne kwestie nuklearne — takie jak los zapasów wzbogaconego uranu — na późniejsze negocjacje.
Trump powiedział w poście z 25 maja na Truth Social, iż irański uran zostanie albo "zniszczony na miejscu" zgodnie z proponowaną umową, albo przekazany Stanom Zjednoczonym, albo przewieziony do innego "akceptowalnego miejsca" do utylizacji pod auspicjami Komisji Energii Atomowej lub równoważnego organu.
Powiązał także szersze regionalne porozumienie z rozszerzeniem Porozumień Abrahamowych, mówiąc, iż kraje takie jak Arabia Saudyjska, Katar, Pakistan, Turcja, Egipt i Jordania powinny normalizować stosunki z Izraelem w ramach kompleksowego paktu pokojowego.
Iran obserwuje strategiczną zmianę
Wysocy rangą izraelscy funkcjonariusze bezpieczeństwa powiedzieli magazynowi Epoch Israel, iż Teheran postrzega powstające memorandum nie tylko jako mechanizm powstrzymania walk, ale jako potencjalnie przełomowy punkt geopolityczny.
Według urzędników, irańscy przywódcy coraz częściej postrzegają przejście od bezpośredniej konfrontacji militarnej na stopniowe negocjacje jako strategiczny sukces po miesiącach nacisków militarnych, gospodarczych i dyplomatycznych ze strony Stanów Zjednoczonych i Izraela.
Raporty irańskie mediów, cytowane przez izraelskich urzędników, przedstawiają Teheran jako skuteczną inicjatywę Waszyngtonu w kierunku ram negocjacyjnych krok po kroku, a nie szybkiego, kompleksowego rozwiązania.
Kobieta podnosi zdjęcia irańskiego przywódcy Mojtaby Chameneiego (z lewej) i jego ojca, zamordowanego Alego Chameneiego, podczas państwowego wiecu z okazji urodzin imama Rezy, ósmego szyickiego imama muzułmańskiego, i wspierającego najwyższego przywódcę, w Teheranie w Iranie, 29 kwietnia 2026 roku. Vahid Salemi/AP Photo
Z perspektywy Teheranu, jak twierdzą urzędnicy, ewoluujące porozumienie jest przedstawiane na arenie krajowej jako dowód na to, iż Stany Zjednoczone wycofały się z maksymalistycznych żądań i nie osiągnęły kluczowych celów siłą. Należą do nich likwidacja irańskiego programu nuklearnego, osłabienie Islamskiej Republiki oraz zmniejszenie regionalnych wpływów Iranu.
Ta interpretacja zgadza się z tonem przesłania Chameneiego z hadżdżu, które przedstawiało Iran i szerszy "Front Oporu" jako rosnące w siłach, jednocześnie przedstawiając Stany Zjednoczone i Izrael jako słabnące.
Ocena kampanii w centrum uwagi
W Waszyngtonie i wśród analityków polityki zagranicznej pojawiły się debaty na temat tego, czy amerykańsko-izraelska kampania przeciwko Iranowi zakończyła się sukcesem, czy porażką.
Biały Dom stanowczo bronił operacji, wskazując, iż Iran poniósł poważne straty militarne, w tym uszkodzenia zapasów rakietowych, zasobów marynarki i struktur przywódczych.
Ekipy ratunkowe pracują na miejscu amerykańsko-izraelskiego ataku na budynek mieszkalny, który zniszczył także sąsiednią synagogę Rafi-Nia w Teheranie, Iran, 7 kwietnia 2026 roku. Majid Saeedi/Getty Images
Rzeczniczka Białego Domu Olivia Wales powiedziała, iż Stany Zjednoczone "osiągnęły lub przekroczyły wszystkie nasze cele militarne w ramach 'Operacji Epicka Furia'."
"Prezydent Trump trzyma wszystkie karty i mądrze trzyma wszystkie opcje na stole," dodała.
Alexander Gray, były starszy doradca w pierwszej kadencji Trumpa, a w tej chwili dyrektor generalny American Global Strategies, powiedział, iż wojna zbliżyła państwa Zatoki do Stanów Zjednoczonych i oddaliła je od Chin, podczas gdy cios dla irańskich zdolności militarnych powinien być postrzegany jako sukces strategiczny.
Krytycy twierdzą, iż Teheran przetrwał atak, zachowując jednocześnie kluczową przewagę, zwłaszcza zdolność do zagrażania globalnym przepływom energii przez Cieśninę Ormuz.
Aaron David Miller, były negocjator ds. Bliskiego Wschodu dla administracji republikańskiej i demokratycznej, opisał konflikt jako "wojnę zaprojektowaną jako krótkoterminową przygodę Trumpa", która teraz zamienia się w "długoterminową porażkę strategiczną".
Para z psem jeździ na motocyklu na placu Enqelab w Teheranie, Iran, 28 kwietnia 2026 roku. Atta Kenare/AFP za pośrednictwem Getty Images
Inni analitycy twierdzą, iż irańskie przywództwo coraz bardziej postrzega samo przetrwanie jako zwycięstwo, zwłaszcza gdy negocjacje odchodzą od natychmiastowego rozmontowania infrastruktury nuklearnej Teheranu na rzecz wolniejszego procesu dyplomatycznego.
"Odkryli, iż mogą wykorzystać tę przewagę i to z niewielkimi konsekwencjami dla siebie" – powiedział Jonathan Panikoff, były zastępca oficera wywiadu narodowego na Bliskim Wschodzie, dodając, iż Iran wydaje się pewny, iż przetrwa Trumpa, jeżeli będzie w stanie znieść więcej bólu gospodarczego.
Efektywna kontrola Iranu nad Cieśniną Ormuz spowodowała gwałtowny wzrost ropy, a ceny na dystrybutorach dla amerykańskich kierowców osiągnęły czteroletnie maksimum, co doprowadziło nastroje konsumentów do rekordowo niskich poziomów.
Przetlumaczono przez translator Google
zrodlo:https://www.zerohedge.com/















