IPN rozpocznie 25 sierpnia 2026 r. prace ekshumacyjne na dawnym cmentarzu na Hołosku we Lwowie. Potrwają do 2 października i obejmą szczątki żołnierzy Wojska Polskiego poległych we wrześniu 1939 r. To sprawa godnego pochówku, ale też twardej polskiej pamięci na Kresach.
Prace od 25 sierpnia
Jak wynika z komunikatu Instytutu Pamięci Narodowej, 25 sierpnia 2026 r. na terenie dawnego cmentarza na Hołosku we Lwowie rozpoczną się prace ekshumacyjne. Mają potrwać do 2 października. Celem jest wydobycie szczątków żołnierzy Wojska Polskiego, którzy polegli we wrześniu 1939 r. w obronie Lwowa i zostali pochowani w rejonie dawnego Hołoska Wielkiego.
IPN podaje, iż działania obejmą archeologiczne odsłonięcie i dokumentację mogił, ekshumację, oględziny antropologiczne oraz zabezpieczenie materiału do dalszych badań, także genetycznych. Zabezpieczone mają zostać również przedmioty odnalezione przy szczątkach. To one mogą pomóc w ustaleniu tożsamości poległych i okoliczności pochówku.
Przedsięwzięcie prowadzi IPN przy współpracy ukraińskiej firmy „Ukraińska Pamięć”, przy wsparciu przedstawiciela Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu oraz z udziałem Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego i Konsulatu Generalnego RP we Lwowie. Taka lista instytucji pokazuje, iż nie chodzi o symboliczny gest do komunikatu prasowego. Chodzi o pracę mozolną, techniczną i moralnie konieczną.
Hołosko i obrona Lwowa
Lwów nie jest dla Polaków zwykłym punktem na mapie. To miasto wielkiej kultury, polskiej nauki, ofiary wojennej i pamięci, która po 1945 r. została brutalnie wypchnięta poza granice państwa. Żołnierze pochowani na Hołosku należą do pokolenia, które we wrześniu 1939 r. stanęło wobec dwóch totalitaryzmów i walczyło o Rzeczpospolitą wtedy, gdy wielu w Europie wolało odwracać wzrok.
Według Kresy.pl chodzi o polskich żołnierzy, którzy polegli, próbując przebić się do miasta. Sama ta informacja wystarczy, by zrozumieć ciężar sprawy. Nie mówimy o anonimowej „przeszłości”. Mówimy o ludziach w mundurach Wojska Polskiego, których rodziny przez dekady nie mogły mieć normalnego miejsca żałoby.
Dlatego dzisiejsze prace we Lwowie trzeba czytać razem z wcześniejszymi działaniami pamięciowymi, w tym z ekshumacjami na Wołyniu, gdzie IPN wydobył szczątki 49 ofiar. Polska polityka historyczna nie może być dodatkiem do dyplomacji. Jest częścią suwerenności. Naród, który nie upomina się o własnych poległych, sam uczy innych, iż jego pamięć można traktować jak temat drugorzędny.
Pamięć wymaga instytucji
W tej sprawie najważniejsza jest godność poległych. Zaraz potem jest jednak sprawa państwa. Ekshumacje, identyfikacja i pochówek wymagają instytucji, pieniędzy, specjalistów i konsekwencji. Bez tego polska pamięć zostaje w przemówieniach rocznicowych, a nie w ziemi, gdzie wciąż leżą nasi żołnierze.
IPN od lat bywa obiektem politycznych ataków, czasem także słusznej krytyki organizacyjnej. Ale w takich sprawach widać, po co Polska potrzebuje własnej instytucji pamięci. Nie po to, by produkować rytualne spory partyjne. Po to, by państwo miało narzędzia do odnalezienia, opisania i pochowania tych, którzy zapłacili życiem za ciągłość Rzeczypospolitej.
Lwów jest tu miejscem szczególnie czułym. W ostatnich latach DN pisał choćby o sporach wokół tego, iż Lwów szykował rok Szuchewycza i UPA. Tym bardziej każde legalne, uzgodnione i rzetelne działanie na rzecz polskich mogił ma znaczenie większe niż sam protokół archeologiczny.
Stawka dla Polski
Dla Polski stawka jest prosta: pamięć o własnych żołnierzach nie może zależeć od nastroju chwili, politycznej poprawności ani lęku przed trudnymi rozmowami z sąsiadami. Pomoc Ukrainie wobec rosyjskiej agresji nie znosi polskiego prawa do prawdy historycznej. Realizm narodowy polega właśnie na tym, iż potrafimy odróżnić wspólny interes bezpieczeństwa od rezygnacji z własnej pamięci.
Godny pochówek nie jest gestem przeciw komukolwiek. Jest elementarnym obowiązkiem wobec swoich. jeżeli prace na Hołosku pozwolą przywrócić nazwiska choć części poległych, będzie to małe zwycięstwo porządku nad zapomnieniem. A Polska potrzebuje właśnie takiej polityki pamięci: spokojnej, upartej, fachowej i nieustępliwej.
Źródło: Instytut Pamięci Narodowej, Kresy.pl.
Źródło: Kresy.pl














