Z.Ziobro i M.Romanowski już w USA. Ale chyba nie czeka ich los Nikolasa Maduro, w końcu to współtwórcy zachodniej demokracji pn. IIIRP/Polin (?).
* Jednak wydaje się, iż prawnuk słynnego wieszcza trafił w samo sedno – zresztą nie może być inaczej zważywszy na jego bogate doświadczenia w IIIRP/Polin: funkcjonariusz UOP w stopniu podpułkownika, współtwórca Ośrodka Studiów Wschodnich, szef MSW, poseł do Sejmu IIIRP/Polin, minister kultury i dziedzictwa narodowego i w końcu poseł do parlamentu europejskiego.
„Państwo Polskie praktycznie nie istnieje. (…) Polskie Inwestycje Rozwojowe są, niestety, jak to się górnolotnie nazywa i bardzo eufemistycznie… Ich po prostu nie ma. To ch…j, d…a i kamieni kupa.„ – B.Sienkiewicz, kolega Tuska – https://wpolityce.pl/polityka/200856-o-czym-rozmawiaja-elitychj-dupa-i-kamieni-kupa-i-dywagacje-o-dlugosci-przyrodzenia
Nie zamierzam się wypowiadać na temat winy, czy niewinności obydwu panów, a zważywszy na to w czym uczestniczyli, sprawa wydaje się oczywista i komentowania nie wymaga. Chcę tylko powiedzieć jedno, iż Z.Ziobro i M.Romanowski podjęli słuszną decyzję o wyjeździe do USA. Niech teraz sami ojcowie chrzestni demokracji IIIRP/Polin rozsądzą powstały między rodzinami PiS i PO narastający spór. Było nie było obie te rodziny zawsze wywiązywały się z realizacji próśb ojców chrzestnych z USA, nie narzekały, nie mnożyły trudności, były otwarte i chętne do współpracy przy każdym, choćby najtrudniejszym zadaniu i do dzisiaj, mimo sporów, nic się w tej kwestii nie zmienia.
Ojcowie chrzestni w USA mają większe doświadczenia w rozstrzyganiu podobnych sporów, w końcu ich demokracja liczy już sobie ponad 200 lat, a w IIIRP/Polin zaledwie 36. W USA także tylko dwie rodziny walczą ze sobą o większe wpływy i władzę, a wszystko układa się harmonijnie, no, prawie harmonijnie – zresztą i tak nie da się czerpać wzorów skądinąd, wątpliwe żeby ojcowie chrzestni na to poszli.
Być może system sprawiedliwości w IIIRP/Polin pozostający pod kuratelą rodzin PO i PiS nie wszystkim się podoba, ale jedno trzeba mu oddać, iż kwestie priorytetowe, czyli dbałość o godność, o dobre imię, o wszelkie interesy ludu wybranego, stoją na najwyższym poziomie i IIIRP/Polin może być tu wzorem dla innych europejskich rodzin pilnujących demokracji. Czasem tylko zdarzy się, iż co bardziej przedsiębiorczy przedsiębiorcy jakby wyprzedzą nie nadążający za demokratycznym postępem system sprawiedliwości, ale wtedy przychodzi z pomocą tryb awaryjny demokracji zachodniej i biblijna ojczyzna ludu wybranego udziela takim osobnikom przyjaznego azylu.
Czekamy zatem, co w sprawie Z.Ziobro i M.Romanowskiego orzekną ojcowie chrzestni w USA.
Dariusz Kosiur













