Nie miał sobie równych. W pełnym umundurowaniu i pod presją czasu pokonał najlepszych zawodników „Best Warrior Competition” w USA. Polski żołnierz z Centrum Szkolenia Wojsk Obrony Terytorialnej wrócił z pucharem zwycięzcy po trzydniowej rywalizacji w ośrodku szkoleniowym Gwardii Narodowej stanu Illinois – „Marseilles Training Center”.
W ponad 20-letniej historii zawodów żaden Polak nie zdobył dotąd tego prestiżowego tytułu. Tegoroczne „Best Warrior Competition” w USA wygrał żołnierz Centrum Szkolenia WOT, potwierdzając wysoki poziom wyszkolenia polskich terytorialsów. – Warto podkreślić, iż są to zawody o charakterze elitarnym, które wymagają nie tylko wiedzy i umiejętności, ale także odporności psychicznej i zdolności radzenia sobie ze stresem – mówi por. Krzysztof Wójcik, oficer prasowy Centrum Szkolenia Wojsk Obrony Terytorialnej.
Zawody „Best Warrior Competition” odbyły się pod koniec marca w ośrodku szkoleniowym Gwardii Narodowej stanu Illinois – „Marseilles Training Center”. Na zaproszenie strony amerykańskiej Polskę reprezentowało dwóch żołnierzy toruńskiego centrum. – To starannie wyselekcjonowani reprezentanci o wysokim poziomie wyszkolenia. Najlepsi żołnierze wyłonieni z poszczególnych jednostek – dodaje por. Wójcik.
REKLAMA
Wyzwanie dla wybranych
O tytuł najlepszego wojownika co roku walczy około 10 podoficerów i szeregowych wybranych spośród niemal 10 tys. żołnierzy Gwardii Narodowej Illinois. Polacy biorą w nich udział od kilku lat.
W tym roku żołnierze mieli do wykonania 11 wymagających zadań – od konkurencji dotyczącej strzelania dynamicznego z broni krótkiej i długiej (M4 i M17), przez udzielanie pierwszej pomocy na polu walki, aż po zadania z nawigacji czy łączności radiowej. Jak podkreśla zwycięzca zawodów, poziom zmagań był niezwykle wysoki, a o sukcesie zadecydowały przygotowanie i determinacja. – Ostatnie półtora miesiąca poświęciłem na bardzo intensywne treningi przygotowujące do konkurencji fizycznych. Cieszę się, iż zaprocentowały one w pełni i udało mi się zwyciężyć. Rywalizacja z tak świetnie przygotowanymi żołnierzami była dla mnie inspirującym doświadczeniem i zmuszała do ciągłego podnoszenia poprzeczki – dodaje kapral (nazwiska na prośbę jednostki nie ujawniamy).
Istotnym wyzwaniem była również rywalizacja, podczas której zawodnicy używali amerykańskiego sprzętu. – Konkurencje obejmowały m.in. obsługę uzbrojenia, z którym żołnierze zapoznawali się dopiero na miejscu. To wymagało szybkiej adaptacji oraz przyswojenia dużej ilości wiedzy w krótkim czasie – mówi oficer prasowy CSWOT. Wszystko odbywało się w języku angielskim.
Sprawdzian charakteru
W trakcie trzydniowej rywalizacji polski żołnierz zdeklasował konkurencję, wygrywając niemal wszystkie konkurencje. Tą najtrudniejszą – jak przyznaje – okazały się testy fizyczne, a zwłaszcza wymagający marsz na dystansie prawie 20 km z 15-kilogramowym wyposażeniem, dodatkowo w hełmie i z bronią. – Zadanie to rozpoczęło się trzeciego dnia zawodów, kiedy to już poziom zmęczenia po wszystkich wcześniejszych konkurencjach był bardzo wysoki. Wówczas to główną rolę odegrała wola walki i finalnie udało mi się ukończyć marsz z całkiem przyzwoitym czasem – opowiada zwycięzca.
Drugi z reprezentujących Polskę zawodników zajął trzecie miejsce w klasyfikacji podoficerów. Jak podkreśla por. Krzysztof Wójcik, tego typu zawody są nie tylko rywalizacją, ale także ważnym elementem szkolenia. – Każde takie rozgrywki to dobra okazja do wymiany doświadczeń. Pokazują, iż kierunki szkolenia w wojskach obrony terytorialnej są adekwatne, a żołnierze potrafią wykorzystywać zdobyte umiejętności w praktyce – mówi porucznik. I dodaje, iż udział w „Best Warrior Competition” i innych tego typu zawodach na szczeblu międzynarodowym potwierdza wysoki poziom przygotowania polskich żołnierzy oraz ich zdolność do działania w stresie i w nieznanym środowisku.