Gen. broni Marek Sokołowski został uhonorowany orderem Legion of Merit w stopniu Komandora. Jest to jedno z najwyższych odznaczeń wojskowych, które USA przyznają obcokrajowcom. Dowódcy generalnemu rodzajów sił zbrojnych nadał je sekretarz obrony Pete Hegseth. – To dowód na wkład w rozwijanie stosunków polsko-amerykańskich – komentują wojskowi.
Gen. broni Marek Sokołowski został odznaczony podczas pobytu w USA. W uroczystości wzięli udział amerykańscy notable, a także gen. dyw. Maciej Jabłoński, zastępca dowódcy V Korpusu Armii Stanów Zjednoczonych. „Uhonorowanie polskiego Dowódcy Generalnego tak wysoką klasą orderu stanowi niezaprzeczalny dowód uznania dla jego wieloletniej służby i profesjonalizmu, a także potwierdzenie osobistego wkładu w rozwój sojuszu polsko-amerykańskiego oraz wzmacnianie pozycji NATO” – czytamy na profilu Dowództwa Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych w serwisie X. W podobnym tonie wypowiada się wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. „Wielkie gratulacje dla Dowódcy Generalnego RSZ gen. broni Marka Sokołowskiego, odznaczonego amerykańskim Orderem Legion of Merit w stopniu Komandora! To jedno z najwyższych wyróżnień USA dla obcokrajowców. Dowód uznania dla wybitnej służby i silnego sojuszu!” – podkreślił na portalu X szef MON-u.
Legion of Merit został ustanowiony w 1942 roku. Jest przyznawany za zasługi zarówno w czasie wojny, jak i pokoju. Odznaczenie ma cztery stopnie. Laureatami orderu najniższej klasy, czyli Legionistami, mogą zostawać Amerykanie i obcokrajowcy. Trzy wyższe stopnie: Oficera, Komandora i Głównego Komandora zarezerwowane są dla wojskowych spoza USA.









