Grupy narodowościowe na Węgrzech bez reprezentacji parlamentarnej

myslpolska.info 12 hours ago

Skomplikowana węgierska ordynacja wyborcza spowodowała, iż dopiero w sobotę, 18 kwietnia poznaliśmy pełne wyniki wyborów na Węgrzech, które pokazały, iż opozycyjna TISZA (a niedługo rządząca krajem nad Dunajem) uzyskała większość w tamtejszym Zgromadzeniu Narodowym.

141 mandatów pozwoli im nie tylko zmienić konstytucję, ale i te ustawy, które potrzebowały większości 2/3 by je zmienić. Wbrew zapowiedziom wielu politologów j w budynku parlamentu budowanego w latach 1885-1904 roku nie zasiądą przedstawiciele mniejszości niemieckiej i romskiej. A przyczyniła się do tego m.in. wysoka frekwencja wyborcza, która osiągnęła blisko 80 proc. Jednak warto przyjrzeć się rozwiązaniom jakie zastosowali Bratankowie w tej kwestii zarówno w przypadku wyborów parlamentarnych jak i samorządu mniejszości narodowych.

Najpierw trochę historii. Zmiany w samorządzie terytorialnym na Węgrzech stanowiły konsekwencję zmian politycznych, jakie zostały przeprowadzone w tym kraju w 1989 roku w ramach tzw. trójstronnego okrągłego stołu (rządzący, opozycja, związki zawodowe). Restytucja samorządu terytorialnego nastąpiła w tymże roku, kiedy to do konstytucji dodano rozdział IX stanowiący, iż mieszkańcy gmin, miast, stolicy i jej dzielnic oraz mieszkańcy województw tworzą jednostki samorządowe odpowiedniego szczebla podstawowego i wyższego. W skład tego pierwszego wchodzi gmina, zaś szczeblem wyższym jest komitat – odpowiednik polskiego województwa.

Równocześnie z reformą samorządową, zaczęto tworzyć podwaliny systemu ochrony mniejszości narodowych. Rok później, w 1990 roku, do konstytucji wprowadzono zapis powołujący Parlamentarnego Rzecznika Mniejszości Narodowych i etnicznych, którego zadaniem „jest kontrola i badanie związanych z prawami mniejszości narodowych i etnicznych nieprawidłowości”.

Jest rzeczą charakterystyczną, iż już w polsko-węgierskiej umowie o wymianie kulturalnej i naukowej z 1992 roku używa się pojęcia polska grupa etniczna, mimo iż ustawa określająca prawa etniczne weszła w życie 12 miesięcy później. Następnym krokiem w tej kwestii było uchwalenie w 1993 roku ustawy o mniejszościach narodowych i etnicznych (Ustawa nr LXXVII o prawach mniejszości narodowych i etnicznych). Wprowadziła ona nowy element na scenie samorządowej, a mianowicie samorząd mniejszości narodowej – lokalny na szczeblu gminy i województwa oraz ogólnokrajowy.

Do grup etnicznych osiadłych na Węgrzech, które mogą korzystać z dobrodziejstw ustawy kwalifikuje się, zgodnie z art. 61: bułgarską, grecką, chorwacką, polską, niemiecką, ormiańską, romską, rumuńską, rusińską, serbską, słowacką, słoweńską i ukraińską. W myśl art. 21 – poszczególne mniejszości mogą tworzyć w gminach, w miastach i w dzielnicach stolicy terenowe samorządy mniejszości.

Ustawa wprowadza korzystne rozwiązania dla autentycznych środowisk mniejszościowych. Aby zapobiec tzw. „etnobiznesowi”, czyli kandydowaniu osób niezwiązanych z daną mniejszością narodową wprowadzono zapis w ustawie polegający na przyznaniu prawa organizacjom społecznym wyłącznego udzielania rekomendacji kandydatom do rad samorządowych. W myśl zapisów ustawy wybory do lokalnego samorządu mniejszości będą rozpisane, gdy na listę wyborców zapisze się co najmniej 30 osób z obywatelstwem węgierskim i zgłosi się co najmniej pięciu kandydatów wpisanych na liście do głosowania w kolejności określonej losowaniem, a nie alfabetycznie. Natomiast samorząd mniejszościowy w danym województwie tworzy się w przypadku powstania co najmniej 10 samorządów lokalnych.

Ponadto 13 maja 2009 r. w Budapeszcie powstało Forum Mniejszości Narodowych i Etnicznych na Węgrzech, a w jego skład weszło 13 przedstawicieli mniejszości narodowych oraz reprezentanci parlamentarnych partii węgierskich. Celem forum jest wsparcie w dziedzinie pielęgnowania kultury, tradycji i tożsamości, a także rozwoju mniejszości narodowych oraz charakter konsultacyjny w procesie tworzenia odnośnego prawa. Jego członkowie mają jedynie prawo uczestniczyć jako goście w posiedzeniach poszczególnych komisji parlamentarnych.

Ze wspominanych wcześniej praw korzysta także polska grupa etniczna na terenie Republiki Węgierskiej. Należy przypomnieć, iż pierwsze udokumentowane ślady Polaków zamieszkałych na Węgrzech pojawiły się już w późnym średniowieczu. Szczególnie nasiliło się to pod koniec XIX wieku w ramach Monarchii Austro-Węgierskiej. Korona św. Stefana była atrakcyjnym krajem dla Polaków do osiedlenia przez setki lat, zwłaszcza w wieku XIX, gdy np. Budapeszt był po Chicago najszybciej rozwijającym się miastem świata, a przykłady polskiego osadnictwa można np. znaleźć w budapesztańskiej dzielnicy Kőbánya czy w miejscowości Istvánmajor. Ten bardzo krótki rys historyczny pokazuje, iż osadnictwo polskie to nie był przypadek. Jest to szczególnie istotne, gdyż ustawa o mniejszościach narodowych nakłada na społeczność wymóg ponad 100-letniego osadnictwa na terenie Węgier.

Jak wspomniano, dopiero demokratyczne wybory parlamentarne w 1990 roku stworzyły podstawy warunków do reaktywowania rozwiązanych w latach pięćdziesiątych i zakładania nowych organizacji społeczno-kulturalnych. Jeszcze na początku jedynym reprezentantem interesów Polonii było Polskie Stowarzyszenie Kulturalne im. Józefa Bema. Na przełomie 1992-1993 zaczęła działać druga organizacja polonijna Stowarzyszenie Katolików Polskich na Węgrzech pw. św. Wojciecha. Powstało jeszcze kilka innych organizacji, ale zasadniczą zmianę przyniósł rok 1995, kiedy to w myśl ustawy mniejszościowej powstała samorządność polonijna na Węgrzech.

Wyrazicielem dążeń Polaków stał się Ogólnokrajowy Samorząd Mniejszości Polskiej (OSMP). Powstały wówczas lokalne samorządy mniejszościowe w Emód (Istvanmajor) w 1994 i w Budapeszcie w 1995. W wyniku uzupełniających wyborów samorządy powstały w trzech dzielnicach Budapesztu (w IV, IX i XIV) oraz miastach Esztergom i Tatabanya.

Obecnie głównymi organizacjami polonijnymi na Węgrzech są: Ogólnokrajowy Samorząd Mniejszości Polskiej na Węgrzech, Stołeczny Samorząd Mniejszości Polskiej na Węgrzech, Polskie Stowarzyszenie Kulturalne im. Józefa Bema, Stowarzyszenie Katolików Polskich na Węgrzech pw. św. Wojciecha, Dom Polski w Budapeszcie, Polska Parafia Personalna w dzielnicy Kőbányi w Budapeszcie.

Już w 1997 roku przedstawiciele węgierskiej Polonii złożyli w tamtejszym ministerstwie oświaty koncepcję utworzenia ogólnokrajowej polskojęzycznej szkoły uzupełniającej, działającej na terenie całych Węgier, przy czym szkółki niedzielne miałyby zostać przekształcone w oddziały tej szkoły. Zaletą tej propozycji było włączenie oświaty polonijnej w system szkolnictwa węgierskiego, ujednolicenie i podniesienie poziomu nauczania, a także zwiększenie stabilności finansowej placówki poprzez dotację z budżetu centralnego, a nie skąpych resztek z budżetu ministerstwa oświaty. Stosowną poprawkę do ustawy Parlament przyjął w 1999 roku. Daje ona samorządom mniejszościowym nieistniejące dotychczas możliwości tworzenia, utrzymywania i nadzorowania uzupełniających szkół mniejszościowych przez ogólnokrajowe samorządy mniejszościowe, z pominięciem węgierskich miejscowych urzędów administracyjnych. Z dobrodziejstw polskiej inicjatywy skorzystały m.in. mniejszość bułgarska i grecka.

Korzystając z dobrodziejstw ustawy – Ogólnokrajowy Samorząd Mniejszości Polskiej utworzył 1 września 2004 roku Ogólnokrajową Szkołę Polską na Węgrzech uzupełniającą szkołę państwową podległa Ministerstwu Oświaty i Kultury. Placówka działa na terenie całych Węgier, w następujących miejscowościach: Budapeszt, Pécs, Kaposvár, Békéscsaba, Szentendre, Dunaújváros, Székesfehérvár, Csór, Veszprém, a jej oddziały znajdują się w miastach, w których są większe skupiska Polaków i gdzie dawniej były polskie szkółki niedzielne. Z polskiej placówki edukacyjnej korzysta średnio 180 dzieci rocznie. Oceny uzyskane w OSP wpisywane są też na świadectwie węgierskim. Uczeń ma możliwość otrzymania zwolnienia z jednego z dwóch obowiązkowych języków obcych na rzecz polskiego, a jego dobra znajomość stwarza możliwość zdawania matury z przedmiotu w miejsce innego. Od 1997 roku Ogólnopolski Samorząd Mniejszości Polskiej zapewnia środki na finansowanie placówki. Kolejna inicjatywą OSMP było utworzenie Muzeum i Archiwum Węgierskiej Polonii, jako instytucję gromadzącą i dokumentującą ślady obecności naszych rodaków na ziemiach węgierskich.

Jednak tym pozytywom towarzyszą także czynniki negatywne. Głównym kanałem finansowania polskiego samorządu mniejszościowego są dotacje bezpośrednie przekazywane samorządowi ogólnokrajowemu z centralnego budżetu państwowego, a np. stołecznemu z funduszy Urzędu Prezydenckiego Miasta Stołecznego Budapeszt. Otóż większość środków finansowych przeznaczona jest na działalność samorządową, a organizacje samorządowe dotowane są o wiele skromniej.

Diaspora polska szczególną wagę przywiązuje do mediów, zarówno tych tradycyjnych, jak prasa, radio i telewizja, jak i elektronicznych. o ile chodzi o polską mniejszość narodową na Węgrzech posiada ona dwa tytuły: dwutygodnik „Magazyn Polonijny” oraz miesięcznik „Polonia Węgierska”. Obok czasopism Polacy mają zagwarantowane 30 minut tygodniowo swojego programu w węgierskim publicznym radio. Ponadto na antenie telewizji publicznej (MTV 1) nadawany jest 52- minutowy program „Rondo”, dzielony na sześć mniejszości narodowościowych armeńską, bułgarską, grecką, polską, luterańską i ukraińska. Ponadto mniejszość polska posiada swój portal internetowy (Polonia.hu), gdzie można znaleźć informacje z jej życia, uroczystości i wydarzeń. Jest on redagowany przez p. Bożenę Bogdańską-Szadai, pracującą w sekcji polskiej radia węgierskiego. Walijski znawca problematyki mediów mniejszościowych Net Thomas uważa, iż radio i telewizja w języku mniejszości jest koniecznym warunkiem przetrwania tych wspólnot. Jak widać polska grupa etniczna korzysta w pełni ze swoich praw i stara się wykorzystać współczesne środki przekazu potwierdzając wspomniane słowa.

Powróćmy jednak do wyborów parlamentarnych. Zarówno w latach 2018 i 2022 jedynie mniejszość niemiecka wprowadziła do Zgromadzenia Narodowego Węgier swojego przedstawiciela. W kadencji 2022-2026 był nim poseł Imre Ritter, który w zasadzie wspierał rządzącą koalicję FIDESZ-KDNP.

Każda z 13 grup etnicznych wymieniona m.in. w ustawie o mniejszościach narodowych i etnicznych może wystawić osobną, zamkniętą listę krajową. Tak było i w tych wyborach, gdzie z tego prawa skorzystały prawie wszystkie mniejszości narodowe. Aby to zrobić, potrzeba poparcia od co najmniej 1% uprawnionych do głosowania mniejszości, z minimum 1500 podpisami. Jedynie mniejszość serbska nie zarejestrowała swojej listy krajowej.

Niestety, nie ma możliwości tworzenia wspólnych list przez kilka różnych mniejszości, jak i głosowania na inne mniejszości. Co interesujące Węgierska Komisja Wyborcza w marcu tego roku zatwierdziła listę zgłoszoną przez Ogólnokrajowy Samorząd Polski na Węgrzech (Országos Lengyel Önkormányzat – OLÖ). Na liście umieszczono trzy osoby. Lista polska nie otrzymała wymaganej liczby głosów by objąć pełnoprawny mandat poselski. Jej liderka, Iwona Tóthné Szegedi zostanie rzecznikiem mniejszości polskiej w parlamencie. W takim przypadku, będzie mogła ona uczestniczyć w obradach parlamentu, zabierać głos w sprawach dotyczących narodowości polskiej oraz pracować w komisjach. Nie ma jednak prawa głosu w głosowaniach plenarnych Zgromadzenia. o ile chodzi o polską mniejszość narodową uzyskanie pełnego mandatu poselskiego nie było możliwe. Było to tylko 147 głosów w skali całych Węgier (mniej otrzymała tylko mniejszość bułgarska).

Jednak w przypadku mniejszości niemieckiej i romskiej kilka zabrakło do uzyskania mandatu. Zgodnie z węgierskim prawem każda grupa narodowościowa (mieszkająca na terenie Węgier minimum 100-lat) musi samodzielnie osiągnąć tzw. preferencyjną kwotę (ok. 0,27% wszystkich głosów krajowych), aby uzyskać pełny mandat poselski. Wyborca narodowościowy nie może głosować wtedy na węgierskie listy krajowe, ale może oddać głos na jednego z kandydatów w okręgu jednomandatowym.

Kluczowa w tym przypadku okazała się frekwencja. Łącznie uprawnionych do głosowania było 8 112 646 osób. Frekwencja wyniosła, 79,56 proc., czyli zagłosowało 6 454 421 Węgrów. Dlatego dopiero po obliczeniu wszystkich oddanych głosów okazało się, iż mniejszość niemiecka lub romska nie uzyskały mandatu. Lista mniejszości musi osiągnąć próg głosowania odpowiadający co najmniej jednej czwartej średnich głosów wymaganych do uzyskania standardowego mandatu listy partyjnej – zwykle około 22.000 do 25.000 głosów. Romowie uzyskali na swoją listę mniejszości narodowościowej (w skali kraju) – 18.880 głosów. Na listę mniejszości niemieckiej głosowało 17.845. Jak widać liczba wyborców rejestrujących się w listach mniejszościowych spadła, czego powodem była wysoka stawka tych wyborów, gdzie wielu wyborców mniejszościowych zdecydowało się poprzeć Viktora Orbána lub jego pretendenta Pétera Magyara w głosowaniu ogólnym, zamiast oddać głos mniejszości. Co interesujące w poprzednich dwóch kadencjach to właśnie Niemcy mieli swojego reprezentanta w węgierskim parlamencie.

Szkoda, iż inne mniejszości nie mogą blokować głosów, gdyż potrzeby dwóch pierwszych mniejszości są znacząco inne niż pozostałych, mniejszych grup etnicznych. To mogłoby być interesujące doświadczenie wyborcze, gdyby u Bratanków powstał Blok Mniejszości Słowiańskich do Zgromadzenia Narodowego Węgier. Tym bardziej, iż cele i potrzeby innych mniejszości narodowych są czasem rozbieżne niż te dwie największe grupy narodowościowe co miały szansę otrzymać mandat.

Węgierskie rozwiązanie dotyczące mniejszości narodowych stanowi unikatowy w skali europejskiej model reprezentacji, który łączy szeroką autonomię kulturową z bezpośrednią obecnością w parlamencie. Czy to najlepszy model trudno powiedzieć. Na pewno warto by było, aby władze polskie zaczęły mocniej wspierać polską mniejszość narodowościową na Węgrzech by w kolejnych wyborach na jej listę padło więcej głosów niż te sto kilkadziesiąt. W przestrzeni medialnej m.in. w głównym wydaniu „Wiadomości” telewizji M1 pojawiła się informacja, iż Bank PKO BP zamierza wejść na rynek węgierski albo otwierając swój oddział lub kupując jeden z banków w tym kraju. prawdopodobnie to dobry krok w ekspansji tego podmiotu, tym bardziej, iż polski bank wspierający naszych rodaków w zakupie nieruchomości, zwłaszcza mających swoją lokalizację poza Budapesztem i Balatonem byłby ciekawym rozwiązaniem. Wtedy władze PBO BP powinny także rozważyć w ramach społecznej odpowiedzialności biznesu wsparcie finansowe polskich instytucji w ramach samorządu mniejszościowego, a jest tego dużo począwszy od przedszkoli, szkół na mediach polskich kończąc.

Robert Trzaska

Robert Trzaska – społecznik, członek Towarzystwa Miłośników Historii, działacz Stowarzyszenia „Warszawski Sport”. Miłośnik Kresów Wschodnich oraz Bałkanów. Jego ulubionymi miastami są Budapeszt i Lwów. Pasjonuje się historią II Rzeczypospolitej, ze szczególnym uwzględnieniem relacji polsko-węgierskich, a także ówczesnej historii piłki nożnej, zwłaszcza w odniesieniu do Warszawy. Ostatnio swój wolny czas poświęca dziejom polskiego futbolu na Łotwie.

Myśl Polska, nr 19-20 (10-17.05.2026)

Read Entire Article