Wypłata odprawy mieszkaniowej w trakcie służby, problem nadgodzin, ciągłości stażu, stawek za dyżury… – Kwestii, z którymi żołnierze się do nas zwracają, jest wiele. Naszym zadaniem jest pośredniczyć w ich rozwiązywaniu – mówi płk Krzysztof Jewgiejuk, przewodniczący Prezydium Organów Przedstawicielskich Żołnierzy Zawodowych. I dodaje, iż lista tych załatwionych spraw też jest długa.
Panie Pułkowniku, czym są organy przedstawicielskie żołnierzy zawodowych i jaką rolę pełnią dziś w siłach zbrojnych?
płk Krzysztof Jewgiejuk: Przede wszystkim reprezentujemy interesy żołnierzy zawodowych wobec przełożonych i kierownictwa resortu obrony, pełnimy głównie rolę opiniodawczo-doradczą. Identyfikujemy problemy środowiska i sygnalizujemy kwestie wymagające poprawy. Dużą wagę przykładamy także do budowania adekwatnej atmosfery w jednostkach i wspierania komunikacji między żołnierzami i przełożonymi. Kluczową rolę odgrywają tu mężowie zaufania, którzy jako łącznicy między żołnierzami a dowództwem stanowią fundament całego systemu przedstawicielskiego.
Z jakimi sprawami żołnierze zgłaszają się najczęściej?
To bardzo szerokie spektrum – od spraw socjalnych, poprzez kwestie związane bezpośrednio ze służbą, warunkami jej pełnienia czy finansami. Te najważniejsze sprawy są dziś trochę inne niż te zgłaszane lata temu. Wynika to przede wszystkim ze zmian w samym wojsku, a także z faktu, iż są one na bieżąco rozwiązywane. Nie zawsze są to spektakularne zmiany, ale często bardzo istotne z punktu widzenia żołnierzy korekty – doprecyzowanie przepisów, poprawa warunków służby czy ulepszenia organizacyjne.
Jakie zatem sprawy udało się w ostatnim czasie rozwiązać dzięki działalności organów przedstawicielskich?
Jako przykład mogę wymienić podniesienie minimalnego świadczenia mieszkaniowego do poziomu 900 zł czy dopięcie kwestii rozszerzenia uprawnionych do dodatku stażowego, który dziś jest wypłacany od drugiego roku służby. Bardzo zaawansowane są prace nad zmianą przepisów, która ma umożliwić studiowanie podoficerom i szeregowym w Akademii Sztuki Wojennej. Braliśmy też udział we wprowadzaniu zmian związanych z wymogami dotyczącymi wyglądu żołnierzy i umundurowania czy przepisami, które zniosły warunek osiągnięcia wieku 55 lat niezbędny do uzyskania praw emerytalnych w przypadku żołnierzy powołanych do służby po 31 grudnia 2012 roku. Byliśmy także inicjatorem wprowadzenia zmian w programach szkolenia w szkołach podoficerskich oraz wprowadzenia dodatku służbowego dla komendantów tych szkół. W sprawach dotyczących żołnierzy aktywnie współpracujemy z Biurem Ministra Obrony Narodowej ds. Warunków Służby Wojskowej oraz Departamentem Wsparcia Rodzin Wojskowych MON.
A jakie problemy w tej chwili nurtują środowisko?
Jedną z najbardziej palących kwestii jest ta dotycząca wypłaty odprawy mieszkaniowej jeszcze w trakcie służby, a nie już po jej zakończeniu. Dla pewnej grupy żołnierzy byłby to argument za dalszym pozostaniem w służbie.
Kolejnym istotnym problemem są należności za służby dyżurne. Obowiązujące stawki – na poziomie około 50 zł za 24-godzinną służbę – nie były zmieniane od prawie dwóch dekad, dlatego postulujemy ich urealnienie. Coraz większym wyzwaniem staje się także problem nadgodzin. Wzrost liczby zadań, wynikający z aktualnej sytuacji bezpieczeństwa, przekłada się na większe obciążenie żołnierzy. W efekcie narasta liczba nadgodzin, które nie zawsze są w wystarczający sposób rekompensowane. Wśród naszych postulatów znajduje się również zmiana przepisów dotyczących sumowania okresów służby w przypadku żołnierzy powracających do armii. Dziś nie zachowują oni ciągłości stażu, co ma przełożenie np. na dodatkowe świadczenia do emerytury w przypadku służby powyżej 32 lat.
Wśród kolejnych naszych postulatów są m.in. zmiana przepisów o zakwaterowaniu, które umożliwią bezpłatne zakwaterowanie w internatach dla wszystkich żołnierzy czy wprowadzenie nagrody jubileuszowej po 45 latach służby, co jest konsekwencją możliwości jej pełnienia do 65. roku życia. Żołnierze zgłaszają także konieczność zmiany zasad opiniowania służbowego, a także objęcie oficerów dodatkiem motywacyjnym za ocenę z opiniowania służbowego. Konieczne jest też rozpoczęcie reformy szkolenia korpusu podoficerskiego oraz zasad przeprowadzania rocznego sprawdzianu sprawności fizycznej.
W tym roku organa przedstawicielskie będą obchodziły 31. rocznicę działalności, a Pan zaczął niedawno trzecią kadencję na stanowisku przewodniczącego. Jak Pan ocenia z perspektywy czasu, czy dziś Wasz głos jest dobrze słyszalny?
Dostrzegam dużą otwartość na dialog i większą gotowość do wsłuchiwania się w głos środowiska żołnierskiego. Uczestniczymy w konsultacjach, jesteśmy zapraszani do dyskusji, opiniujemy projekty aktów prawnych. Nasze prośby, gdy już trafią do decydentów, są nie tylko analizowane, ale też w miarę możliwości uwzględniane we wprowadzanych zmianach. Momentem przełomowym były prace nad ustawą o obronie ojczyzny oraz aktami wykonawczymi, kiedy nasze zaangażowanie było szczególnie widoczne. Trzeba jednak jasno podkreślić, iż choć jesteśmy „głosem żołnierzy”, wskazujemy problemy i proponujemy rozwiązania, to nie mamy mocy sprawczej, a ostateczne decyzje zawsze należą do kierownictwa resortu.
A na ile świadomość istnienia organów przedstawicielskich jest dziś powszechna wśród żołnierzy? Czy wiedzą, gdzie i jak zgłaszać nurtujące ich kwestie?
Tak. Coraz więcej żołnierzy wie, iż może się do nas zwrócić z problemem i wie, iż ich głos nie zostanie zignorowany. Duża w tym rola także samych dowódców. Tam, gdzie są oni otwarci na współpracę z organami przedstawicielskimi i mężami zaufania, system działa najsprawniej i żołnierze wiedzą, iż każdy z nich ma prawo zgłosić swój problem poprzez swojego przedstawiciela.
12 kwietnia po raz pierwszy obchodzono święto organów przedstawicielskich żołnierzy zawodowych.
Już sam fakt włączenia tego dnia do katalogu świąt wojskowych to dla nas duże wyróżnienie. Ale to także symboliczne docenienie roli reprezentantów środowiska. Tym bardziej, iż mówimy o działalności często wykonywanej przez „zwykłych” żołnierzy – mężów zaufania, którzy na co dzień występują w tej roli społecznie, wspierając swoich kolegów. Chcę serdecznie podziękować przewodniczącym konwentów oraz wszystkim dziekanom oficerów, podoficerów i szeregowych za ich wsparcie i ogromne zaangażowanie.
Jakie wyzwania przed Państwem?
Jednym z naszych celów na najbliższą przyszłość jest wzmocnienie roli organów przedstawicielskich i poszerzenie zakresu ich działania. w tej chwili reprezentujemy wyłącznie żołnierzy zawodowych, natomiast wraz z transformacją sił zbrojnych pojawiły się nowe formy służby, jak choćby żołnierze terytorialnej służby wojskowej czy aktywnej rezerwy. Dziś formalnie nie mamy mandatu, by ich reprezentować, choć oczywiście nie pozostajemy obojętni na zgłaszane przez nich problemy.
Drugim ważnym obszarem są prace nad zmianą Kodeksu Honorowego, dokumentu, który jasno określa standardy etyczne i postawy, jakich oczekuje się od każdego żołnierza. w tej chwili obowiązuje Kodeks Honorowy Żołnierza Zawodowego, natomiast naszym celem jest stworzenie dokumentu obejmującego wszystkich żołnierzy – niezależnie od formy pełnionej służby. Bo mundur zobowiązuje każdego żołnierza tak samo.