Gibała bez rejestracji. Brakuje mu 1387 ważnych podpisów

dzienniknarodowy.pl 8 hours ago
Zdjęcie: Gibała bez rejestracji. Brakuje mu 1387 ważnych podpisów


Miejska Komisja Wyborcza w Krakowie uznała 1613 z 5449 podpisów poparcia dla Łukasza Gibały. Do ustawowego minimum brakuje 1387, a komitet ma czas na uzupełnienie zgłoszenia do 3 września, do godz. 16.00. Stawką jest udział jednego z faworytów w wyborach zaplanowanych na 27 września.

Komisja odrzuciła większość podpisów

Komitet Łukasza Gibały złożył 5449 podpisów poparcia. Po weryfikacji Miejska Komisja Wyborcza w Krakowie uznała za prawidłowe 1613, a zakwestionowała 3836. Kandydat na prezydenta miasta potrzebuje co najmniej 3000 ważnych podpisów. Rachunek jest prosty: brakuje mu 1387.

To kolejny etap sprawy, o której pisaliśmy, gdy Gibała stracił większość złożonych podpisów. Formalna odmowa nie zamyka jeszcze drogi do startu. Komitet może dostarczyć brakujące podpisy przed upływem terminu zgłaszania kandydatów.

Oficjalny kalendarz wyborczy wskazuje, iż termin mija w czwartek 3 września o godz. 16.00. Głosowanie w przedterminowych wyborach na prezydenta Krakowa wyznaczono na 27 września.

Brak słowa „Kraków” na karcie

Komisja w uchwale podała liczby, ale nie rozpisała przyczyn zakwestionowania każdego podpisu. Wyjaśnienie przedstawił sztab kandydata. Renata Ropska przekazała PAP, iż przy 3200 podpisach zabrakło słowa „Kraków” obok adresu osoby udzielającej poparcia.

Gibała przyznał, iż na przygotowanej przez jego komitet karcie nie wydrukowano nazwy miasta. o ile mieszkaniec sam jej nie dopisał, komisja nie zaliczała podpisu. Kandydat zapewniał, iż problem nie dotyczył fałszerstw ani osób spoza krakowskiego spisu wyborców. Nazwał przepisy archaicznymi i rygorystycznymi, ale zapowiedział podporządkowanie się decyzji oraz ponowną zbiórkę.

Prawo wyborcze musi być stosowane jednakowo wobec każdego komitetu. Komisja nie może dopisywać brakujących danych ani przymykać oka na wadliwy formularz dlatego, iż sprawa dotyczy polityka prowadzącego w sondażach. Równość reguł chroni wybory przed uznaniowością.

Nie zwalnia to jednak z pytania o proporcjonalność wymogów. o ile wyborca podał dane pozwalające jednoznacznie potwierdzić jego tożsamość i prawo wyborcze w Krakowie, odrzucenie poparcia z powodu braku nazwy miasta brzmi jak triumf formularza nad rzeczywistą wolą obywatela. Takie przepisy powinny być ocenione przez ustawodawcę po wyborach, spokojnie i bez pisania prawa pod jednego kandydata.

Błąd sztabu też ma znaczenie

Odpowiedzialność za kartę ponosi komitet. Aspiracja do zarządzania dużym miastem wymaga sprawności organizacyjnej, a formularz poparcia jest podstawowym narzędziem kampanii. Tysiące mieszkańców poświęciły czas, by poprzeć kandydaturę. Ich podpisy nie powinny zostać zmarnowane przez błąd, którego można było uniknąć przed rozpoczęciem zbiórki.

Sztab uruchomił dodatkowe punkty i ponownie zbiera podpisy. Ma również możliwość odwołania się do Komisarza Wyborczego w Krakowie I w ciągu dwóch dni od doręczenia uchwały. Najszybszą drogą pozostaje jednak zebranie bezpiecznej nadwyżki ponad brakujące 1387 podpisów, ponieważ również nowa partia list będzie sprawdzana.

Krakowianie powinni rozstrzygnąć przy urnach

Gibała należał do głównych faworytów kampanii. Jego ewentualny brak na karcie znacząco zmieniłby układ wyborów i ograniczył wybór mieszkańców. W szerszym tle pozostaje rachunek za problemy miasta, który przejmie sukcesor prezydenta.

Państwo prawa wymaga rygoru, ale demokracja samorządowa ma służyć obywatelom, a nie pułapkom formularza. Komisja powinna wykonać swoje obowiązki bez taryfy ulgowej. Komitet Gibały powinien naprawić własny błąd. Ostateczna ocena kandydata należy jednak do krakowian i najlepiej, aby wydali ją 27 września przy urnach.

Źródło: Państwowa Komisja Wyborcza, Radio ZET, Głos24, PAP

Read Entire Article