Germany does not intend to stand aside. Merz at Trump's to talk about Iran and Ukraine

natemat.pl 2 hours ago
Trzecia wizyta obecnego kanclerza Niemiec w Białym Domu pokazuje, iż choć wojna w Ukrainie pozostaje ważnym elementem agendy transatlantyckiej, dynamika wydarzeń na Bliskim Wschodzie zdominowała rozmowy przywódców.


Choć głównym tematem rozmów w Białym Domu kanclerza Niemiec z prezydentem USA Donaldem Trumpem była eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie i konsekwencje amerykańsko-izraelskich ataków na Iran, szef niemieckiego rządu mówił również o znaczeniu wojny w Ukrainie. Friedrich Merz podkreślił europejskie stanowisko w tej sprawie: jak najszybsze zakończenie wojny i gwarancje bezpieczeństwa dla Kijowa.

Berlin stara się jednocześnie utrzymać bliską współpracę z Waszyngtonem, łagodząc napięcia i akcentując wspólnotę interesów, zarówno w kwestii bezpieczeństwa europejskiego, jak i stabilności globalnej gospodarki.

Friedrich Merz po raz trzeci odwiedza Donalda Trumpa w Białym Domu. W czerwcu ubiegłego roku odbył swoją inauguracyjną wizytę, która przebiegła w harmonijnej atmosferze. Trump określił wówczas Merza jako „szanowanego” i „dobrego człowieka” oraz obiecał: „Będziemy mieli wspaniałe stosunki z pańskim krajem”.

W sierpniu Merz wraz z innymi czołowymi europejskimi politykami uczestniczył w szczycie poświęconym Ukrainie w Białym Domu.

"Ukraina musi zachować terytorium"


Podczas spotkania w Gabinecie Owalnym Merz oświadczył, iż wszyscy zachodni sojusznicy chcą jak najszybszego zakończenia wojny w Ukrainie. Zaznaczył jednak, iż ewentualne porozumienie pokojowe nie może odbyć się kosztem integralności terytorialnej. – Ukraina musi zachować swoje terytorium i swoje interesy bezpieczeństwa – podkreślił kanclerz, zapowiadając rozmowę z Trumpem na ten temat.

Prezydent USA zapewnił, iż wojna Rosji przeciwko Ukrainie znajduje się wysoko na liście jego priorytetów. Dodał przy tym, iż między prezydentami Rosji i Ukrainy panuje „ogromna nienawiść”, co utrudnia mediacje. Jeszcze w 2024 roku Trump twierdził podczas kampanii wyborczej, iż jako prezydent zakończy wojnę w ciągu 24 godzin. Jednak wysiłki zmierzające do zakończenia wojny przy pośrednictwie USA utknęły w martwym punkcie. – Czasami obwiniam jednego, czasami drugiego – stwierdził Trump podczas spotkania w Białym Domu.

Prezydent USA znany jest ze swoich zmiennych stanowisk w sprawie wojny, ale często zarzuca mu się zbytnią bliskość stanowiska rosyjskiego.

Jedność ws. Iranu, ale bez udziału w atakach


Najwięcej uwagi podczas wizyty poświęcono sytuacji w Iranie. Friedrich Merz podkreślił zbieżność stanowisk Berlina i Waszyngtonu wobec władz w Teheranie, określając tamtejszy reżim jako „straszny” i wskazując na konieczność zmian politycznych. „Porozmawiamy również o tym, co będzie potem; o tym, co się stanie, gdy reżim zostanie obalony” – dodał Merz.

Jednocześnie zaznaczył, iż Niemcy – podobnie jak inni europejscy członkowie NATO – nie biorą udziału w operacjach militarnych przeciwko Iranowi.

Kanclerz powiedział, iż liczy na szybkie zakończenie ataków USA oraz Izraela na Iran, mając na uwadze skutki ekonomiczne. – Rosnące ceny benzyny oraz ropy i gazu szkodzą naszym gospodarkom – podkreślił w odpowiedzi na pytanie dziennikarza. Dodał, iż Europa liczy na jak najszybsze przywrócenie stabilizacji. Wyraził nadzieję, iż armia izraelska i amerykańska postąpiły słusznie, aby nowy rząd mógł przywrócić pokój i wolność.

Donald Trump ocenił niemieckie wsparcie jako satysfakcjonujące, odnosząc się m.in. do możliwości korzystania przez USA z baz wojskowych na terytorium Niemiec. Zaznaczył przy tym, iż nie oczekuje od Berlina wysłania wojsk lądowych. Niemcy są „szanowanym krajem”, z którym ma „bardzo dobre stosunki” – podkreślił prezydent USA.

Brak planu sukcesji w Teheranie


Prezydent USA przyznał, iż po śmierci najwyższego przywódcy Iranu, Alego Chameneiego, Waszyngton nie posiada konkretnego planu dotyczącego politycznej sukcesji w Teheranie. – Wielu ludzi, których mieliśmy na oku, nie żyje – przyznał Trump.

Nie udzielił jednoznacznego poparcia dla przebywającego na emigracji Rezy Pahlawiego, syna obalonego w 1979 roku szacha, który deklaruje gotowość do objęcia funkcji przejściowego przywódcy .

Zdaniem Trumpa lepszym rozwiązaniem byłby ktoś „z wewnątrz kraju”, jeżeli taka osoba cieszyłaby się realnym poparciem społecznym: – Powiedziałem, iż sprawia bardzo miłe wrażenie, ale wydaje mi się, iż ktoś z własnych szeregów, kto jest w tej chwili popularny – o ile w ogóle taka osoba istnieje – byłby lepszy – powiedział Donald Trump.

Ostra krytyka Hiszpanii i Wielkiej Brytanii


Podczas wspólnej konferencji prasowej Trump ostro skrytykował rządy Hiszpanii oraz Wielkiej Brytanii . – Hiszpania faktycznie powiedziała, iż ​​nie wolno nam korzystać z ich baz – powiedział Trump, odnosząc się do ataków USA na Iran. Dodał, iż nikt nie może dyktować USA, co mogą, a czego nie mogą robić; gdyby USA chciały, mogłyby korzystać z baz choćby bez pozwolenia.

– Byli nieprzyjaźni – powiedział Trump. I dlatego polecił swojemu sekretarzowi skarbu, Scottowi Bessentowi, wstrzymać „wszelkie umowy” z Hiszpanią. Nie jest jasne, o jakich umowach mówił Trump.

– Również nie jestem zadowolony z Wielkiej Brytanii – dodał Trump. Według brytyjskich mediów Wielka Brytania początkowo odmówiła USA przeprowadzania ataków na Iran z brytyjskich baz. W niedzielę wieczorem premier Starmer ustąpił i zezwolił na ograniczone korzystanie z baz. Trump powiedział, iż można było znaleźć znacznie lepsze rozwiązania.

Prezydent USA ponadto ponownie uzasadnił wojnę z Iranem własnymi interesami bezpieczeństwa, a nie decyzją Izraela. – jeżeli już, to może wywarłem presję na Izrael. Ale Izrael był gotowy, a my byliśmy gotowi – powiedział podczas spotkania w Gabinecie Owalnym. Trump zaznaczył, iż już podczas negocjacji z Iranem był pewien, iż Teheran zaatakuje pierwszy: – A ja nie chciałem, żeby tak się stało – dodał.

NATO i wydatki na obronność


Prezydent USA po raz kolejny przypisał sobie zasługę zwiększenia wydatków na obronność w państwach NATO. Podczas ubiegłorocznego szczytu Sojuszu uzgodniono stopniowe podniesienie nakładów do poziomu 3,5 proc. PKB na cele wojskowe oraz dodatkowych 1,5 proc. na infrastrukturę i wydatki powiązane z obronnością, co łącznie ma dać 5 proc. PKB do 2035 roku.

Trump pozytywnie wypowiedział się o sekretarzu generalnym NATO, Marku Ruttem, nazywając go „fantastycznym”. Jednocześnie wyraźnie rozróżnił państwa europejskie na te, które „były pomocne”, oraz te, które – jego zdaniem – nie spełniły oczekiwań Waszyngtonu. Niemcy zaliczył do pierwszej grupy.

Merkel pod ostrzałem, pochwały dla Merza


W trakcie spotkania Trump odniósł się także do byłej kanclerz Angeli Merkel, zarzucając jej, iż swoją polityką migracyjną i energetyczną zaszkodziła Niemcom. Podkreślił, iż Merz reprezentuje w tych kwestiach „w zasadzie przeciwne stanowisko” i nazwał go „znakomitym przywódcą”.

Relacje osobiste obu polityków wydają się poprawne. Już podczas pierwszej wizyty Merza w Białym Domu w czerwcu ubiegłego roku Trump określał go jako „szanowanego” i „dobrego człowieka”, zapowiadając „wspaniałe relacje” z Niemcami.

Opracowanie: Dagmara Jakubczak


Read Entire Article