W nocy zeszłam do metra, które już od czterech lat pełni funkcję schronu. Było tam wielu ludzi: z rozkładanymi łóżkami, torbami, zwierzętami domowymi. Położyłam się obok kobiety z dzieckiem. Dziecko długo płakało, ale nikt nie zwracał na to uwagi – w takich miejscach obowiązuje niepisana solidarność. Być może wielu z nas w tamtym momencie chciałoby znów stać się dzieckiem, przytulić do mamy i po prostu popłakać.
Gdy gaśnie światło, zostaje solidarność. Kijów zimą [Korespondencja]
kulturaliberalna.pl 2 days ago
- Homepage
- Polish politics
- Gdy gaśnie światło, zostaje solidarność. Kijów zimą [Korespondencja]
Related
recommended
Do ulgi mały ZUS plus można wrócić
3 hours ago
KSeF chroniony, ale czy skutecznie?
3 hours ago








