Spotkanie ministrów G20 w Asheville w Karolinie Północnej zakończyło się bez wspólnego oświadczenia wszystkich uczestników. Powodem
był sprzeciw Chin wobec krytyki „nierynkowych praktyk”.
Dwudniowe spotkanie ministrów finansów i banków centralnych G20 zakończyło się bez tradycyjnego wspólnego oświadczenia uczestników. Powodem był sprzeciw Chin dotyczący proponowanych sformułowań dotyczących krytyki „nierynkowych praktyk”. Waszyngton
i inne państwa Zachodu od dawna oskarżają Pekin m.in.
o subsydiowanie nadwyżki produkcyjnej i utrzymywanie sztucznego kursu swojej waluty, by zdominować światowy eksport. „Globalne nierównowagi” były jednym z głównych tematów spotkania w Asheville. Według amerykańskich urzędników Chiny były jedynym krajem, który sprzeciwiał się wspólnemu oświadczeniu.
Zamiast wspólnego oświadczenia, swoje oświadczenie wydała amerykańska prezydencja G20. Napisano w nim,
że „kraje powinny podjąć kroki w celu wyeliminowania polityk i praktyk pozarynkowych, które pogłębiają nierównowagi”, wymieniając w szczególności kraje
z „nadmiernymi i utrzymującymi się nadwyżkami
w obrotach zewnętrznych” i nadmiernie uzależnionych
od eksportu, co jest jasnym odwołaniem do polityki Pekinu.
W oświadczeniu podkreślono również zaniepokojenie „ciągłymi zakłóceniami w handlu energią” i wskazano,
że „swobodna, bezpieczna i przewidywalna żegluga przez cieśninę Ormuz i na całym świecie, a także rozwiązywanie trwających wojen i konfliktów są niezbędne do utrzymania trwałego wzrostu”. Nie znalazły się tam żadne wzmianki
dotyczące wojny na Ukrainie.
AB, PAP











