W weekend oraz dziś, w poniedziałek 27 kwietnia, tankowanie odbywa się według cennika ustalonego jeszcze w piątek. Maksymalnie płacimy teraz 6,17 zł za litr benzyny 95, a benzyna 98 kosztuje 6,71 zł. Olej napędowy wynosi 7,01 zł za litr. Teraz musimy przygotować się na kolejne korekty.
Nowe ceny paliw na wtorek. Podwyżki na stacjach
Z najnowszego dokumentu opublikowanego w Monitorze Polskim dowiadujemy się, jakie koszty poniesiemy przy dystrybutorach we wtorek 28 kwietnia. Minister energii Miłosz Motyka po raz kolejny zaktualizował urzędowe stawki.
Oto dokładne ceny brutto na 28 kwietnia:
Benzyna 95 – 6,21 zł za litr (wzrost o 4 grosze).
Benzyna 98 - 6,72 zł za litr (wzrost o 1 grosz).
Olej napędowy – 7,12 zł za litr (wzrost o 11 groszy).
Widzimy wyraźnie, iż trend wzrostowy utrzymuje się w tej chwili na całym rynku paliw. Najmocniej po kieszeni dostaną właściciele aut z silnikami diesla. Po wielu dniach obniżek, teraz zdecydowanie najbardziej odczują skok.
Do kiedy potrwa tarcza CPN? Rządowe wsparcie dla kierowców
Pakiet osłonowy Ceny Paliwa Niżej (CPN) nieustannie chroni nas przed drożyzną wywołaną zawirowaniami na świecie. Gdyby nie to rozwiązanie, litr paliwa byłby droższy o grubo ponad złotówkę.
Zatem kierowcy tankujący standardowy bak o pojemności 50 litrów zachowują w portfelu ok. 60 złotych. Program bazuje na obniżonym do 8 proc. podatku VAT, zredukowanej akcyzie oraz zamrożonej marży stacji na rygorystycznym poziomie 30 groszy.
Kierowcy zastanawiają się jednak, jak długo państwo będzie dopłacać do ich podróży. Z informacji przekazywanych przez szefa resortu energii wynika, iż tarcza CPN zostanie wygaszona dopiero w momencie wyraźnego uspokojenia rynków.
– Wtedy, gdy będziemy widzieli uspokojenie sytuacji na rynkach, gdy cena diesla i benzyny w hurcie będzie niższa, w okolicy tego, z jakimi cenami mieliśmy do czynienia przed wybuchem tego konfliktu, to wtedy będziemy mogli mówić o wygaszeniu tych tarcz – tłumaczył minister Miłosz Motyka w radiowej Trójce.
Sytuacja na Bliskim Wschodzie. Nowa propozycja Iranu dla USA
Portal Axios ustalił, iż Teheran przekazał Amerykanom nowy plan za pośrednictwem pakistańskich mediatorów. Irańczycy proponują otwarcie cieśniny Ormuz i zakończenie wojny. Haczyk polega na odłożeniu negocjacji nuklearnych na później, bo politycy z Bliskiego Wschodu nie zgadzają się na wstrzymanie wzbogacania uranu i pozbycie się tego materiału na całą dekadę.
Stany Zjednoczone twardo stawiają warunki. Donald Trump odwołał lot wysłanników na spotkanie z irańskim ministrem. "Nie będziemy podróżować tylko po to, żeby tam siedzieć" – przyznał przywódca USA, narzekając na postawę Irańczyków. Biały Dom podchodzi do irańskiej oferty z dystansem.
Olivia Wales przypomniała, iż Waszyngton nie negocjuje przez prasę i nie pozwoli, by Teheran miał broń jądrową. Ten oznacza, iż światowe ceny ropy przez cały czas będą "zakładnikiem" w rękach polityków. Przypomnijmy, iż od 8 kwietnia w konflikcie panuje tymczasowe zawieszenie broni.











