Ochrona pamięci historycznej zapewnia, iż poświęcenie dla Ojczyzny jej obywateli, pomimo upływu lat, będzie uszanowane i podkreślane. Sfera ta jest jednocześnie polem walki z kłamcami historycznymi, którzy prowadząc swoją politykę zakłamywania historii realizują wyznaczone zadania, aby wybielać zbrodniarzy, przerzucając odpowiedzialność często na ich ofiary.
Francuzi twierdzą, iż Polacy prowadzili czystki etniczne na Ukraińcach po II Wojnie Światowej. W ostatnich dniach na kanale YT Marcin Kubicki „Walker” pojawiła się szokująca informacja przekazana przez słuchacza, iż w telewizji WP prezentowany był film produkcji francuskiej pt. „Świat po Hitlerze”. W drugim odcinku tego serialu narrator, pochylając się nad relacjami polsko- ukraińskimi, poinformował swoich odbiorców, iż w powojennej rzeczywistości to Polacy rozpoczęli „czystki etniczne” wymierzone w Ukraińców, a dopiero wówczas Ukraińcy przeszli do akcji odwetowych na Polakach.
Nagranie mozna obejrzeć tutaj: https://www.youtube.com/embed/18bJpucyhx0
Narracja we wspomnianym serialu prezentowanym w tej chwili dla Polaków a prędzej ukazywana dla opinii publicznej na Zachodzie nie wspomina ani słowem o ludobójstwie dokonywanym przez UPA na Polakach na Wołyniu i Małopolski Wschodniej. Pomimo faktu, iż w dalszej części serialu narracja omawiając sytuację powojennej Jugosławii podkreśla fakt kolaboracji chorwackich Ustasze z nazistami niemieckimi, w przypadku analizowania relacji polsko-ukraińskich dziwnym trafem zupełnie pomija fakt wiernej służby Ukraińców przy boku Hitlera w takich formacjach jak SS Galizien czy policji ukraińskiej.
O tym, iż nie jest to przypadkowa sytuacja świadczy fakt powolnego zakłamywania tej historii na „naszym podwórku”. Przykładem tego niech będzie historia wioski Potok Górny prezentowana na Wikipedii. Opisując historię II wojny światowej jako pierwsza informacja pojawia się opis:
(…) 17 grudnia 1943 roku polskie podziemie zamordowało w Potoku Górnym Dmytra Bonna, Katerynę Bonna, Mykołę Jaceczko oraz Iwana Jaceczko.
Wedługg opisu dopiero to wydarzenie spowodowało, iż „w odwecie” zamordowali 19 mieszkańców wsi[1]. Warto zapoznać się przypisami, na podstawie których sporządzono powyższy opis.
Dziwnym trafem autorzy pominęli datę 13 października 1942 roku, kiedy to Niemcy wraz z Ukraińcami spędzili wszystkich dorosłych mężczyzn przed budynek gminy, spośród których wybrali dziesięciu, wyprowadzili ich za stodołę i rozstrzelali. Wśród zamordowanych Polaków znajdowali się:
- Michał Chudy, lat 50
- Michał Gołąb, lat 63
- Antoni Kałan, lat 70
- Teodor Kobyliński, lat 52
- Jan Krzeszowiec, lat 53
- Marcin Łokaj, lat 71
- Andrzej Mazurek, lat 65
- Jan Pieczonka, lat 74
- Jan Siemionowicz, lat 46
- Andrzej Śniosek lat 36[2].
Warto w tym miejscu zastanowić się ile w polskiej przestrzeni publicznej jest podobnych przykładów, gdzie narracja ukazana jest w sposób przedstawiający Polaków jako prowokatorów zbrodni, a Ukraińców jako broniących swoich praw. Do czego doprowadzi to w przeciągu 5,10 lat? Wydaje się, iż współcześni Polacy są obojętni na ryzyko, iż przez swoją obecną bierność ich dzieci i wnukowie będą nosić piętno morderców i zwyrodnialców.
Źródła:
[1]https://pl.wikipedia.org/wiki/Potok_G%C3%B3rny
[2]J. Fajkowski, J. Religa, Zbrodnie hitlerowskie na wsi polskiej 1939-1945, Warszawa 1981, s. 438-439.
Polecamy również: Prokuratura Żurka zmuszona do ścigania jaczejki „Abotak”









