Fedorow szuka wsparcia w USA. Zełenski ma nowego rywala

dzienniknarodowy.pl 3 hours ago
Zdjęcie: Fedorow szuka wsparcia w USA. Zełenski ma nowego rywala


Mychajło Fedorow, zdymisjonowany 15 lipca były minister obrony Ukrainy, udał się do Stanów Zjednoczonych i buduje zaplecze przed możliwymi wyborami. W otoczeniu Wołodymyra Zełenskiego rośnie obawa przed politycznym starciem. Dla Polski oznacza to ryzyko destabilizacji państwa walczącego z Rosją oraz konieczność rozmów z więcej niż jednym ośrodkiem w Kijowie.

Były współpracownik wyrasta na konkurenta

Mychajło Fedorow przez lata należał do najbardziej rozpoznawalnych ludzi ekipy Wołodymyra Zełenskiego. Najpierw odpowiadał za cyfryzację państwa, później kierował resortem obrony. Po lipcowej dymisji przestał jednak występować jako wykonawca prezydenckiej polityki. Coraz wyraźniej buduje własną pozycję.

Wirtualna Polska podała, iż Fedorow udał się do Stanów Zjednoczonych w poszukiwaniu politycznego wsparcia. Według informacji portalu w otoczeniu Zełenskiego panuje przekonanie, iż wokół byłego ministra formuje się koalicja dążąca do wyborów. Sam Fedorow wcześniej publicznie przekonywał, iż głosowanie powinno odbyć się mimo wojny, a Rosja nie może decydować o terminie wyboru władz Ukrainy.

Dymisja uruchomiła otwarty konflikt

Ośrodek Studiów Wschodnich opisał lipcowe odejście Fedorowa jako decyzję, która może osłabić zaufanie do Zełenskiego i spowolnić reformy armii. Według analizy powodem sporu był konflikt ministra z naczelnym dowódcą gen. Ołeksandrem Syrskim oraz wzajemne oskarżenia o blokowanie zmian w wojsku.

Fedorow ma realny kapitał polityczny. Przez siedem lat kierował cyfryzacją administracji, a aplikacja Dija stała się symbolem sprawnego państwa na Ukrainie. Jako minister obrony był kojarzony z rozwojem systemów bezzałogowych. Po jego dymisji odbyły się protesty społeczne, co pokazało, iż nie jest kolejnym urzędnikiem łatwym do usunięcia z pamięci opinii publicznej.

Teraz do sporu dochodzi kierunek amerykański. Według doniesień z 1 września były minister przedstawiał w Waszyngtonie pomysł współpracy przy budowie amerykańskiej floty dronów uderzeniowych w zamian za pociski Patriot potrzebne Ukrainie. Zabiegał też o kapitał dla funduszu wspierającego ukraińskie firmy zbrojeniowe. Łączy więc politykę, bezpieczeństwo i pieniądze.

Wybory podczas wojny pozostają problemem

Stan wojenny uniemożliwia w tej chwili przeprowadzenie wyborów na Ukrainie. Zmiana tego stanu nie jest techniczną formalnością. Trzeba zapewnić głosowanie żołnierzom, milionom obywateli przebywających poza krajem i mieszkańcom terenów objętych działaniami wojennymi. Rosja zrobi też wszystko, by wykorzystać kampanię do operacji wpływu.

Z drugiej strony odkładanie demokratycznej weryfikacji w nieskończoność pogłębia napięcia i daje paliwo krytykom obecnej władzy. Fedorow uderza dokładnie w ten punkt. Rosnące zmęczenie i napięcia wokół mobilizacji dodatkowo zwiększają społeczne zapotrzebowanie na rozliczenie sposobu prowadzenia państwa.

Polska musi rozmawiać realistycznie

Polska ma interes w tym, by Ukraina pozostała zdolna do obrony przed Rosją. Chaos polityczny za naszą wschodnią granicą byłby prezentem dla Kremla. Nie oznacza to jednak obowiązku bezwarunkowego wspierania jednego człowieka lub jednego obozu. Państwo polskie powinno utrzymywać kontakty z legalnymi władzami w Kijowie, a zarazem uważnie obserwować środowiska, które mogą przejąć odpowiedzialność po przyszłych wyborach.

W tych rozmowach muszą paść polskie warunki: bezpieczeństwo granicy, uczciwa kooperacja gospodarcza i prawda o rzezi wołyńskiej. Spadające oceny relacji polsko-ukraińskich wśród Polaków pokazują, iż polityka samych gestów wyczerpała się. Rywalizacja Fedorowa z Zełenskim może zmienić układ sił. Warszawa nie może dowiedzieć się o tym jako ostatnia.

Źródła: Wirtualna Polska; Ośrodek Studiów Wschodnich; Polskie Radio 24.

Źródło: WP Wiadomości

Read Entire Article