– Czas spokojnego szkolenia, budowania zasobu kadry oraz wypracowywania taktyk, technik i procedur na samolotach FA-50 dobiegł końca. Czas poddać je pewnemu egzaminowi i wprowadzić do systemu obrony powietrznej – zapowiedział gen. dyw. pil. Ireneusz Nowak, dowódca operacyjny RSZ. Zakres zadań FA-50GF nie będzie jednak tak szeroki jak maszyn FA-50PL, które pojawią się w Polsce w 2027 roku.
Zapowiedź dotycząca FA-50 padła podczas konferencji „Przyszłość Sił Powietrznych RP”.Dowódca operacyjny RSZ w trakcie spotkania zorganizowanego przez Portal Obronny wskazał, iż polskie lotnictwo znajduje się w okresie przejściowym. F-16 pozostają podstawowym narzędziem realizacji zadań wymagających większych możliwości bojowych, trwa wdrażanie samolotów piątej generacji F-35, jednocześnie MiG-i-29 przez cały czas wykonują zadania w systemie obrony powietrznej. – Do dziś wykorzystujemy samoloty MiG-29 do przechwytywania celów nad Bałtykiem. Nie są to wyłącznie mało wymagające cele, jak rosyjskie samoloty rozpoznawcze Ił-20. W tym roku załogi MiG-29 kilkakrotnie przechwytywały także rosyjskie Su-30SM – powiedział gen. dyw. pil. Ireneusz Nowak, podkreślając, iż MiG-i zrobiły to skutecznie i profesjonalnie.
Jednocześnie dowódca operacyjny zapowiedział, iż proces wprowadzania samolotów FA-50 do działań zostanie przyspieszony. Jego zdaniem zakończył się etap, w którym te maszyny były przede wszystkim platformą do szkolenia załóg i budowania doświadczeń. w tej chwili mają zostać stopniowo włączane do realnego systemu obrony powietrznej, oczywiście z uwzględnieniem ich aktualnych możliwości. – FA-50GF będą przede wszystkim wykorzystywane do zwalczania potencjalnych zagrożeń, w tym bojowych dronów z napędem odrzutowym, takich jak Geran-4 i Geran-5. Natomiast gdy otrzymamy samoloty w wersji FA-50PL, będziemy myśleć o ich wykorzystaniu znacznie szerzej. Dadzą nam one możliwość zwalczania w zasadzie wszystkich zagrożeń, z którymi w tej chwili się mierzymy – mówił gen. Nowak. Włączenie FA-50 do systemu obrony powietrznej wpisuje się w plany Ministerstwa Obrony Narodowej, które zapowiedziało, iż w 2026 roku te samoloty rozpoczną dyżury bojowe.











