Powrót tematu tajnego aneksu autorstwa Antoniego Macierewicza wywołuje niemałe trzęsienie ziemi w polityce krajowej. Okazuje się, iż po 18 latach od powstania dokumentu, decyzja o jego upublicznieniu budzi sprzeciw u wielu czołowych polityków, w tym również u lidera Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego.
Prezes PiS ostrzega przed publikacją. "To bardzo ryzykowne"
Podczas uroczystości odsłonięcia Ronda im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Parczewie, Jarosław Kaczyński został zapytany przez dziennikarzy o zdanie na temat decyzji prezydenta Karola Nawrockiego w sprawie odtajnienia aneksu do raportu o likwidacji WSI. Lider PiS, ku zaskoczeniu wielu, opowiedział się po stronie sceptyków, przywołując opinię swojego zmarłego brata.
– Przyłączam się do tego, co wtedy powiedział mój świętej pamięci brat, iż tam jest wiele tez o charakterze publicystycznym, a nie takim, które powinny być w tego rodzaju dokumencie – stwierdził Jarosław Kaczyński.
Prezes PiS ocenił, iż ujawnienie aneksu nie jest "szczególnie ważnym aktem", a sam dokument zawiera "różnego rodzaju bardzo wątpliwe tezy, o ile chodzi o ich udowodnienie". Podsumował plany Nawrockiego krótko: "To bardzo ryzykowne, daleko idące".
Jak już informowaliśmy w naTemat, podobny dystans zachowuje Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty. W rozmowie z TVN24 uznał on działania prezydenta za "łamanie tajemnicy państwa" i przejaw nieodpowiedzialności. Czarzasty wyraził obawę, iż przez blisko dwie dekady dokument mógł zostać zmanipulowany. – Czy na pewno nikt tego raportu nie oglądał przez ten czas? Czy do tego raportu nie zostały jakieś tezy dopisane? – dopytywał marszałek.
Prezydent Karol Nawrocki podjął już prawne kroki ws. aneksu WSI
Cała ta dyskusja rozpoczęła się 23 kwietnia, kiedy to rzecznik prasowy prezydenta RP, Rafał Leśkiewicz, ogłosił w mediach społecznościowych, iż po analizach w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego proces upubliczniania aneksu w sprawie WSI wszedł już w fazę decydującą.
"Prezydent RP Karol Nawrocki przeszedł do formalno-prawnego etapu bezpośrednio zmierzającego do odtajnienia i podania do publicznej wiadomości Aneksu do Raportu z likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych" – przekazał Leśkiewicz na portalu X.
Dlaczego ten dokument budzi aż tak skrajne emocje? Aneks stworzony w 2007 roku pod okiem Antoniego Macierewicza ma rzucać światło na najmroczniejsze kulisy III RP. Nieoficjalne doniesienia sugerują, iż znajdują się tam dane dotyczą między innymi powiązań żołnierzy i tajnych współpracowników służb PRL z powstaniem polskiej mafii. Oprócz tego, w aneksie mają znajdować się również wrażliwe dane na temat chociażby nielegalnego handlu bronią, wpływów w mediach oraz inwigilacji czołowych polityków i duchownych.







![Uderzenie w tytoniowe podziemie. Policja rozbiła zorganizowaną grupę przestępczą w Ostrołęce [ZDJĘCIA]](https://www.eostroleka.pl/luba/dane/pliki/zdjecia/2026/271-247936.jpg)

