Gdyby Szopen żył w Bostonie, nieco później, o sto lat.
To by grał na saksofonie. Nie zmarnowałby się tak.
Nie każdy post trafia do wszystkich subskrybentów. Niezależnie od przyczyn, warto czasem wejść na stronę główną: https://jacekh.substack.com i sprawdzić, czy coś nie umknęło. Mogło to się zdarzyć miesiące temu, ale ostatnio bywa coraz częściej.
Miałem sygnały od kilku osób, iż czasem nie otrzymują moich postów, ale początkowo uznawaliśmy je za błędy ich poczty elektronicznej. Teraz ja też nie dostałem maila z własnym postem, więc chyba jednak błąd ma Substack i raczej ciężko podejrzewać, iż to próba cenzury. Pojawiały się sugestie o rosnącej cenzurze za sprawą nacisków Unii, ale Substack jest zbyt niszowy, więc jego kolej przyjdzie po ujarzmieniu tych największych.
Zapewne trzeba będzie popracować nad znalezieniem sposobu z pominięciem systemu Substack’a, a może i poczty, bo prędzej lub później europaci wprowadzą coraz ściślejszą cenzurę. Dla naszego bezpieczeństwa oczywiście.
Ja znalazłem sposób omijania zawodności poczty, a jest nim subskrypcja dzięki czytnika kanałów RSS. Niektóre programy pocztowe, na przykład Thunderbird mają taką funkcję subskrypcji. Wystarczy wtedy we właściwym miejscu wpisać adres https://jacekh.substack.com/feed i zatwierdzić, aby pojawiały się wiadomości.
Istnieje wiele innych programów oferujących taką funkcję. Można też korzystać z aplikacji Substack. Nie będę wdawał się w szczegóły, gdyż konkretne przypadki różnią się między sobą i to, co dobre dla kogoś jest niewygodne lub zbyt skomplikowane dla innych. Zawsze jednak można bezpośrednio sprawdzić na wymienionej na wstępie stronie.





















