EFNI Wiosna. Polska powinna być dużo lepiej znana i rozumiana za granicą

lewiatan.org 5 hours ago
Zdjęcie: 4H1A3260 / 4H1A3250


Uczestników Europejskiego Forum Nowych Idei, które odbywa się w Warszawie, powitali Henryka Bochniarz, przewodnicząca Rady Programowej EFNI i Marek Górski, prezydent Konfederacji Lewiatan. Tegorocznemu wydarzeniu towarzyszy hasło „Wyzwolić potencjał, zbudować jutro” i jest poświęcone promocji Polski oraz budowaniu jej wizerunku na arenie międzynarodowej.

Henryka Bochniarz przekonywała, iż Polska może pochwalić się bardzo dobrymi wynikami gospodarczymi na tle Europy, jednak równolegle toczy się dyskusja, jak utrzymać i przyspieszyć tempo wzrostu. Obecny „złoty okres” nie jest dany raz na zawsze. W przyszłości jego dynamika może osłabnąć. najważniejsze znaczenie będzie miało postawienie na kapitał ludzki – osoby kreatywne, zdolne do tworzenia innowacyjnych idei i rozwiązań. Bez tego Polska ryzykuje utratę konkurencyjności.

– Istotnym wyzwaniem pozostaje promocja kraju za granicą. w tej chwili odpowiada za nią siedmiu ministrów oraz kilkadziesiąt instytucji, w których pracuje wielu wysoko wykwalifikowanych specjalistów. Łączne budżety tych podmiotów przekraczają miliard złotych, co wskazuje na znaczący potencjał organizacyjny i finansowy. Wciąż jednak brakuje spójnej i skutecznej strategii promocji Polski na arenie międzynarodowej. Tymczasem bez efektywnego komunikowania osiągnięć i budowania wizerunku kraju trudno będzie przyciągać nowe inwestycje i wzmacniać pozycję gospodarczą – stwierdziła Henryka Bochniarz.

– Żyjemy w czasach szczególnych – z jednej strony to 35 lat dynamicznego rozwoju Polski, z drugiej okres narastających napięć globalnych. Dotychczasowy model wzrostu, oparty na taniej sile roboczej, imporcie technologii oraz napływie inwestycji zagranicznych, stopniowo się wyczerpuje. Coraz pilniejsze staje się więc poszukiwanie nowych motorów rozwoju. Polska dysponuje znaczącym potencjałem kreatywnym, który wymaga lepszego wykorzystania i promocji. Wciąż musimy nauczyć się mówić o własnych sukcesach i skutecznie je eksponować. Ważnym wyzwaniem pozostaje dziś odpowiedź na pytanie, jak efektywnie prezentować Polskę na arenie międzynarodowej – poprzez osiągnięcia w nauce, technologii, kulturze, sporcie i biznesie, a także dzięki ambicjom młodego pokolenia – powiedział Marek Górski.

Prof. Norman Davies, w wykładzie inauguracyjnym, ocenił stan zagranicznych badań nad Polską jako „żałosny”. Zwrócił uwagę, iż nie istnieje jedna, uzgodniona definicja dyscypliny zajmującej się Polską. W jego ocenie badania te są często ograniczane do filologii i polonistyki, co – jak podkreślił – stanowi poważny błąd. W tym kontekście zaproponował używanie terminu „polonoznawstwo”.

Historyk podkreślił również, iż Polska nie jest już państwem satelickim, ale krajem stabilnym, demokratycznym. Zwrócił uwagę na stały wzrost gospodarczy oraz szybki przyrost PKB, wskazując, iż Polska powinna być zdecydowanie bardziej obecna w międzynarodowym środowisku akademickim. Jednocześnie Davies zauważył, iż na wielu uczelniach, w tym brytyjskich, wiedza o Polsce pozostaje marginalna – ponad 90 procent studentów nie ma kontaktu z programami dotyczącymi Polski. Jak wskazał, brakuje instytucjonalnych centrów zajmujących się polską tematyką, podczas gdy funkcjonują np. ośrodki poświęcone Japonii czy regionowi Bliskiego Wschodu.

W jego ocenie brak ten wynika również z niedostatecznego zainteresowania władz rozwojem tzw. soft power. Jak stwierdził, w rządzie nie ma przekonania, iż rosnący status Polski uzasadnia bardziej aktywne wykorzystanie narzędzi wpływu kulturowego i naukowego na arenie międzynarodowej.

Niezwykle interesujący był przebieg pierwszego panelu „Między euforią wzrostu, a ciężarem transformacji”.

Małgorzata Bonikowska, prezeska Centrum Stosunków Międzynarodowych podkreślała, iż obecny moment można opisać jako przełom – coś się kończy, a jednocześnie wyłania się nowy porządek. W tej zmianie kryje się szansa dla Polski. W skali globalnej obserwujemy dziś odejście od dotychczasowych reguł gry, które przez lata sprzyjały rozwojowi kraju. Po 1989 roku Polska stopniowo budowała swoją pozycję, jednak dopiero w okresie ostatnich zawirowań zaczęła być wyraźnie dostrzegana na arenie międzynarodowej. Jednym z wydarzeń, które szczególnie przebiło się do globalnej świadomości, była skala i sposób przyjęcia uchodźców z Ukrainy – gest szeroko komentowany i doceniany.

Zdaniem Małgorzaty Bonikowskiej świat zmierza dziś w kierunku układu multipolarnego, który z natury będzie bardziej niestabilny. W Europie przez długi czas nie dostrzegano tej tendencji – w tej chwili kontynent przeżywa swoisty szok, uświadamiając sobie, iż globalne napięcia bezpośrednio go dotyczą. Na naszych oczach toczy się rywalizacja o globalne przywództwo oraz starcie między światem demokratycznym a państwami autorytarnymi. Równolegle kształtuje się trzeci istotny trend – rola państw średniej wielkości i ich zdolność do odnalezienia się w nowym układzie sił. W tym kontekście Polska ma realną szansę odegrać istotną rolę i wykorzystać sprzyjający moment.

– Nie należy zakładać, iż po utracie władzy na Węgrzech przez Orbana, w Unii Europejskiej dojdzie do trwałego odwrotu sił populistycznych – bardziej prawdopodobne jest jedynie wyhamowanie ich dynamiki. Jednocześnie można spodziewać się zmian w podejściu do Rosji. Wciąż jednak nie jest jasne, w jakim kierunku ewoluować będzie polityka wobec Ukrainy. Pozytywnym sygnałem pozostaje fakt, iż o wyniku wyborów w dużej mierze przesądziła kondycja gospodarki. Wyborcy dostrzegli skalę problemów – na Węgrzech szczególnie wyraźnie zauważono, w jak trudnej sytuacji znalazła się krajowa gospodarka – stwierdził Krzysztof Hetman, poseł Parlamentu Europejskiego.

Prof. Radosław Markowski, z Polskiej Akademii Nauk i Uniwersytetu SWPS akcentował, iż w kontekście ostatnich wyborów na Węgrzech powraca ocena, iż polityczny projekt Viktora Orbán pozostanie trwałym elementem sceny publicznej, a koncepcja nieliberalnej demokracji jeszcze długo będzie psuła nastroje w różnych częściach świata. Nowy premier, reprezentujący nurt konserwatywny, zapowiada stopniowe odchodzenie od polityki poprzedniej ekipy. Jednocześnie w społeczeństwie utrzymuje się wyraźna nieufność wobec instytucji międzynarodowych, co może dodatkowo utrudniać proces zmian.

Z kolei prof. Witold Orłowski, ekonomista z Akademii Finansów i Biznesu Vistula zauważył, iż świat funkcjonuje dziś w warunkach permanentnego kryzysu, który coraz częściej staje się nową normalnością. Źródłem tej sytuacji są przede wszystkim dynamiczne przemiany gospodarcze oraz gwałtownie postępująca cyfryzacja. Globalna rywalizacja nie ustaje – na czoło wysuwają się dwie największe potęgi gospodarcze: Stany Zjednoczone i Chiny, podczas gdy znaczenie Rosji w tym wymiarze pozostaje ograniczone. Swoją szansę na wzmocnienie pozycji ma również Unia Europejska. Najbliższe dekady zapowiadają się jako okres intensywnych zmian i powtarzających się kryzysów. W latach 90. dominowało przekonanie o „końcu historii”, jednak rzeczywistość gwałtownie je zweryfikowała. Proces transformacji nie tylko się nie zakończył — on przez cały czas trwa. Polska ma za sobą trzy dekady bezprecedensowego sukcesu gospodarczego, największego w swojej nowoczesnej historii. Jego fundamentem są przede wszystkim zmiany technologiczne. W nadchodzących latach najważniejsze będzie to, kto potrafi skutecznie z nich korzystać. Wyzwanie to dotyczy zarówno firm, jak i obywateli – konieczne jest nie tylko dostosowanie się do nowych realiów, ale wręcz ich świadome i aktywne wykorzystanie.

Mariusz Zielonka, główny ekonomista Konfederacji Lewiatan, nawiązując do wyborów na Węgrzech zauważył, iż rządy w krajach dotkniętych wysoką inflacją coraz częściej tracą poparcie społeczne – kondycja gospodarki pozostaje jednym z kluczowych czynników wpływających na decyzje wyborców. Na tym tle polscy przedsiębiorcy funkcjonują w wyjątkowo wymagającym, ale i dynamicznym otoczeniu. Krajowy biznes przechodzi swoiste „nowe otwarcie” co kilka lat, wykazując przy tym dużą zdolność adaptacji. Szczególne znaczenie ma członkostwo w Unii Europejskiej, które zapewnia dostęp do rynku liczącego około 450 milionów konsumentów. Polskie firmy udowodniły swoją odporność w czasie kolejnych kryzysów – stosunkowo gwałtownie odbudowały potencjał po pandemii COVID-19.

– Wyzwania jednak pozostają, a jednym z najważniejszych są rosnące koszty pracy. Jest to element głębszej transformacji, przez którą przechodzi w tej chwili polska gospodarka. Mimo tych trudności przedsiębiorcy skutecznie odnajdują się w zmieniających się realiach. Wzrost gospodarczy Polski wciąż w dużej mierze opiera się na konsumpcji. Polska należy do grona państw o najwyższym tempie wzrostu gospodarczego w Unii Europejskiej, zajmując pod tym względem 3.- 4. miejsce, przy jednocześnie utrzymującym się niskim poziomie bezrobocia – dodał Mariusz Zielonka.

Panel moderowała Aleksandra Karasińska, dyrektorka, Fundacja RASP

Read Entire Article