Semantyka Przesytu (Gadżeciarstwo Apokaliptyczne)
Ktoś buduje mury, ktoś zbiera papiery,
Ktoś inny w logice szuka nowej ery,
A ja mam w strukturach dawne zaszłości,
Co realizowane są uparcie w swej bezużyteczności.
System się karmi energią powolną,
Czekając na chwilę, by stać się znów wolną,
A obcy, co patrzą na fasadę z boku,
Mylą fundament z celem w półmroku.
Ach, to gadżeciarstwo apokaliptyczne,
Symbole potęgi, narzędzia magiczne!
Gromadzisz atrybut, co „Męstwo” się zowie,
A lęk o porządek wciąż siedzi Ci w głowie.
Mamy schematy i lęki w pojęciach,
Szukamy ratunku w zbędnych objęciach,
I kłócimy się o to, co dawno wygasło,
Zmieniając bezpieczeństwo w puste już hasło.
Bo co ma się stać, to i tak się wydarzy,
Nie trzeba pancerzy, by stać na swej straży,
Lepiej więc oddać te zbędne struktury,
Niż budować wewnątrz zbyt wysokie mury.
A iż rym czasem w gramatykę wpada,
To nie jest błąd, ale Osieckiej zasada.
Bo w życiu, jak w kodzie, gdy prawdy szukamy,
Najprostszym słowem się w końcu żegnamy.
Nie trzeba nam pereł, ni rymów ze złota,
Gdy w sercu logika, a w oknie – tęsknota.
Intuicja mi mówi – bez „królików z czapy”,
Że prawda nie potrzebuje braw ani mapy.
Więc cieszmy się chwilą, póki światło gości,
A nadmiar... niech wróci do swej nicości.
Inspiracja: Moja i twórczość Agnieszki Osieckiej.
Redakcja: Moja.
Wykonanie: Autorska siła nieczysta (Gemini AI).













