Narodowy holding, który zrzesza kilkadziesiąt państwowych spółek obronnych, intensywnie szuka prywatnych firm, które chcą włączyć się w produkcję uzbrojenia i sprzętu wojskowego. W kolejnym organizowanym przez PGZ Regionalnym Forum Polskiego Przemysłu Zbrojeniowego, które odbyło się w Bydgoszczy, wzięło udział ponad 150 firm dotąd nie związanych z produkcją na rzecz Wojska Polskiego.
Bydgoszcz to bez wątpienia jeden z najważniejszych wojskowych garnizonów w naszym kraju. Poza dowództwem odpowiedzialnym za logistykę Wojska Polskiego, czyli Inspektoratem Wsparcia Sił Zbrojnych oraz wspierającą go 1 Pomorską Brygadą Logistyczną, ulokowane jest tutaj również Centrum Szkolenia Sił Połączonych NATO (JFTC), Jednostka Integracji Sił NATO (NFIU) oraz 3 Batalion Łączności NATO (3NSB).
Osoby interesujące się obronnością wiedzą, iż militarne znaczenie Bydgoszczy na mapie Polski wynika również z obecności w tym mieście aż trzech strategicznych spółek produkujących zaawansowany sprzęt i uzbrojenie. Są to: Wojskowe Zakłady Lotnicze nr 2, które dostarczają naszej armii drony i opiekują się samolotami sił zbrojnych, Zakłady Elektromechaniczne „Belma” oferujące miny i głowice bojowe do dronów oraz Zakłady Chemiczne „Nitro-Chem” – największy w Europie producent trotylu.
Te zatrudniające tysiące pracowników spółki obronne, aby sprawnie realizować powierzone im przez nasze wojsko (ale nie tylko przez nie) kontrakty, korzystają z rozległej sieci mniejszych i większych poddostawców i kooperantów. Jak mówiono podczas zorganizowanego przez Polską Grupę Zbrojeniową w Bydgoszczy Regionalnego Forum Polskiego Przemysłu Zbrojeniowego, w tej chwili na Kujawach jest ponad dwa tysiące przedsiębiorstw współpracujących z narodowym holdingiem czy to jako poddostawcy czy kooperanci. PGZ chce, aby było ich jeszcze więcej.
– To spotkanie ma przede wszystkim pokazać możliwości współpracy, pokazać jej zasady, pokazać to wszystko, co może być wspólnym potencjałem przemysłu państwowego, jakim jest Polska Grupa Zbrojeniowa i przemysłu prywatnego, czyli was, przedsiębiorców – wyjaśniał ideę forum Adam Leszkiewicz, prezes PGZ-etu. Dodał, iż pracy – i w domyśle zarobku – w obronności wystarczy dla wszystkich chętnego przedsiębiorcy.
Jak tłumaczył Leszkiewicz, rola przemysłu obronnego nie kończy się na przekazaniu gotowego sprzętu wojsku. Równie kluczowa jest jego późniejsza obsługa: serwis, przeglądy i modernizacja. Prezes PGZ-etu przekonywał zgromadzonych przedsiębiorców, iż to właśnie te działania gwarantują stabilne miejsca pracy na całe dekady, bo taki jest zwykle cykl życia produktów z tej branży.
O tym, iż dla PGZ-etu rozbudowa zdolności produkcyjnych to w tej chwili kluczowa sprawa, przekonywali przedstawiciele rządu, którzy wzięli udział w forum: odpowiedzialna za modernizację techniczną Magdalena Sobkowiak-Czarnecka, wiceminister obrony narodowej oraz nadzorujący państwowe firmy obronne Konrad Gołota, wiceminister aktywów państwowych. Wiceszefowa MON-u zaznaczyła, iż priorytetem obecnego rządu jest lokowanie zamówień obronnych w polskich firmach, bez znaczenia czy są one prywatne czy państwowe.
– Naszym celem jest budowa jak najsilniejszego polskiego przemysłu obronnego, bo jego potencjał bezpośrednio przekłada się na bezpieczeństwo państwa. Jednocześnie coraz mocniej wychodzimy na rynki zagraniczne, rozwijamy międzynarodowe partnerstwa i podpisujemy kontrakty eksportowe – akcentowała. Jak dodała wiceminister obrony, chcemy, aby Polska była jednym z liderów przemysłu obronnego w naszej części Europy. Zapowiedziała też, iż rząd przygotowuje się do walki o środki na obronność w nowym wieloletnim budżecie Unii Europejskiej.
O znaczeniu krajowego przemysłu obronnego, który wspiera modernizację polskiego wojska i jest kluczowym impulsem dla gospodarki, napisał w liście do uczestników forum Władysław Kosiniak-Kamysz, wicepremier, minister obrony narodowej. – Przekłada się to bezpośrednio na powstawanie wysokospecjalistycznych miejsc pracy oraz transfer wiedzy. Ogromną wartością tego procesu jest włączanie w łańcuchy dostaw małych i średnich przedsiębiorstw, ośrodków badawczych oraz środowiska naukowego – zaznaczył wicepremier.
Jak mówił z kolei Konrad Gołota zachęcając przedstawicieli prywatnych firm do współpracy z PGZ-etem, holding ma tak szerokie portfolio produktowe, iż szuka współpracy zarówno z dużymi podmiotami, jak i z małymi producentami np. drobnych metalowych elementów czy złączy elektronicznych.
Przedstawiciele PGZ-etu zapowiadali podczas bydgoskiego forum, iż narodowy holding planuje organizację w najbliższych miesiącach trzech–czterech podobnych spotkań z prywatnym biznesem. Szczegóły – daty i lokalizacje – zostaną opublikowane w mediach społecznościowych Grupy.
Spotkanie w Bydgoszczy było kolejną odsłoną ogólnopolskiej trasy forów przemysłowych zorganizowanej przez PGZ pod hasłem „Polski przemysł na rzecz bezpieczeństwa”. Wcześniejsze edycje odbyły się m.in. w Toruniu, Kaliszu, Lublinie i Trójmieście. Głównym celem inicjatywy jest aktywne włączanie polskich przedsiębiorców w łańcuchy dostaw sektora obronnego oraz skokowe zwiększanie krajowych zdolności produkcyjnych na potrzeby Wojska Polskiego.