Dwa miliony jaj z salmonellą wycofane. Polski trop wciąż sprawdzany

dzienniknarodowy.pl 4 hours ago
Zdjęcie: Dwa miliony jaj z salmonellą wycofane. Polski trop wciąż sprawdzany


Do dwóch milionów potencjalnie skażonych jaj sprzedano w Belgii i Luksemburgu, a co najmniej 306 osób zachorowało na salmonellozę. Alert z 12 sierpnia objął też Polskę, ale nie potwierdzono sprzedaży tych jaj w naszym kraju. Konsumenci powinni sprawdzić kody na skorupkach i śledzić komunikaty polskich służb.

Rekordowe ognisko w Belgii

Belgijska Federalna Agencja ds. Bezpieczeństwa Łańcucha Żywnościowego powiązała zachorowania z jajami firmy Laerco BV z Geel we Flandrii. U zakażonych wykryto szczep bakterii znaleziony na fermie. Według danych przekazanych 25 sierpnia potwierdzono co najmniej 306 przypadków, a zgonów nie odnotowano. Rzeczywista liczba zakażeń może być wyższa, ponieważ łagodniejsze przypadki często nie trafiają do statystyk.

Salmonellę wykryto na fermie już wiosną. Pierwsze działania objęły jeden z czterech kurników, ale liczba zachorowań nie spadała. Po wykryciu bakterii w kolejnym obiekcie służby zamknęły całą fermę, a 10 sierpnia zarządzono drugie wycofanie produktu. Do dwóch milionów potencjalnie skażonych jaj trafiło na rynek Belgii i Luksemburga.

Cztery kody na skorupkach

Ostrzeżenie dotyczy jaj oznaczonych kodami `2-BE-1073-01`, `2-BE-1073-02`, `2-BE-1073-03` i `2-BE-1073-04`. Kod trzeba sprawdzać bezpośrednio na skorupce. W Belgii produkty były dostępne między innymi w dużych sieciach handlowych, a część może przez cały czas znajdować się w domowych kuchniach. Belgijska agencja publikuje bieżące wycofania produktów na swojej stronie.

Osoby, które mają jaja z wymienionymi oznaczeniami, nie powinny ich spożywać. Należy zastosować się do instrukcji sprzedawcy lub adekwatnych służb i zwrócić produkt. Obróbka cieplna ogranicza ryzyko, ale nie zastępuje decyzji o wycofaniu partii.

Polska w alercie, sprzedaż niepotwierdzona

Unijny alert RASFF z 12 sierpnia wskazał osiem państw, wśród nich Polskę. To uruchomiło sprawdzanie łańcucha dostaw. Według wyjaśnień rzeczniczki belgijskiej agencji polski ślad może dotyczyć osoby, która kupiła jaja w Belgii, ale zarejestrowała transakcję na polską firmę. Nie ma w tej chwili potwierdzenia, iż te jaja zostały sprzedane na polskim rynku.

Ta różnica jest zasadnicza. Alarmu nie wolno lekceważyć, ale równie nieodpowiedzialne byłoby ogłaszanie skażenia polskich sklepów bez dowodów. Polskie instytucje powinny gwałtownie zamknąć sprawę jasnym komunikatem: czy produkt trafił do kraju, do jakich odbiorców i jakie partie należy zwracać. Aktualne ostrzeżenia żywnościowe publikuje Główny Inspektorat Sanitarny.

Objawy, których nie wolno ignorować

Salmonelloza najczęściej powoduje biegunkę, gorączkę i bóle brzucha. Mogą wystąpić także nudności i wymioty. Szczególną ostrożność powinny zachować rodziny z małymi dziećmi, osoby starsze i osoby o osłabionej odporności. Po spożyciu produktu objętego ostrzeżeniem i pojawieniu się objawów należy skontaktować się z lekarzem.

Sprawa pokazuje cenę opóźnionej reakcji w zintegrowanym europejskim handlu żywnością. Towar przekracza granice szybko, więc informacja i kontrola muszą działać jeszcze szybciej. Dla Polaków stawką jest zdrowie rodzin oraz pewność, iż państwo potrafi prześledzić drogę każdej podejrzanej partii, zamiast zostawiać konsumentów z półprawdą.

Źródła: Bankier.pl, Euronews, Rzeczpospolita

Źródło: Bankier.pl

Read Entire Article