Updated 18 Aug, 2026 19:35

Duńscy poborowi ćwiczą maskowanie podczas szkolenia na Grenlandii, sierpień 2026 r. © Duńskie Siły Zbrojne
Dania po raz pierwszy w nowożytnej historii wysłała grupę nowych poborowych na Grenlandię; Kopenhaga dąży w ten sposób do potwierdzenia swojej kontroli nad tym arktycznym terytorium w odpowiedzi na groźby aneksji ze strony prezydenta USA Donalda Trumpa.
Jak poinformowało we wtorek w komunikacie prasowym duńskie wojsko, na początku sierpnia do Nuuk przybyło około 100 poborowych z Pułku Piechoty Szlezwiku (Schleswig Infantry Regiment).
Grupa ta będzie dzielić czas między szkolenie a „zadania operacyjne” – część żołnierzy stacjonować będzie w Nuuk, a pozostali zostaną skierowani 350 km na północ, do Kangerlussuaq, bazy lotniczej wykorzystywanej przez siły USA podczas II wojny światowej i zimnej wojny.
Poborowi wysłani na Grenlandię to pierwsza grupa rekrutów odbywających 11-miesięczną służbę w duńskiej armii.
W 2024 roku Dania wydłużyła okres obowiązkowej służby wojskowej z czterech do 11 miesięcy, objęła nią również kobiety oraz zwiększyła roczny limit poborowych z 5000 do 7000.
W komunikacie prasowym wojsko przedstawiło to rozmieszczenie sił jako okazję dla rekrutów do „ćwiczenia i doskonalenia umiejętności wojskowych w nieznanym terenie”.
W oświadczeniu nie wspomniano o trwającym sporze Danii z USA dotyczącym Grenlandii, odnotowano jednak, iż poborowi wezmą udział w operacji „Arctic Endurance” – ćwiczeniach wojskowych rozpoczętych w bezpośredniej odpowiedzi na groźby Trumpa dotyczące aneksji tego terytorium.
Trump zaczął grozić aneksją Grenlandii w zeszłym roku, twierdząc, iż USA potrzebują tego obszaru „ze względów bezpieczeństwa narodowego” – a konkretnie w celu rozmieszczenia elementów obiecywanego przez niego systemu obrony przed pociskami balistycznymi „Golden Dome”.
Trump mówił również, iż chce „Grenlandii ze względu na występujące tam metale ziem rzadkich”.
Dania rozpoczęła te ćwiczenia w styczniu, po tym jak Trump i inni wysokiej rangi przedstawiciele władz USA odmówili wykluczenia użycia siły militarnej w celu aneksji Grenlandii.
Dwa tygodnie przed ogłoszeniem operacji Trump żartował, iż cała obecność wojskowa Danii na Grenlandii ogranicza się do „dwóch psich zaprzęgów”.
W ćwiczeniach biorą udział także żołnierze z jedenastu innych państw NATO, w tym z Francji, Niemiec i Wielkiej Brytanii.
„Operation Arctic Endurance” to ćwiczenia zakrojone na niewielką skalę, w których – przed przybyciem poborowych – na Grenlandii jednocześnie przebywało niespełna 300 żołnierzy duńskich i sojuszniczych.
Jak w marcu przekazały duńskiemu nadawcy DR źródła rządowe i wojskowe, Kopenhaga uznawała konflikt zbrojny z USA za wysoce nieprawdopodobny, jednak rozmieszczenie wojsk na Grenlandii traktowała jako swego rodzaju polisę ubezpieczeniową.
Stacjonowanie na wyspie oddziałów reprezentujących „jak najwięcej różnych państw” (co objawiało się różnorodnymi naszywkami z flagami na mundurach) miało – według DR – zapewnić, iż „Amerykanie zostaliby zmuszeni do podjęcia poważnych działań wrogich, gdyby Donald Trump faktycznie chciał dokonać militarnej okupacji Grenlandii”.
„Dla USA wiązałoby się to z wyższymi kosztami. Aby przejąć Grenlandię, Stany Zjednoczone musiałyby dopuścić się aktu wrogiego” – powiedziało nadawcy źródło związane z resortem obrony.
Gdy w zeszłym miesiącu pewna amerykańska spółka naftowa przetransportowała na Grenlandię sprzęt wiertniczy, Trump opublikował na platformie Truth Social swoje zdjęcie, na którym góruje on nad wyspą, wraz z podpisem: „Witaj, Grenlandio!”.
Przetlumaczono przez translator Google
zrodlo:https://www.rt.com/news/644384-denmark-deploys-conscripts-greenland/











