
Paliwo w Polsce jest rekordowo drogie – ale przynajmniej jest. We Francji sytuacja robi się dużo bardziej poważna, bowiem coraz więcej stacji benzynowych nie ma w swoich magazynach przynajmniej jednego rodzaju paliwa. jeżeli wybierasz się do Francji, warto o tym pamiętać i odpowiednio zaplanować swoją podróż. Ta sytuacja pokazuje, w jak poważnym położeniu się znajdujemy.
Spis treści
- W poniedziałek aż 21% stacji we Francji nie miało przynajmniej jednego rodzaju paliwa
- Drogie paliwo to tylko jedna strona medalu
- Francuski rząd daje dotacje dla kierowców dojeżdżających do pracy
Drogie paliwo to tylko jedna strona medalu
fot. fxquadro / freepik.comPaliwo w Polsce i w całej Europie chyba jeszcze nigdy nie było tak drogie. Ale jak pokazuje przykład Francji, to tylko część dużo większego problemu. Ze względu na sytuacje geopolityczną i napięcia na całym świecie, paliwa po prostu zaczyna brakować w europejskich magazynach. We Francji sytuacja zrobiła się już na tyle poważna, iż co piąta stacja ma duże braki.
Ceny paliw są dziś niezwykle wysokie, a ludzie boją się, iż to nie koniec podwyżek. Właściciele samochodów z silnikiem Diesla płacą już za litr oleju napędowego 9 zł, natomiast kierowcy benzynówek 8 zł. Średnia podwyżka w całej europie z lipca na sierpień wyniosła w skali miesiąca aż 8,3 procenta. jeżeli sytuacja na Ukrainie i Bliskim Wschodzie się nie uspokoi, ceny te mogą przez cały czas rosnąć.
Ale nigdy nie jest tak źle, żeby nie mogło być gorzej, prawda? Wiedzą o tym kierowcy we Francji. Bo choć drogie paliwo jest dużym problemem, to przynajmniej wciąż możemy podjechać na stację benzynową, zatankować i kontynuować swoją podróż. We Francji kierowcy nie mają tyle szczęścia, o czym pisze dziennik Le Figaro.
Braki na co piątej stacji w kraju
fot. freepik.com / magnific.comLiczba stacji benzynowych w kraju, z których kierowcy wyjeżdżają z pustymi rękami, stale rośnie. Dla wielu może to być szokiem, biorąc pod uwagę jak drogie jest w tej chwili paliwo. W ubiegły piątek 11 procent stacji nie miało przynajmniej jednego rodzaju paliwa, czy to benzyny, czy oleju napędowego.
W sobotę odsetek ten wzrósł już do 13 procent, a w niedzielę do 17. Poniedziałek osiągnął już 21%. Liczba miejsc, w których brakuje dwóch rodzajów paliw też rośnie – mówimy tu już o naprawdę alarmującej sytuacji.
Le Figaro nie rozróżnia, który rodzaj paliwa jest najczęściej wykorzystywany. Niedobór może więc dotyczyć czy to oleju napędowego, benzyny, czy też etanolu. W każdym razie jest to duży problem. A pojawił się on niedługo po tym, jak francuski rząd odłożył masowe protesty w sprawie podwyżek cen paliw, przyznając rekompensatę 100 euro osobom dojeżdżającym do pracy samochodem.









