Donzelli zbywa Conte: „Jeszcze roczek możesz być spokojny”

dzienniknarodowy.pl 17 hours ago
Zdjęcie: Donzelli zbywa Conte: „Jeszcze roczek możesz być spokojny”


Włoska centroprawica przetrwała próbę, na którą liczyła opozycja. Reforma ordynacji wyborczej przeszła w Izbie Deputowanych, a lewica z Giuseppe Contem i Elly Schlein na próżno wypatrywała rządowego potknięcia. Zaraz po burzliwej debacie doszło w kuluarach do znamiennej wymiany zdań między Contem a Giovannim Donzellim z Braci Włochów.

Ordynacja przeszła, opozycja obeszła się smakiem

Lewica liczyła, iż rząd polegnie właśnie na ustawie wyborczej. Wystarczyłoby kilku „franchi tiratori”, czyli ukrytych przeciwników głosujących wbrew własnemu obozowi, by doprowadzić do kryzysu. Tym razem miało być naprawdę. Centroprawica zagłosowała jednak zwarcie, bez niespodzianek. Reforma, którą włoskie media nazywają „Stabilicum”, została przyjęta i trafi teraz pod obrady Senatu. Opozycji pozostało przełknąć gorycz i szukać doraźnej polemiki.

Kuluarowa potyczka w Transatlantico

Na kanapach Transatlantico, słynnego kuluaru Izby Deputowanych, atmosfera gwałtownie złagodniała. Odpowiedzialny za organizację Braci Włochów i były premier zafundowali dziennikarzom zabawny spektakl. „Wygłosiłeś mowę pożegnalną, wszystkim podziękowałeś. Postanowiliście iść do wyborów?” – zaczepiał rozbawiony Conte. „Nie martw się, jeszcze roczek możesz być spokojny” – odbił piłeczkę Donzelli.

Lider Ruchu Pięciu Gwiazd nie dał za wygraną. „Jeszcze rok w takim stanie i wcale nie jestem spokojny. Kraj jest na kolanach, zniszczony, a perspektywa, iż chcecie rządzić kolejny rok, jest przerażająca” – odparł. Poseł Braci Włochów obrócił to w żart: „Jeśli jesteś zazdrosny, iż ci nie podziękowałem, obiecuję, iż następnym razem to zrobię”.

„Odsyłamy was do domu”

Conte ripostował, iż podziękowania są zbędne, „bo odsyłamy was do domu”. Zwracając się do zebranych, dorzucił, iż rządzący „przeszli kurs przetrwania i mogą nas uczyć”. Donzelli miał gotową puentę. „Kurs przetrwania przeszedłem jako nastolatek, gdy w lewicowych kolektywach byłem jedynym z prawicy. Reszta to drobiazg” – rzucił i odszedł, posyłając liderowi pięciogwiazdkowców całusa ze słowami „niech żyją Giuseppe i Elly”.

Prawica pewna siebie, lewica w defensywie

Za żartobliwą wymianą kryje się realny układ sił. Rządząca centroprawica przeforsowała swój projekt w komplecie, a opozycja, która liczyła na rozłam w koalicji, znów odeszła z niczym. Donzelli mógł sobie pozwolić na kuluarową swobodę, bo mówił z pozycji siły. Dla obozu, który w Polsce i w całej Europie bywa spisywany na straty, taka demonstracja spójności jest sygnałem, iż narodowa prawica potrafi rządzić stabilnie i na własnych warunkach.

Źródło: liberoquotidiano

Read Entire Article