Donald Tusk prywatnie. Córka opowiedziała o rodzinnym domu

dzienniknarodowy.pl 2 hours ago
Zdjęcie: Donald Tusk prywatnie. Córka opowiedziała o rodzinnym domu


Katarzyna Tusk w wywiadzie opublikowanym w 2009 roku opisała Donalda Tuska jako oszczędnego ojca, który oddawał pensję żonie, płakał z córką na filmach i mimo częstej nieobecności budował silną więź z rodziną. To dawny, prywatny portret dzisiejszego premiera, a nie nowa deklaracja polityczna.

Donald Tusk prywatnie: oszczędność i zwykły dom

Polityczny wizerunek Donalda Tuska od lat budzi skrajne emocje. W domu, jak wynika z dawnej opowieści jego córki, miał jednak funkcjonować w znacznie prostszej roli. Katarzyna Tusk mówiła w wywiadzie dla magazynu „Viva!”, opublikowanym ponownie przez serwis Polki.pl, iż jej rodzice nie przywiązywali dużej wagi do pieniędzy. Ojciec miał przekazywać pensję żonie, która prowadziła domowy budżet, a sam czasem nosił w portfelu zaledwie 10 złotych.

Relacja pochodzi z 2009 roku. Trzeba to zaznaczyć wyraźnie, bo internet lubi podawać stare wypowiedzi jako nowe odkrycia. Opis dotyczył lat dzieciństwa i młodości Katarzyny Tusk, nie obecnego rytmu życia premiera. Mimo upływu czasu pozostaje interesującym świadectwem o domu człowieka, który od dekad stoi w centrum polskiej polityki.

Dzieciństwo bez luksusu

Katarzyna Tusk wspominała, iż pierwsze lata spędziła z rodziną w niewielkim hotelu asystenckim. Dwa pokoje, rozkładana kanapa, książki i prosty palnik używany zamiast pełnej kuchni. Później rodzice kupili 60-metrowe mieszkanie w starym budynku w Sopocie. Córka premiera podkreślała, iż nie odczuwała tego życia jako biednego ani smutnego. Miała to, czego potrzebowała.

W tej opowieści szczególnie mocno wybrzmiewa pamięć o rzeczach używanych przez lata. Czerwono-granatową kurtkę, przywiezioną przez Donalda Tuska z pracy w Norwegii, nosiło na zmianę dwoje dzieci. Ten szczegół mówi więcej o codzienności rodziny niż wystylizowane fotografie. Pokazuje gospodarność, która jeszcze niedawno była w polskich domach czymś oczywistym.

Pełny opis rodzinnego domu Tusków zawiera także wspomnienia o wspólnych wyjściach do kina. Ojciec i córka mieli razem oglądać „Króla Lwa” i oboje płakać. Gdy nastoletnia Katarzyna chciała mieć szczura, Donald Tusk zaakceptował ten pomysł mimo oporu żony. Nie jest to materiał polityczny. Jest to zapis relacji córki z ojcem.

Cena życia w cieniu polityki

Rodzina polityka płaci za jego publiczną rolę własną prywatnością. Katarzyna Tusk opowiadała, iż polityka długo pozostawała za drzwiami domu. Podczas kampanii prezydenckiej w 2005 roku ojciec miał zapytać dzieci, czy zechcą mu pomóc, i pozostawić im możliwość odmowy. Wiedział, iż jego decyzje przyniosą im rozpoznawalność oraz kłopoty.

Ten fragment dobrze uzupełnia publiczny portret Donalda Tuska jako szefa rządu. Urząd wymaga kontroli wizerunku, ale rodzina widzi człowieka bez mównicy i kamer. Ocena jego rządów powinna opierać się na decyzjach podejmowanych wobec Polski, nie na sympatycznych anegdotach. Zarazem polityczny spór nie daje prawa do odbierania prywatnej godności żonie, dzieciom czy wnukom osoby publicznej.

Rodzina jako punkt oparcia

Katarzyna Tusk mówiła, iż chciałaby zbudować rodzinę podobną do tej, w której dorastała, choć z mężem częściej obecnym w domu niż jej ojciec. To zdanie zawiera i wdzięczność, i koszt politycznej kariery. Wieloletnia praca publiczna oznaczała nieobecności, których bliscy nie mogli nie zauważyć.

Rodzina pozostaje dla Polaków częścią rozumienia dobrego życia, niezależnie od partyjnych sympatii. Dawny wywiad córki premiera przypomina rzecz prostą: za najbardziej rozpoznawalnym nazwiskiem stoi dom, pamięć dzieciństwa i więzi, których nie da się zastąpić politycznym sukcesem. Spierajmy się twardo o państwo. Rodziny polityków zostawmy poza linią ognia.

Źródło: „Viva!”, Polki.pl

Read Entire Article