Długi COVID ma wiele wspólnego z zespołem przewlekłego zmęczenia

naszdziennik.pl 3 hours ago

Kilka głównych mechanizmów patofizjologicznych jest wspólnych dla zespołu posturalnej tachykardii ortostatycznej (POTS), zespołu przewlekłego zmęczenia (ME/CFS) oraz długiego COVID-u – wskazują autorzy artykułu na łamach pisma „ImmunoTargets and Therapy”.

POTS, czyli zespół posturalnej tachykardii ortostatycznej, to przewlekłe zaburzenie autonomicznego układu nerwowego. Dotyka głównie młodych (15-25 lat) osób, najczęściej kobiet. Kiedy pacjent wstaje z pozycji siedzącej czy leżącej, na skutek niewłaściwej regulacji krążenia jego tętno nagle przyspiesza, a ciśnienie spada. Oprócz kołatania serca pojawiają się zawroty głowy, przewlekłe zmęczenie i „mgła mózgowa”. Może dojść choćby do omdlenia. POTS rozpoznaje się, gdy objawy utrzymują się minimum 3-6 miesięcy, a wzrost tętna trwa powyżej 30 sekund. Zespół ten może utrudniać funkcjonowanie społeczne i zawodowe, dlatego często wymaga wsparcia psychologicznego.

ME/CFS (encefalopatia mialgiczna/zespół chronicznego zmęczenia) to przewlekła, wieloukładowa choroba. Oznacza stan głębokiego wyczerpania, trwający minimum 6 miesięcy. Odpoczynek nie przynosi ulgi. Kluczowym objawem jest pogorszenie samopoczucia po choćby niewielkim wysiłku fizycznym lub umysłowym (PEM – post-exertional malaise), występują także problemy z koncentracją i pamięcią („mgła mózgowa”), bóle mięśni, stawów i głowy oraz zaburzenia snu. Podobnie jak w POTS, przy wstawaniu pojawiają się zawroty głowy i kołatania serca. Co czwarty chory ma objawy tak ciężkie, iż stale pozostaje w łóżku.

Długi COVID (long COVID) to zespół objawów utrzymujących się lub pojawiających ponad 3 miesiące po zakażeniu wirusem SARS-CoV-2, trwających minimum 2 miesiące, których nie można wyjaśnić inną chorobą. Typowe objawy to skrajne, przewlekłe zmęczenie, stany podgorączkowe, duszności, „mgła mózgowa” (problemy z koncentracją i pamięcią), depresja, zaburzenia snu oraz bóle mięśni/stawów, zaburzenia smaku i węchu, kołatanie serca, wypadanie włosów. Może dotknąć każdego, niezależnie od przebiegu ostrej fazy zakażenia.

Autorzy artykułu z University at Buffalo, University of California w San Diego i Stanford University (USA) zwracają uwagę na wspólne elementy dotyczące tych trzech chorób. Pojawia się w nich nieprawidłowe działanie autonomicznego układu nerwowego (AUN), który kontroluje mimowolne funkcje organizmu, takie jak tętno, ciśnienie krwi, trawienie i termoregulacja. Nieprawidłowo funkcjonują mitochondria (których rolą jest dostarczanie komórce energii). Zbyt mało krwi dopływa do mózgu (hipoperfuzja). Układ odpornościowy ulega rozregulowaniu (dysregulacja immunologiczna) i może atakować własne tkanki (autoimmunizacja). Dochodzi do neurozapalenia – w tkance nerwowej toczy się przewlekły proces zapalny z aktywacją komórek glejowych (mikrogleju) oraz produkcją cytokin.

Przez całe dziesięciolecia pacjentów błędnie diagnozowano jako osoby z „czynnościowymi zaburzeniami neurologicznymi”, lękiem lub somatyzacją (somatyzacja to proces wyrażania trudnych emocji i stresu poprzez fizyczne objawy), ponieważ wyniki rutynowych badań często wyglądały prawidłowo.

Zdaniem autorów konieczna jest lepsza diagnostyka. Dlatego naukowcy i klinicyści pilnie potrzebują zaawansowanych narzędzi, takich jak rezonans magnetyczny 7 Tesli (dzięki polu magnetycznemu 140 000 razy silniejszemu od ziemskiego pozwala on uzyskać wyjątkowo dokładne obrazy tkanek). Inne potencjalnie przydatne metody to celowane skany PET (Pozytonowa Tomografia Emisyjna), zaawansowane badania obrazowe, które skupiają się na metabolizmie konkretnych obszarów ciała. Panele autoprzeciwciał i cytokin to zaawansowane badania immunologiczne krwi, służące do diagnostyki chorób autoimmunologicznych, stanów zapalnych oraz zaburzeń odporności. Wreszcie kompleksowe badania funkcji autonomicznych, czyli zestaw specjalistycznych testów oceniających funkcjonowanie autonomicznego układu nerwowego (AUN). Układ ten odpowiada za regulację procesów niezależnych od woli, takich jak rytm serca, ciśnienie krwi, trawienie, termoregulacja czy potliwość.

Najważniejszą propozycją autorów jest jednak zakwalifikowanie POTS, ME/CFS i długiego COVID-u jako zaburzeń neuroimmunologicznych w ramach podspecjalizacji – neuroimmunologii. Zmiana ta powinna poprawić opiekę kliniczną, przyspieszyć postęp badań nad trzema wymienionymi chorobami oraz umożliwić ich skuteczne leczenie.

APW, PAP

Read Entire Article