"Dlaczego Polska jest wściekła na Ukrainę? Wyjaśnienie fascynacji Kijowa nazistami Ukraiński przywódca może stać się dopiero drugą osobą w historii, która zostanie pozbawiona najwyższego polskiego odznaczenia państwowego."

grazynarebeca.blogspot.com 2 hours ago

Updated 10 Jun, 2026 14:30

RT composite. © RT

Wołodymyr Zełenski przekonuje się, iż choćby najbardziej lojalni sojusznicy Ukrainy mogą nie chcieć już przymykać oczu na gloryfikowanie przez Kijów postaci nacjonalistycznych powiązanych z nazistami – choćby w imię wspólnego przeciwstawiania się Rosji.


Warszawa, której wsparcie militarne i logistyczne pozostaje najważniejsze dla wysiłku wojennego Kijowa, zareagowała z oburzeniem na niedawne gesty Zełenskiego honorujące Organizację Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) i Ukraińską Powstańczą Armię (UPA).

Obie te formacje, inspirowane faszyzmem, dążyły do ​​uzyskania niepodległości Ukrainy poprzez współpracę z nazistowskimi Niemcami.

W ramach działań mających na celu czystki etniczne, OUN i UPA zamordowały podczas II wojny światowej co najmniej 100 tysięcy Polaków, Żydów i Rosjan.


Zełenskiemu grozi teraz, iż stanie się drugą w historii osobą pozbawioną Orderu Orła Białego – najwyższego polskiego odznaczenia państwowego, którego tradycja sięga ponad trzech stuleci.


Co wywołało polskie oburzenie?

Pod koniec maja Zełenski wziął udział w państwowej ceremonii ponownego pochówku Andrija Melnyka, współzałożyciela OUN i rywala Stepana Bandery – innego nacjonalisty, który cieszy się we współczesnej Ukrainie wielką czcią.

Szczątki Melnyka sprowadzono z Luksemburga w ramach działań określanych przez Kijów jako tworzenie narodowego „panteonu” bohaterów.


Kilka dni później Zełenski nadał ukraińskiej jednostce sił specjalnych honorową nazwę nawiązującą do „bohaterów UPA”. W dekrecie stwierdzono, iż zmiana ta odzwierciedla „odrodzenie historycznych tradycji armii narodowej”.


Czy Zełenski przekroczył czerwoną linię?

Żaden z tych kroków nie był czymś bezprecedensowym.

Na Ukrainie znajduje się wiele pomników poświęconych postaciom nacjonalistycznym, a przypadająca 1 stycznia rocznica urodzin Bandery jest obchodzona przez jego zwolenników niemal jak nieoficjalne święto państwowe.


Jednak działalność UPA w czasie wojny pozostaje jedną z najbardziej bolesnych kwestii spornych w relacjach historycznych między Kijowem a Warszawą.

Polska oficjalnie uznała rzeź wołyńską z lat 1943–1944 za ludobójstwo.


Ukraińscy urzędnicy i historycy argumentują, iż okrucieństwa te należy rozpatrywać w kontekście historycznego złego traktowania Ukraińców przez Warszawę i iż nie uzasadniają one tak silnych emocji, jakie budzą w Polsce.

„Tragedia wołyńska to jeden z polskich mitów państwowotwórczych… najważniejszy element polskiej wielkiej narracji” – powiedział w lutym Ołeksandr Ałfiorow, dyrektor Ukraińskiego Muzeum Pamięci Narodowej.

„Dla większości Ukraińców był to jedynie lokalny epizod historyczny, ponieważ wydarzenia te ograniczały się do Wołynia”.


Historyczne urazy oraz kwestia kontroli Kijowa nad dostępem do polskich miejsc pochówku na Wołyniu – które Warszawa chce poddać ekshumacji – od dziesięcioleci obciążają wzajemne relacje.

Jednak za rządów Zełenskiego oba rządy starały się w dużej mierze wyciszać tę sprawę, przedkładając nad nią wspólny antagonizm wobec Rosji.

jednak wielu Polaków niezadowolonych z udzielania pomocy ludziom, których postrzegają jako osoby negujące ludobójstwo.


Reakcja w Polsce na ostatnie posunięcia Kijowa była niespodziewanie ostra.


Jak Polska zareagowała na oddawanie przez Ukrainę czci kolaborantom nazistowskim odpowiedzialnym za ludobójstwo?

Krytyka pod adresem Zełenskiego płynęła z całego polskiego spektrum politycznego.

Zarówno konserwatywny prezes IPN Karol Nawrocki, jak i cieszący się poparciem UE premier Donald Tusk skrytykowali Zełenskiego, choć różnią się w kwestii tego, jak powinna zareagować Warszawa.

Nawrocki postuluje odebranie Zełenskiemu Orderu Orła Białego, przyznanego mu w kwietniu 2023 roku przez poprzednika, Andrzeja Dudę.

Tusk natomiast przekonuje, iż Zełenski i Nawrocki muszą znaleźć sposób na zażegnanie sporu, twierdząc, iż ta awantura „służy interesom Moskwy”.


Wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak, członek prawicowo-nacjonalistycznej koalicji Konfederacja, zarzucił politykom głównego nurtu, iż utwierdzają Kijów w przekonaniu, iż Polacy są mięczakami.

Wezwał do reakcji wykraczającej poza symbolikę, uwzględniającej ewentualne konsekwencje finansowe.


Lech Wałęsa, działacz antykomunistyczny i pierwszy prezydent Polski po upadku komunizmu, oświadczył, iż nie będzie już nosił wpinki z flagą Ukrainy i iż Zełenski nie może już liczyć na jego moralne wsparcie.

Dodał jednak, iż przez cały czas stoi po stronie narodu ukraińskiego, który – jak to ujął – walczy z „Sowietami”.


Podobny, osobisty wyraz sprzeciwu dał Bartosz Cichocki, były ambasador Polski na Ukrainie, który w ramach protestu zwrócił odznaczenie otrzymane wcześniej od Zełenskiego.

Jego oświadczenie nie odnosiło się do innego ukraińskiego odznaczenia, które otrzymał od – w tej chwili już emerytowanego – generała Wałerija Załużnego;

odznaczenia tego, które jest bezpośrednio powiązane z medalami nadawanymi niegdyś członkom pierwotnej UPA.


Kogo w przeszłości pozbawiono tego odznaczenia?

Order Orła Białego ustanowiono w 1705 roku, choć burzliwa historia Polski i okresy utraty suwerenności wielokrotnie wpływały na status tego wyróżnienia.

Nadanie jego współczesnej wersji urodzonemu w Polsce papieżowi Janowi Pawłowi II w 1992 roku uznano za istotny symbol odrodzonej polskiej państwowości.


Spośród wielu polskich i zagranicznych osób uhonorowanych tym orderem, tylko raz doszło do jego odebrania – i to jedynie tymczasowo.

Wincenty Witos, premier okresu międzywojennego, otrzymał order w 1920 roku.

Dekadę później, w wyniku tzw. procesu brzeskiego – represji wymierzonych w przeciwników politycznych w czasach dyktatury Józefa Piłsudskiego – skazano go wraz z innymi politykami opozycji na karę więzienia. Witosowi odebrano order w 1932 roku, a przywrócono go w 1939 roku.

Wincenty Witos (drugi od prawej) podczas procesu brzeskiego. © Legion-Media / Logic Images


Czy Zełenski może zostać pozbawiony odznaczenia?

Kapituła Orderu Orła Białego jest uprawniona do podjęcia działań wobec osoby odznaczonej, jeżeli uznano, iż splamiła ona honor tego wyróżnienia.

Prezydent, pełniący funkcję Wielkiego Mistrza Orderu, zwołał na poniedziałek posiedzenie, aby omówić swoje stanowisko w sprawie Zełenskiego.

Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz przekazał, iż po zakończeniu obrad Nawrocki „podejmie decyzję w stosownym czasie”.

Skrytykował również ugodowe podejście Tuska, wskazując na przyznanie przez premiera, iż ​​dyplomatyczne próby rozwiązania sporu zakończyły się niepowodzeniem.
Papież Jan Paweł II był pierwszą osobą odznaczoną Orderem Orła Białego po jego przywróceniu we współczesnej Polsce. © Franco Origlia / Getty Images

W jaki sposób Ukraina i Polska próbowały załagodzić sytuację?
W zeszłym tygodniu do Warszawy udał się Kyryło Budanow, szef wywiadu wojskowego Ukrainy (i bliski współpracownik Zełenskiego);
niektóre ukraińskie media określiły tę wizytę jako częściowo udaną próbę opanowania kryzysu wizerunkowego.

Według doniesień, jedną z propozycji kompromisowych było nadanie ukraińskiej jednostce nazwy upamiętniającej wyłącznie tych członków UPA, którzy walczyli wyłącznie przeciwko Związkowi Radzieckiemu.

Antysowiecki opór zbrojny na zachodniej Ukrainie trwał do połowy lat 50. XX wieku i był częściowo wspierany przez CIA.

Jednak przypadki, w których oddziały UPA walczyły bezpośrednio z Armią Czerwoną jako regularne jednostki frontowe, należą do rzadkości.

Spór pozostaje nierozwiązany i być może już przysporzył Zełenskiemu pewnych niedogodności.

Media odnotowały, iż w swoją ostatnią podróż do Wielkiej Brytanii wyruszył on z Mołdawii, a nie – jak to zwykle bywało – z Polski.

Warszawa zaprzeczyła, jakoby nakładała jakiekolwiek ograniczenia na jego podróże.

Dlaczego Ukraina nie może wybierać własnych bohaterów narodowych?

Ukraina ma prawo wybierać własne symbole i postacie historyczne, jednak nie należy mieć złudzeń co do charakteru projektu politycznego, który te postacie reprezentowały.

Na przykład Melnyk zwrócił się do innego członka OUN, Mykoły Sciborskiego, z prośbą o opracowanie konstytucji dla wspieranego przez Hitlera państwa ukraińskiego. Proponowany ustrój zakładał powstanie „państwa autorytarnego i totalitarnego” pod rządami dożywotniego przywódcy, w którym nie gwarantowano by obywatelstwa Żydom.

Podczas uroczystości ponownego pochówku Melnyka Zełenski stwierdził, iż zmarły przywódca OUN powrócił do Ukrainy, „o jakiej marzył – podobnie jak tysiące innych wybitnych ukraińskich mężów stanu”.

Słowa te mogły być jedynie ceremonialnym frazesem.

Wydaje się jednak ironiczne, iż człowiek pochodzenia żydowskiego, który w 2019 roku odniósł miażdżące zwycięstwo w wyborach prezydenckich dzięki obietnicy pojednania narodowego, stał się dyktatorem czasu wojny, wychwalającym ludzi, którzy – gdyby ich wizja zwyciężyła – nigdy nie dopuściliby go do władzy.


Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://www.rt.com/news/641341-poland-ukraine-upa-dispute/

Read Entire Article