Dewastacja pomnika UPA pod Hrubieszowem. Ambasada Ukrainy żąda reakcji

dzienniknarodowy.pl 2 hours ago
Zdjęcie: Dewastacja pomnika UPA pod Hrubieszowem. Ambasada Ukrainy żąda reakcji


W przygranicznym lesie w powiecie hrubieszowskim uszkodzono monument znajdujący się w miejscu pochówku żołnierzy UPA. Ambasada Ukrainy domaga się szybkiego ustalenia sprawców, a sprawą zajmują się śledczy. Polska musi jednocześnie bronić porządku prawnego i prowadzić suwerenną, uczciwą politykę pamięci.

Uszkodzony monument i reakcja dyplomacji

W lesie na terenie powiatu hrubieszowskiego doszło do dewastacji monumentu w miejscu pochówku żołnierzy Ukraińskiej Powstańczej Armii. Jak podał Dziennik Wschodni, konstrukcja została uszkodzona, z miejsca wyniesiono znicze, a część jej elementów wycięto. Sprawą zajmują się śledczy.

Po zdarzeniu zareagowała Ambasada Ukrainy, która domaga się pilnego ustalenia sprawców. Na obecnym etapie nie podano ich tożsamości ani motywu działania. Nie ma więc podstaw, by przypisywać winę konkretnym osobom lub środowiskom. Państwo powinno oprzeć odpowiedź na dowodach, a nie na politycznych domysłach.

Porządek prawny nie podlega negocjacji

Niszczenie miejsca pochówku lub monumentu nie jest metodą prowadzenia sporu historycznego. Kto samowolnie dewastuje obiekt, ten uderza w porządek prawny Rzeczypospolitej i utrudnia dochodzenie do prawdy. Policja oraz prokuratura powinny sprawnie wyjaśnić okoliczności zdarzenia, zabezpieczyć ślady i poinformować opinię publiczną o ustaleniach, gdy pozwoli na to postępowanie.

Stanowcza reakcja organów państwa leży w polskim interesie. Przygraniczny region nie może stać się przestrzenią prowokacji, samosądów ani działań, które będą później wykorzystywane przeciw Polsce w sporach dyplomatycznych. Spokój społeczny i wiarygodność państwa wymagają egzekwowania prawa bez względu na to, jak bolesny jest historyczny kontekst danego miejsca.

Pamięć o UPA wymaga prawdy i wzajemności

Obrona porządku prawnego nie oznacza zgody na bezkrytyczne upamiętnianie UPA. Dla Polaków ta formacja pozostaje nierozerwalnie związana ze zbrodniami dokonanymi na polskiej ludności cywilnej na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej. Tego faktu nie wolno rozmywać w języku dyplomatycznych ogólników. Pamięć o ofiarach wymaga nazwania sprawców i trwałego miejsca w polityce historycznej państwa.

Każdy obiekt upamiętniający członków UPA na terytorium Polski powinien funkcjonować zgodnie z polskim prawem, a jego forma i treść muszą podlegać przejrzystej ocenie adekwatnych instytucji. Potrzebna jest też realna wzajemność w sprawach pochówków, ekshumacji i upamiętnień. Polska nie może przyjmować roli petenta we własnej polityce pamięci.

Państwo ma dwa obowiązki

Warszawa powinna odpowiedzieć Kijowowi jasno. Sprawcy dewastacji mają zostać ustaleni i rozliczeni zgodnie z prawem. Równocześnie strona ukraińska musi uszanować polską wrażliwość historyczną oraz prawo rodzin ofiar do prawdy, godnego pochówku bliskich i uczciwego upamiętnienia.

Stawką jest bezpieczeństwo Polaków na pograniczu, autorytet państwa i ochrona pamięci narodowej. Dojrzała polityka nie wybiera między prawem a prawdą historyczną. Rzeczpospolita ma obowiązek strzec jednego i drugiego, na własnych zasadach i bez ulegania presji.

Źródło: Dziennik Wschodni

Read Entire Article