
Duńska premier Mette Frederiksen wygłosiła buntownicze przemówienie, obiecując sprzeciwić się wznowionym próbom Stanów Zjednoczonych, zmierzającym do przejęcia Grenlandii. Król Fryderyk X powtórzył tę opinię w swoim sylwestrowym przemówieniu.
Oświadczenia te pojawiły się kilka tygodni po tym, jak prezydent USA Donald Trump mianował gubernatora Luizjany Jeffa Landry'ego specjalnym wysłannikiem na Grenlandię – wyspę pod duńskim zwierzchnictwem, którą amerykański przywódca wcześniej sugerował, aby stała się częścią Stanów Zjednoczonych.
W czwartek, przemawiając w swojej oficjalnej rezydencji, Frederiksen potępiła to, co nazwała „groźbami, naciskami i protekcjonalnymi wypowiedziami” ze strony „najbliższego sojusznika” królestwa.
Nie wspominając bezpośrednio o Stanach Zjednoczonych, skrytykowała koncepcję przejęcia innego państwa jako przestarzały i nieakceptowalny światopogląd.
„Chodzi o chęć przejęcia innego kraju, innego narodu – jakby to było coś, co można kupić i posiadać” – stwierdziła Frederiksen.
„To nie my szukamy konfliktu. Niech jednak nikt nie ma wątpliwości: bez względu na to, co się stanie, będziemy stali twardo przy tym, co dobre, a co złe”.
Król Fryderyk X wspomniał o „burzliwych czasach” w swoim sylwestrowym przemówieniu, chwaląc „siłę i dumę” Grenlandczyków oraz podkreślając wzmożone programy szkoleń wojskowych w Arktyce.
Dania wzmacnia swoją obecność wojskową w regionie w odpowiedzi na rosnące napięcia.
Ponowne starania o Grenlandię są następstwem wielokrotnych deklaracji Trumpa o zainteresowaniu przejęciem kontroli nad strategicznie położoną wyspą, powołującego się na obawy dotyczące „bezpieczeństwa narodowego”.
Na konferencji prasowej w grudniu Trump argumentował, iż USA „potrzebują” Grenlandii, wskazując na jej arktyczne położenie i potencjalne zasoby mineralne, a jednocześnie przyznając się do historycznych roszczeń Danii.
Nominacja Landry’ego, który publicznie oświadczył, iż będzie dążył do „uczynienia Grenlandii częścią USA”, wywołała oburzenie w Kopenhadze. Duński minister spraw zagranicznych Lars Lokke Rasmussen nazwał ten krok „całkowicie niedopuszczalnym” i wezwał ambasadora USA do złożenia wyjaśnień.
Duńskie służby wywiadowcze niedawno uznały Stany Zjednoczone za potencjalne zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego, stwierdzając, iż Waszyngton „wykorzystuje siłę ekonomiczną, w tym groźby wysokich ceł, do egzekwowania swojej woli i nie wyklucza już użycia siły militarnej choćby wobec sojuszników”.
Przetlumaczono przez translator Google
zrodlo:https://www.rt.com/news/630331-denmark-stand-firm-greenland/












