Demokracja dla obłąkanych / Rozar

publixo.com 2 hours ago

Demokracja z założenia polega na tym, iż większość decyduje za wszystkich. Zatem mniejszość jest skazana na kaprysy większości. A iż większość z założenia samego jest głupsza niż mniejszość to mamy system całkowicie niesprawiedliwy.
Zawsze więcej ludzi jest głupich niż mądrych, a bywa tak,- i chyba tak jest zawsze, iż tylko garstka nielicznych rozumie, co jest grane.

Z tego to powodu w polityce nie ma zasad, bo i po co jak demokracja w założeniu jest nieosiągalna. Dlatego politycy kłamią a wyborcy wybaczają im kłamstwa( ostatnio Tusk ze swymi wyborcami osiągnęli zenit).
Z tego też powodu system wynosi do góry lawirantów, pływaków i wszelkie męty moralne.
Jest jednak nowy aspekt tej układanki. Politycy już nie musza zabiegać, lawirować na wiecach wyborczych i w TV.
Powstał jakby system drugiej świadomości, taki Matrix dla mniej dociekliwych. Już nie dezinformacja i kłamstwo powszechne, bo powstał sztuczny, fikcyjny świat z poukładanymi wartościami a choćby chronologią zdarzeń. I ten świat działa na większość społeczeństwa. A jest to przedziwne, bo wystarczy mieć pamięć dłuższą niż złotej rybki i przypomnieć to i owo i zadać pytanie typu:
-, dlaczego politycy PiS-u nie siedzą lub PO – wszak mieli nie raz okazję?
Albo pytanie, dlaczego jedni lub drudzy nie rozliczyli faktycznych potężnych afer, które definitywnie usunęłyby przeciwną partię w całkowity niebyt?
A byłoby co odkrywać i ujawniać.
A tu cisza, znaczy Matrix działa, a dla ,,pucu,, jak mówił Nikodem Dyzma, można zrobić szopkę z Trybunałem Konstytucyjnym i poganiać się tam i z powrotem. Trochę pucu nie zaszkodzi by zachować jakiś pierwiastek faktycznego konfliktu by ludzka czerń nie straciła wiary w realność systemu. I ludzie w to wierzą – znaczy działa.

W tym to kontekście zmienia się pojmowanie demokracji. Już nie durna większość decyduje tylko większość zaprogramowana, wykreowana i wychowana. Pogarsza to całkowicie sytuację mniejszości do tego stopnia, iż rozkładają ręce, bo sytuacja jest nie do przeskoczenia a walka o świadomość społeczną rozbija się o mur skutecznej indoktrynacji.
Zakładając nawet, iż zjawi się polityk niezwykle sprawny i mądry, pięknie mówiący, intelektualista, który stawia kawę na ławę. Polityk z wielkim i pięknym dorobkiem, którego nie można oskarżyć albo choćby sfingować jakiegokolwiek sensownego oskarżenia to i tak kilka zdziała, bo rozmiar oraz profesjonalizm nierealnej rzeczywistości jest tak ogromny, iż WIĘKSZOŚĆ nie jest w stanie wyrwać się z tego obłędu.
Zatem, z czym mamy do czynienia?
To demokracja dla obłąkanych.
Read Entire Article