Czy Ukraina wejdzie do NATO z kultem Bandery?

magnapolonia.org 3 hours ago

Ukraińskie władze z początkiem maja obchodziła we Lwowie rocznicę utworzenia zbrodniczej organizacji SS Galizien. Kult zbrodniarzy z SS i OUN/UPA jest tam już powszechny. O dziwo nie przeszkadza to ani Żydom, ani unijnym „antyfaszystom”.

Ukraina, która aspiruje do członkostwa w NATO oraz Unii Europejskiej i od lat przedstawiana przez znaczną część europejskich elit politycznych jako państwo podzielające wartości demokratyczne oraz europejskie standardy cywilizacyjne, z początkiem maja obchodziła we Lwowie rocznicę utworzenia zbrodniczej formacji SS Galizien. W wydarzeniach tych nie zabrakło środowisk oraz osób publicznych otwarcie gloryfikujących członków tej jednostki, pomimo jej udokumentowanego udziału w zbrodniach wojennych, pacyfikacjach ludności cywilnej oraz współpracy z niemieckim aparatem terroru III Rzeszy.

Fakt ten budzi uzasadnione oburzenie wśród obywateli narodów, które padły ofiarą niemieckiego nazizmu oraz kolaborujących z nim formacji pomocniczych. Szczególnie dotyczy to Polaków, dla których pamięć o ofiarach okupacji niemieckiej oraz zbrodni popełnianych przez ukraińskie formacje kolaboracyjne pozostaje przez cały czas żywa i stanowi istotny element historycznej świadomości narodowej.

Trudno bowiem mówić o rzeczywistym pojednaniu i uczciwym dialogu historycznym w sytuacji, gdy w przestrzeni publicznej współczesnej Ukrainy dochodzi do jawnego wybielania osób oraz organizacji odpowiedzialnych za mordy na ludności cywilnej.

Pomimo jawnego lekceważenia uczuć i pamięci historycznej obywateli państw będących ofiarami nazistowskich zbrodni, współcześni propagatorzy fałszywej narracji historycznej próbują relatywizować lub całkowicie przemilczać skalę współpracy części ukraińskich środowisk nacjonalistycznych z III Rzeszą.

Coraz częściej podejmowane są próby przedstawiania członków SS Galizien wyłącznie jako „bojowników o wolność”, z pominięciem ich udziału w działaniach wymierzonych przeciwko ludności cywilnej. Dlatego konieczne jest przypominanie konkretnych faktów historycznych oraz nazwisk ofiar, które padły ofiarą działalności tej formacji.

Jedną z najbardziej znanych zbrodni pozostaje mord dokonany w Hucie Pieniackiej, jednak nie była to jedyna miejscowość, w której ludność polska doświadczyła terroru ze strony oddziałów SS Galizien oraz współpracujących z nimi formacji pomocniczych. Skala zbrodni popełnianych na Polakach była znacznie szersza i obejmowała liczne wsie oraz osady na terenach okupowanych przez Niemców.

Przykładowo w marcu 1944 roku policja ukraińska wspólnie z oddziałami SS Galizien dokonała pacyfikacji wsi Gozdów w gminie Werbkowice. Zamordowano około 30 Polaków, w tym kobiety oraz dzieci. Ofiary były zabijane wyłącznie ze względu na swoją narodowość. Wśród zamordowanych znajdowali się między innymi: Józef Bakon (36 lat), Władysław Bakon (18 lat), Józef Barański (31 lat), Władysław Bednarczuk (36 lat) oraz Zygmunt Surowiecki (21 lat). Byli to zwykli mieszkańcy wsi, którzy nie stanowili żadnego zagrożenia militarnego i stali się ofiarami brutalnej polityki terroru prowadzonej wobec polskiej ludności.

Jeszcze wcześniej, bo 2 lutego 1944 roku, oddziały niemieckie wspólnie z SS Galizien dokonały pacyfikacji wsi Wólka Szczecka w gminie Gościeradów. W wyniku tej zbrodni śmierć poniosło ponad 200 osób, w tym około 50 kobiet oraz 20 dzieci. Mieszkańców spędzano do budynków gospodarczych, gdzie byli mordowani strzałami z broni palnej, po czym zabudowania podpalano.

Wielu ludzi spłonęło żywcem w zamkniętych stodołach i domach. Wśród ofiar znajdowali się między innymi: Aniela Burek (30 lat), Bogdan Burek (1 rok), Julianna Burek (7 lat), Leokadia Burek (4 lata), Feliksa Konopka (29 lat) oraz Edward Konopka (1 rok). Tragiczne losy tych rodzin stanowią jedynie fragment ogromu cierpień, jakie spadły na polską ludność cywilną podczas okupacji.

Powyższe zbrodnie są jedynie wybranymi przykładami działalności formacji, które w tej chwili przez część ukraińskich środowisk politycznych i nacjonalistycznych przedstawiane są jako bohaterowie narodowi. Próby rehabilitacji organizacji powiązanych z Waffen-SS stanowią niebezpieczny precedens i prowadzą do stopniowego zacierania granicy pomiędzy ofiarą a sprawcą. Tego rodzaju polityka historyczna nie służy budowaniu trwałego pojednania pomiędzy narodami Europy Środkowo-Wschodniej, ale przeciwnie — pogłębia podziały oraz budzi uzasadniony sprzeciw wobec fałszowania historii.

Niepokój budzi również postawa części europejskich elit politycznych, które wobec narastających na Ukrainie tendencji do gloryfikowania organizacji związanych z nazizmem zachowują daleko idącą bierność lub wręcz unikają jednoznacznych ocen. W praktyce prowadzi to do sytuacji, w której pamięć o ofiarach zostaje podporządkowana bieżącym interesom geopolitycznym.

Historia pokazuje jednak, iż tolerowanie ekstremizmów i relatywizowanie zbrodni ideologicznych zawsze prowadzi do moralnej degradacji życia publicznego oraz osłabienia fundamentów cywilizacji europejskiej. Dlatego obowiązkiem ludzi uczciwych pozostaje przypominanie prawdy historycznej, niezależnie od aktualnych kalkulacji politycznych czy obowiązujących trendów ideologicznych.

Polecamy również: Nowa reforma Tuska: oszczędni dopłacą do cudzych rachunków za wodę

Read Entire Article