Czy Tusk utrzyma władzę?

gazetafenestra.pl 10 hours ago
Donald Tusk jest osobą najdłużej sprawującą urząd premiera w III RP. / Źródło: Gov.pl, https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Donald_Tusk_2025_(2).jpg (CC BY 3.0 PL)

Ubiegłoroczne wybory prezydenckie zasiały wśród elektoratu liberalno-lewicowego dużą niepewność. Zapowiadana przez prawicę ,,żółta kartka” dla obozu rządzącego stała się faktem. Dzisiejszy wygląd Rady Ministrów nie przypomina tego z pierwszych miesięcy rządów. Do wyborów parlamentarnych pozostał ponad rok, a premier może w tym czasie wiele zyskać, ale też wiele stracić. Czy Donald Tusk zdoła wymyślić się na nowo i przekonać Polaków?

15 października 2023 roku pozostaje datą, o której zwolennicy aktualnego rządu mogą myśleć jako o ogromnym zwycięstwie. Pomimo wygrania wyborów przez Prawo i Sprawiedliwość, partie sprzyjające KO zdołały utworzyć rząd. Koalicja Obywatelska, na czele z Donaldem Tuskiem, zdobyła 30,70%, co stanowiło drugi wynik wyborczy. Trzecia Droga zdołała uzyskać status trzeciej siły politycznej w kraju. Sojusz Szymona Hołowni oraz Władysława Kosiniaka-Kamysza osiągnął wynik na poziomie 14,40%. Tak wysoki rezultat nie pozwolił na pominięcie sojuszu ludowców z Polską 2050 w składzie rządu. Całość sejmowej układanki domykała Nowa Lewica z wynikiem 8,61%. Lewicowi posłowie również okazali się być niezbędni do utworzenia rządu.

Klęska Trzaskowskiego

Po blisko dwóch latach rządzenia Koalicji 15 października nadszedł czas wyborów prezydenckich. Faworytem wyścigu o pałac prezydencki przez większość okresu wyborczego pozostawał kandydat KO, Rafał Trzaskowski. W przypadku jego zwycięstwa rząd w końcu mógłby liczyć na życzliwą współpracę z prezydentem. Mogło się wydawać, iż pozostali kandydaci partii rządowych będą starali się nie szkodzić prezydentowi Warszawy. Rzeczywistość okazała się inna. Kampania przed I turą wyborów prezydenckich jawnie obnażyła tarcia pomiędzy partiami tworzącymi rząd. Konflikty pomiędzy poszczególnymi ugrupowaniami były szczególnie widoczne podczas drugiej debaty w Końskich, 11 kwietnia 2025 roku. Jednym z najbardziej pamiętnych momentów okazało się zabranie Rafałowi Trzaskowskiemu tęczowej flagi przez kandydatkę Lewicy, Magdalenę Biejat, która oświadczyła, iż ona nie wstydzi się tego symbolu. Flaga została wręczona prezydentowi Warszawy przez Karola Nawrockiego, po czym kandydat KO schował ją za swoim pulpitem.

Rafał Trzaskowski w II turze wyborów prezydenckich został ostatecznie poparty przez wszystkich kandydatów partii tworzących rząd. Prezydent Warszawy przegrał jednak z Karolem Nawrockim różnicą 369 591 głosów. Klęska kandydata KO wydała się wstrząsnąć obozem rządowym. Niedługo po ogłoszeniu wyników II tury wyborów prezydenckich Donald Tusk zwrócił się do parlamentu z prośbą o udzielenie wotum zaufania. Efekt przegranych wyborów zaistniał w sondażach. W badaniu przeprowadzonym przez pracownie IBRiS dla Onet.pl w czerwcu 2025 roku KO ustąpiła z miejsca lidera na rzecz PiS, tracąc 7,6%.

Koalicja nie do poznania

Najistotniejszą różnicą pomiędzy koalicją obejmującą władzę w 2023 roku, a rządem sprawującym władzę dzisiaj wydaje się być sytuacja Szymona Hołowni oraz jego partii. Po październikowym zwycięstwie był on jednym z najbardziej poważanych polityków w Sejmie. W sondażu zaufania przeprowadzonym przez agencję IBRiS na zlecenie Onet.pl, przeprowadzonym wgrudniu 2023 roku, Szymon Hołownia znalazł się na czele rankingu z wynikiem 49%.

Dobra sytuacja polityczna Marszałka nie trwała jednak długo. Szymon Hołownia w wyborach prezydenckich uzyskał jedynie 4,99% głosów. niedługo później przestał być Marszałkiem Sejmu, ustępując miejsca Włodzimierzowi Czarzastemu. Na stanowisku lidera Polski 2050 również doszło do zmiany, gdyż fotel przewodniczącego objęła Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. Ponadto doszło do podziału Trzeciej Drogi, a wkrótce, w wyniku walk frakcyjnych, do odłączenia się od macierzystej partii ugrupowania Centrum, której przewodzi minister klimatu i środowiska, Paulina Hennig-Kloska. Dziś, według sondażu Opinii24, przeprowadzonego na początku maja, Polska 2050 może liczyć jedynie na 3% poparcia. PSL, które wcześniej współtworzyło Trzecią Drogę uzyskało tylko 1,9%.

Po lewej stronie koalicji również nic nie przypomina sytuacji z października 2023 roku. Partia Razem przeszła do opozycji i pozostaje skonfliktowana z Lewicą. Obecność dwóch list lewicowych nie przyczynia się do szans na zaistnienie lewicowego ugrupowania w przyszłym parlamencie. Wedle wyżej wspomnianego, majowego sondażu, Razem może liczyć tylko na 1,9%. Natomiast ugrupowanie Włodzimierza Czarzastego na 7%, co i tak stanowi stratę mandatów względem obecnej arytmetyki.

KO w tym sondażu uzyskało 33,8% poparcia. Czołowa partia obecnego rządu jako jedyna zwiększyła swój wynik względem tego sprzed 3 lat, jednakże znajduje się w podobnej sytuacji co PiS po wyborach w 2023 roku. Przed Donaldem Tuskiem rysują się dwie możliwości. Pierwsza zakłada dążenie do uzyskania samodzielnej większości, prawdopodobnie poprzez dalsze przepływy elektoratów pomiędzy KO a słabnącymi koalicjantami. Druga zakłada wspólną listę z koalicjantami, jednakże taką wykluczają zarówno ludowcy, jak i Lewica, w obawie przed wpadnięciem w zależność względem silniejszego partnera. Według sondażu OGB, przeprowadzonym w październiku 2025 roku, wspólna lista koalicji zdołałaby uzyskać wynik na poziomie 46,73%, co pozwalałoby na stabilną większość.

Kolejnym wątkiem, który może wpłynąć na wygląd przyszłego parlamentu jest kwestia przywództwa Donalda Tuska. Tajemnicą nie jest fakt, iż premier jest jedną z najbardziej polaryzujących osób w społeczeństwie. Sondaż przeprowadzony przez pracownię UCE Research dla Onet.pl, opublikowany w grudniu 2025 roku, wskazuje na mieszane opinie wobec szefa rządu. Według tego badania 33,1% badanych myśli o prezesie KO pozytywnie, natomiast 42,6% ocenia go negatywnie. Chwilę po przegranych wyborach prezydenckich można było usłyszeć głosy przepowiadające koniec misji premiera. W nominacji ministra spraw zagranicznych na wicepremiera doszukiwano się predestynacji Radosława Sikorskiego do objęcia przez niego kierownictwa nad rządem.

Na korzyść premiera może wpływać chaos po prawej stronie sceny politycznej. Partia kierowana przez Jarosława Kaczyńskiego pozostaje wyraźnie w tyle za KO. Notowaniom PiS nie pomaga konflikt pomiędzy byłym premierem, Mateuszem Morawieckim, a wyznaczonym do roli premiera w przyszłym rządzie Przemysławem Czarnkiem. Sławomir Mentzen regularnie dementuje doniesienia o możliwej koalicji z PiS, dopóki w partii nie dojdzie do zmiany na stanowisku prezesa. W Konfederacji istnieje także ryzyko rozłamu na Ruch Narodowy Krzysztofa Bosaka i Nową Nadzieję Sławomira Mentzena. Konfederacja Korony Polskiej jest partią zbyt radykalną, aby stanowiła choćby hipotetycznego koalicjanta w ewentualnym rządzie prawicowym. Przemysław Czarnek wykluczył możliwość koalicji z Grzegorzem Braunem w majowym programie ,,Rymanowski Live”. Jako jeden z powodów kandydat na premiera wskazał obecność w otoczeniu prezesa KKP kontrowersyjnych działaczy, Wojciecha Olszańskiego i Marcina Osadowskiego. W pozytywnym świetle przyszłość premiera widzi prof. Antoni Dudek. Dzisiaj zatem więcej wskazuje na to, iż Donald Tusk utrzyma się przy władzy po następnych wyborach, tym bardziej jeżeli dojdzie do podziałów na prawicy, w PiS i Konfederacji, a także pięciu prawicowych list wyborczych” 16 maja stwierdził dla ,,Rzeczypospolitej” politolog.

Jeśli Donald Tusk chce zachować władzę po najbliższych wyborach, z pewnością czeka go niełatwe zadanie. Nie towarzyszy mu już efekt nowego rządu, odsunięcia PiS od władzy, ciąży na nim słabość koalicjantów i klęska Rafała Trzaskowskiego. Sytuacja ta nie jest jednak punktem bez wyjścia. Poparcie dla KO rośnie, a tarcia wśród prawej strony politycznej grają na korzyść premiera. Do czasu wyborów parlamentarnych z pewnością zmieni się jeszcze wiele.

Jakub BALIŃSKI

Read Entire Article