Ktoś powaznie traktuje wypowiedzi Tuska ?
Myślę, iż niewielu jest takich, choćby wśród zwolenników.
Bo czy Tuskowi chodzi naprawdę o rozumienie prawa tak jak oni to rozumieja?
Rozumienie ? Rozum ? To ostatnia rzecz o jaką może chodzić.
To typowa tuskowa sciema. Do rozumienia potrzebny jest rozum czyli dzialanie komponentu poznawczego. A o używanie komponentu poznawczego trudno tych ludzi podejrzewać. Chodzi o czystą samowolkę, czyli chciejstwo i realizację osobistych celów, a to oznacza komponent wolicjonalny, odcięty od pozostałych wskutek dominacji złych emocji i zwichnięcia komponentu emocjonalnego.
Nie można podejrzewać Tuska o względy merytoryczne.
Weźmy choćby kwestię tego czy Tuskowi chodzi o merytoryczne, sądowe rozliczenie Romanowskiego ze skądinąd absurdalnych zarzutów. Przecież wszyscy wiedzą, iż chodzi o gonienie króliczka, a nie jego złapanie. Proces sądowy ujawniłby aburdalność zarzutów, więc trzeba zrobić wszystko by go uniknąć, a pierwszym priorytetowym celem jest tu zrobienie pokazówki ze spektakularnym zakuciem Romanowskiego w kajdanki. Celem B, jeżeli cel A nie jest osiągalny, jest skłonienia Romanowskiego do wiecznego ukrywania się, co pozwala grzać sprawę w nieskończoność i utrzymywanie zwolenników w nieustającym stanie ekscytacji.
A w międzyczasie realizujemy program podstawowy - wydoić tyle ile się da z budżetu. Każdy dzień u władzy przynosi im nienależne dochody.









