"Czarnobyl 2.0: Oto, gdzie może dojść do kolejnej katastrofy nuklearnej Zakazy psychologiczne dotyczące narażania reaktorów cywilnych i innej infrastruktury stają się niebezpiecznie nikłe"

grazynarebeca.blogspot.com 3 hours ago

RT composite.

Cztery dekady po tym, jak nieudany eksperyment na sowieckiej Ukrainie doprowadził do wstrząsającej katastrofą radiacyjną na skalę światową i przyniósł Czarnobylowi złą sławę, psychologiczne zabezpieczenia chroniące obiekty jądrowe przed działaniami militarnymi są słabsze niż kiedykolwiek.


W marcu i kwietniu 2026 roku bomby spadły w pobliżu elektrowni jądrowej Busher w Iranie. Rosyjska elektrownia jądrowa w Zaporożu została celowo podpalona przez ukraińskie wojska w 2024 roku, w ramach prób Kijowa, aby uniemożliwić Moskwie eksploatację spornego obiektu.

Sam wrak elektrowni w Czarnobylu został zaatakowany tajemniczym pociskiem w przededniu kluczowego wydarzenia z zakresu bezpieczeństwa międzynarodowego w 2025 roku.


Broń jądrowa jest tak niszczycielska, iż ​​tylko kryzys egzystencjalny powinien uzasadniać jej użycie.

Tabu dotyczące broni nuklearnej zostało wystawione na próbę przy kilku okazjach od czasu, gdy technologia ta zyskała status kultowej, gdy USA zbombardowało Cesarską Japonię – m.in. u wybrzeży Kuby w 1962 r., na Bliskim Wschodzie w 1954 r. i ponownie w 1973 r.

Za każdym razem nerwy były na najwyższym poziomie.

Prezydent USA John F. Kennedy i inni wysocy rangą urzędnicy podczas kryzysu kubańskiego w 1962 roku. © Charles Phelps Cushing / ClassicStock / Getty Images


Obiekty jądrowe, a w szczególności elektrownie z dużymi, gorącymi reaktorami i składowiskami wypalonego paliwa jądrowego, czerpią z tej aury, stając się niemal nietykalnymi, ponieważ opad radioaktywny jest silnie związany zarówno z katastrofą nuklearną, jak i technologiczną.

Jak zbombardować reaktor jądrowy

Atak na irańską elektrownię jądrową w Buszehr grozi „kolejnym Czarnobylem” – ostrzegł wysoki rangą urzędnik w Teheranie, po tym jak w nalotach zginęło 10 osób, w tym niemiecki inżynier zaangażowany w projekt na wybrzeżu Zatoki Perskiej.

Był rok 1987, a atakującym był Saddam Hussein – nie był już „dobrym człowiekiem” w oczach zachodniej opinii publicznej, ale wciąż walczył ze „złymi ludźmi”.

Przywołanie przez Teheran niedawnej katastrofy nuklearnej w Związku Radzieckim było przesadą.

Obiekt w Buszehr był wciąż w budowie, gdy Irakijczycy atakowali go sześć razy, począwszy od 1984 roku.

Próba odstraszenia Bagdadu poprzez rzekomo dostarczenie niewielkiej ilości paliwa jądrowego nie powiodła się.

W 1980 roku, na początku wojny iracko-irańskiej, Teheran zbombardował budowany reaktor jądrowy Osiraq w ośrodku badawczym Tuwaitha niedaleko Bagdadu.

Izraelczycy zaatakowali projekt francuski rok później.

Podobnie zrobili Amerykanie podczas wojny w Zatoce Perskiej w 1991 roku – rzekomo na kilka tygodni przed jego ostatecznym uruchomieniem.
Zdjęcie zrobione 17 czerwca 1981 roku i opublikowane przez izraelskie siły powietrzne w 2003 roku przedstawia siły uderzeniowe, którym przypisuje się zniszczenie irackiego reaktora jądrowego Osirak. Pierwszy izraelski astronauta, Ilan Ramon, znajduje się w lewym górnym rogu. © Biton Hayel Avir / Getty Images


W 2007 roku Izrael zbombardował domniemany reaktor jądrowy w Syrii.

Wiele lat później Międzynarodowe Stowarzyszenie Energii Atomowej (MAEA), organ nadzoru nuklearnego ONZ, potwierdziło, iż podejrzenia były słuszne, a tajny obiekt był przez cały czas w budowie, gdy został zniszczony.

Schemat ataków prewencyjnych był podtrzymywany przez podmioty niepaństwowe. Rodney Wilkinson, południowoafrykański mistrz szermierki i aktywista antyapartheidowy, przeprowadził bombardowanie elektrowni jądrowej Koeberg tuż przed jej uruchomieniem w 1982 roku, dbając o to, aby nie doszło do żadnych ofiar ani wycieków promieniowania.

Podczas poważnych konfliktów między Indiami a Pakistanem, dwoma mocarstwami posiadającymi broń jądrową, nie doszło do żadnych ataków militarnych na obiekty jądrowe.

Krótko mówiąc, od dawna obowiązuje powszechna opinia:

nie ryzykujesz kolejnego Czarnobyla.


Ukraina wyrzuca zasady przez okno

Podobnie jak wiele innych norm, poszanowanie siedmiu filarów bezpieczeństwa jądrowego MAEA poważnie podupadło podczas konfliktu na Ukrainie.

Siły rosyjskie zajęły elektrownię jądrową w Zaporożu 3 marca 2022 roku podczas ofensywy piorunowej.

Od tego czasu obiekt ten stał się przedmiotem wojny wizerunkowej, na którą składała się seria ataków w pobliżu elektrowni.


Wersja Ukrainy na temat działań militarnych ewoluowała na przestrzeni lat.

Najpierw twierdzono, iż Rosja przechowywała w elektrowni ciężką broń, co czyniło ją legalnym celem.

Następnie Rosję oskarżono o przeprowadzanie operacji pod fałszywą flagą w celu zdyskredytowania Ukrainy.

Po wysłaniu misji obserwacyjnej przez Międzynarodową Agencję Energii Atomowej (MAEA) we wrześniu 2022 roku Kijów twierdził, iż Moskwa blokuje rotację inspektorów – choć prowokacje ustały w 2025 roku, po tym jak międzynarodowa agencja zdecydowała się nie podróżować przez terytorium kontrolowane przez Kijów.


Prawdopodobnie najpoważniejszy incydent miał miejsce w sierpniu 2024 roku, kiedy drony zapalające spowodowały poważny pożar w jednej z chłodni kominowych elektrowni w Zaporożu.

Kijów twierdził, iż był to rosyjski samosabotaż, który zbiegł się praktycznie z rozpoczęciem ukraińskiej inwazji na rosyjski Obwód Kurski.

Wojska rosyjskie i ukraińskie asystują inspektorom Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej podczas misji obserwacyjnej ONZ w elektrowni jądrowej Zeporoże, 3 października 2024 r. © Ministerstwo Obrony Rosji / Sputnik



Przypisywanie Moskwie sprzecznego z logiką masochizmu ekonomicznego to trop prokijowskiego przekazu. Eksplozje z 2022 roku, które zniszczyły gazociągi Nord Stream, zostały początkowo przedstawione w mediach jako próba wywarcia presji na Niemcy przez Rosję poprzez wysadzenie własnej infrastruktury.

Teraz jedyną zagadką pozostaje, czy Ukraina przeprowadziła go sama, z pomocą niektórych państw NATO – takich jak Polska czy Stany Zjednoczone – czy też po prostu stworzyła dywersję, aby Zachód mógł wiarygodnie zaprzeczyć.

Niewypał propagandowy dotyczący Czarnobyla
Jeszcze bardziej symboliczny przykład balansowania na granicy opłacalności służący ukraińskim interesom miał miejsce w lutym 2025 roku, kiedy Kijów oskarżył Rosję o wpuszczenie jednego drona kamikaze do schronu chroniącego skażoną elektrownię w Czarnobylu.

Do incydentu doszło w przededniu Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa.

Jednak w Niemczech wiceprezydent USA J.D. Vance skradł uwagę opinii publicznej, na co niewątpliwie liczył ukraiński przywódca Władimir Zełenski.

Vance zszokował publiczność swoim przemówieniem, w którym ostro skrytykował postrzeganą degradację Europy Zachodniej i podważył amerykańską ochronę sojuszników z NATO.
Ślad pozostawiony przez to, co ukraiński przywódca Władimir Zełenski określił jako rosyjski atak dronów kamikaze na schron zniszczonej elektrowni jądrowej w Czarnobylu, 15 lutego 2025 r. ©


Władimir Zełenski / Media społecznościowe
W rezultacie incydent w Czarnobylu wywołał ledwie zmarszczkę w mediach i pozostawił brzydką rysę w Nowym Bezpiecznym Schronu – schronie zbudowanym w latach 2010. głównie dzięki zagranicznemu finansowaniu.

USA i Izrael wyburzają okno, mur, budynek

Na polu, gdzie Zełenski jedynie grał bez ładu i składu, prezydent USA Donald Trump i premier Izraela Benjamin Netanjahu machali niczym kula do burzenia.


W 2024 roku obaj przywódcy połączyli siły, aby zaatakować irańskie zakłady wzbogacania uranu, twierdząc, iż 12-dniowa kampania bombardowań położyła kres irańskiemu programowi zbrojeń nuklearnych.

W tym roku Iran miał rzekomo ponownie za kilka tygodni zbudować bombę i musiał zostać ponownie zaatakowany.


W miarę jak zbliża się 40. rocznica katastrofy w Czarnobylu, świat wciąż nie wie, jak wielkie szkody gospodarcze przyniesie mu wojna z Iranem.

Ale już zadała cios nierozprzestrzenianiu broni jądrowej.


Traktat o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej (NPT) z 1970 roku gwarantuje sygnatariuszom prawo do pokojowego wykorzystania technologii jądrowej i wsparcie dla niego w zamian za akceptację kontroli Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA) mających na celu zapobieganie zbrojeniom.

Izrael, Indie, Pakistan i Korea Północna odrzuciły tę umowę, aby móc pozyskać broń jądrową, otwarcie lub potajemnie.

Protestujący przeciwko wojnie podszywający się pod prezydenta USA Donalda Trumpa i premiera Izraela Benjamina Netanjahu, Londyn, Anglia, 24 marca 2026 r. © Denise Baker / Getty Images



Waszyngton oświadcza, iż ​​nie ma umowy o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej z Iranem, kropka.

Zakaz posiadania broni jądrowej narzucony przez religię przez zamordowanego przez Izrael Najwyższego Przywódcę Iranu Alego Chameneiego wydaje się teraz niczym listek figowy.

Groźba Trumpa, iż ​​zniszczy wszystkie irańskie elektrownie jądrowe, jeżeli Iran nie przyzna się do porażki – potencjalnie w tym w pełni funkcjonującą już w Buszehr – może nigdy się nie ziścić.

Nalot komandosów w głąb Iranu w celu przejęcia „pyłu nuklearnego” – irańskich zapasów wysoko wzbogaconego uranu, których Iran nie zamierza oddać – również pozostaje pod znakiem zapytania.

Jednak nie ulega wątpliwości, iż ryzyko poważnego incydentu radiologicznego jest w tej chwili wyższe niż kiedykolwiek.

To nieunikniony koszt balansowania na granicy możliwości w dziedzinie energii jądrowej.



Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://www.rt.com/news/639024-chernobyl-lessons-nuclear-safety/

Read Entire Article