Czarnek: drugi próg PIT do 180 tys. zł. PiS składa projekt

dzienniknarodowy.pl 3 hours ago
Zdjęcie: Czarnek: drugi próg PIT do 180 tys. zł. PiS składa projekt


Przemysław Czarnek zapowiedział w poniedziałek, 24 sierpnia, iż PiS złoży w Sejmie projekt podniesienia drugiego progu PIT ze 120 do 180 tys. zł. Stawki 12 i 32 proc. mają zostać bez zmian. Dla klasy średniej oznacza to mniej kar za awans, pracę i wyższe dochody.

Prosty próg zamiast podatkowej układanki

Wiceprezes PiS Przemysław Czarnek zapowiedział, iż projekt jego ugrupowania ma zawierać jedną zasadniczą zmianę: drugi próg podatkowy miałby wzrosnąć ze 120 do 180 tys. zł. Bez dokładania kolejnych stawek, bez nowych pięter i bez urzędniczej łamigłówki. To odpowiedź na rządowe plany Donalda Tuska i Andrzeja Domańskiego, które opisywaliśmy już przy okazji tekstu o tym, iż podatkowe propozycje Tuska komplikują system i uderzają w firmy.

Dziś skala PIT jest prosta w konstrukcji: 12 proc. do 120 tys. zł i 32 proc. od nadwyżki ponad tę kwotę. Problem polega na tym, iż próg 120 tys. zł coraz słabiej odpowiada realnym zarobkom, cenom i ambicjom ludzi, którzy pracują więcej, biorą odpowiedzialność za rodzinę i próbują budować majątek w Polsce. Państwo nie może traktować takiej grupy jak wygodnego rezerwuaru pieniędzy.

Rząd daje 130 tys. zł i nową stawkę 24 proc.

Według relacji PAP przywoływanej przez media, rządowy projekt ma podnieść próg ze 120 do 130 tys. zł. Do tego dochodzi nowa stawka 24 proc. dla dochodów między 130 a 150 tys. zł rocznie, a powyżej 150 tys. zł zostałaby stawka 32 proc. To ma być ulga, ale w praktyce wygląda jak kolejna warstwa komplikacji w systemie, który i tak jest dla wielu Polaków zbyt ciężki i zbyt nieprzewidywalny.

Tu właśnie widać różnicę politycznej filozofii. PiS proponuje przesunięcie granicy, po której państwo sięga po wyższy podatek. Rząd proponuje dodatkowy korytarz. W gospodarce rodzinnej i małej firmie liczy się czytelność. Człowiek ma wiedzieć, ile zostanie w portfelu, a nie studiować kolejne wyjątki. O rządowym wariancie pisaliśmy szerzej w analizie PIT 24 procent i wyższy CIT.

Drugi próg PIT to sprawa klasy średniej

Czarnek wylicza, iż przy podstawie opodatkowania 180 tys. zł propozycja PiS oznacza 12 tys. zł oszczędności rocznie względem obecnego systemu. W rządowym wariancie korzyść przy takim poziomie dochodu miałaby wynieść 3,6 tys. zł. Różnica, według polityka PiS, to 8,4 tys. zł rocznie w kieszeni podatnika.

Te liczby działają na wyobraźnię, bo nie dotyczą abstrakcyjnych milionerów. Drugi próg coraz częściej dotyka specjalistów, inżynierów, lekarzy, przedsiębiorczych pracowników, małżeństw rozliczających się wspólnie i ludzi, którzy ciężką pracą przeskoczyli przeciętność. o ile państwo każe im oddawać większą część dochodu tylko dlatego, iż awansowali albo wzięli dodatkowe zlecenia, wysyła zły sygnał: nie wychylaj się, nie ryzykuj, nie pracuj ponad normę.

Mniej kary za pracę, więcej odpowiedzialności państwa

Narodowo myśląca polityka gospodarcza nie może być wojną z własną klasą średnią. Polska potrzebuje ludzi, którzy zarabiają w Polsce, płacą podatki w Polsce, kupują mieszkania dla polskich rodzin i tworzą krajowy kapitał. Każda złotówka zostawiona w ich rękach ma większy sens niż kolejny punkt w tabeli ministerialnego projektu.

To nie znaczy, iż pytanie o budżet znika. Odpowiedzialne państwo musi pilnować wydatków, ścigać szarą strefę, ciąć marnotrawstwo i przestać traktować podwyżki podatków jako najłatwiejszą odpowiedź na własną rozrzutność. Właśnie dlatego prostszy PIT jest testem powagi: albo rząd ufa pracującym Polakom, albo woli budować system, w którym obywatel znów ma prosić urzędnika o interpretację.

Stawka dla Polski

Spór o próg podatkowy jest sporem o to, czy awans społeczny ma być w Polsce nagradzany, czy karany. o ile państwo chce zatrzymać ambitnych ludzi, musi zostawić im przestrzeń do bogacenia się uczciwą pracą. Bez tego będziemy mieli piękne hasła o klasie średniej i coraz bardziej duszny system, w którym realny ciężar znów spada na tych, którzy po prostu ciągną kraj do przodu.

Źródło: Bankier.pl/PAP, RMF24/PAP, Podatki.gov.pl

Read Entire Article