Co z wysługą po powrocie do wojska?

polska-zbrojna.pl 3 hours ago

Żołnierze, którzy po przejściu na emeryturę wracają do zawodowej służby i osiągają 32-letni staż, mogą mieć problem z uwzględnieniem świadczenia za długoletnią służbę w nowej podstawie wymiaru emerytury. Do szefa MON-u wpłynęła interpelacja w tej sprawie. Na rozstrzygnięcie czekają nie tylko żołnierze, którzy już wrócili w szeregi, ale także ci, którzy to rozważają.

Świadczenie za długoletnią służbę wojskową zostało wprowadzone do ustawy o obronie ojczyzny w 2023 roku. Jego celem było zatrzymanie doświadczonych żołnierzy zawodowych w armii oraz wzmocnienie motywacyjnego systemu wynagradzania. Analogiczne przepisy objęły także funkcjonariuszy innych służb, podległych MSWiA, w tym policjantów, pograniczników czy Służby Więziennej.

REKLAMA

Konieczny 32-letni staż

Według obowiązujących przepisów, prawo do świadczenia zyskują żołnierze zawodowi po przesłużeniu 15 lat. Należność wynosi 5% uposażenia zasadniczego miesięcznie i rośnie o 1% z każdym kolejnym rozpoczętym rokiem służby, aż do osiągnięcia 25-letniego stażu. W praktyce maksymalne może wynieść 15% wynagrodzenia danego żołnierza. Co istotne, świadczenie jest powiązane z systemem emerytalnym. W przypadku żołnierzy, którzy odchodzą z wojska po przesłużeniu co najmniej 32 lat, jest ono wliczane do podstawy wymiaru emerytury. Dla wielu żołnierzy to realna zachęta do dłuższej służby.

Szczególna sytuacja dotyczy jednak tych wojskowych, którzy po przejściu na emeryturę zdecydowali się wrócić do armii. Przepisy pozwalają im co prawda na ponowne ustalenie podstawy wymiaru emerytury (warunkiem jest minimum 12 miesięcy służby), ale wątpliwości dotyczą tego, jak w takiej sytuacji należy im liczyć wymagane 32 lata wysługi emerytalnej.

Wojskowe biura emerytalne (WBE) przyjęły wykładnię, według której warunkiem wliczenia świadczenia do emerytury jest posiadanie 32 lat służby o charakterze ciągłym i nieprzerwanym. W praktyce okresy służby sprzed przejścia na emeryturę i po powrocie do wojska nie są łączone, a przerwa w służbie zeruje staż potrzebny do uwzględnienia świadczenia.

Orzeczenia i interpelacja

Temat ten nie pozostaje wyłącznie na poziomie dyskusji w wojskowym środowisku. Jak wskazuje płk Krzysztof Jewgiejuk, przewodniczący Prezydium Organów Przedstawicielskich Żołnierzy Zawodowych, sądy zajęły się już sprawami dotyczącymi uwzględniania świadczenia za długoletnią służbę w podstawie wymiaru wojskowej emerytury. – W jednym z orzeczeń sąd zwrócił uwagę na znaczenie 32-letniej wysługi i możliwość uwzględnienia świadczenia, o ile wymagany okres został osiągnięty. Są to jednak rozstrzygnięcia nieprawomocne, więc nie można jeszcze mówić o utrwalonej linii orzeczniczej – mówi oficer.

Na problem zwróciła też uwagę poseł Joanna Mucha, która zwróciła się w tej sprawie do ministra obrony narodowej. – Z jednej strony państwo zachęca doświadczonych rezerwistów do powrotu do armii w celu wzmocnienia kadr, z drugiej zaś zasady ponownego przeliczania emerytur są przedmiotem dyskusji w środowisku wojskowym – zauważyła polityk. W interpelacji zapytała m.in. o podstawę interpretacji, a także o różnice w podejściu do tego zagadnienia w resorcie obrony i w służbach podległych MSWiA. Przyznała, iż z doniesień medialnych oraz publicznych analiz portali branżowych wynika, iż w formacjach podległych temu resortowi, czyli np. w Policji czy Straży Granicznej, analogiczne świadczenie bywa interpretowane w odmienny sposób, a organy emerytalno-rentowe weryfikują sumaryczny bilans lat wysługi (osiągnięcie progu 32 lat), obejmujący również okresy przed powrotem do formacji.

– o ile przepisy posługują się pojęciem wysługi emerytalnej, to naszym zdaniem powinno się uwzględniać wszystkie lata służby żołnierza. Nie widzimy podstaw, aby okres przed przejściem na emeryturę oraz ten po powrocie do armii traktować jako dwa całkowicie odrębne okresy. Trudno znaleźć uzasadnienie dla sytuacji, w której żołnierzowi nie uwzględnia się wcześniejszego stażu tylko dlatego, iż w międzyczasie przeszedł na emeryturę – mówi płk Jewgiejuk.

Oficer przyznaje, iż w środowisku pojawiają się też głosy, iż niektórzy chcieliby wykorzystać powrót do armii jako sposób na podwyższenie sobie przyszłej emerytury. – Obowiązujące przepisy już teraz pozwalają uniknąć takich sytuacji. Po ponownym powołaniu i chęci przeliczenia emerytury na nowo jest bowiem wymóg co najmniej 12 miesięcy nieprzerwanej służby. To rozwiązanie pozwala zachować równowagę między interesem żołnierza a zasadą, iż powrót do służby powinien mieć rzeczywisty charakter – mówi pułkownik.

Na rozstrzygnięcie sprawy czekają nie tylko żołnierze, którzy już wrócili do służby, ale także ci, którzy rozważają taki powrót i chcą wiedzieć, jakie będą jego konsekwencje dla ich przyszłej emerytury. Na odpowiedź MON ma czas do połowy października.

Paulina Glińska
Read Entire Article