Pojawiają się kolejne informacje o nieprawidłowościach związanych z działalnością spółki neurochirurgów współpracującej m.in. ze szpitalem w Mogilnie. Jak podaje Wirtualna Polska, pielęgniarki uczestniczące w zabiegach miały otrzymywać nieoficjalne dodatkowe wynagrodzenie, a część operacji odbywała się z naruszeniem procedur.
Według portalu instrumentariuszki, które pomagały przy zabiegach, miały dostawać od 300 do 450 zł miesięcznie. Z relacji lekarza cytowanego przez WP wynika, iż do operacji angażowano pielęgniarki pełniące akurat dyżur, ponieważ szpital nie zatrudniał dodatkowego personelu.
To nie jedyne zastrzeżenia. Portal twierdzi również, iż niektóre operacje wykonywano bez kompletu wyników badań laboratoryjnych oraz z wykorzystaniem aparatu rentgenowskiego, który nie był dopuszczony do pracy na sali operacyjnej.
W poniedziałek Wirtualna Polska ujawniła, iż spółka miała wystawiać szpitalom rachunki sięgające choćby 26 tys. zł za godzinę pracy i ponad 300 tys. zł za jeden dzień działalności.







