Chinese shipping company launches shipping line to the Arctic

manager24.pl 6 hours ago

Chiński przewoźnik kontenerowy Sea Legend uruchamia w tym tygodniu swoją pierwszą linię kontenerową przez Arktykę, informuje Financial Times (FT). Topniejący lód polarny sprawia, iż ​​Arktyka staje się realną alternatywą dla tradycyjnych szlaków żeglugowych. Nowa trasa pozwala statkom ominąć wąskie gardła na istniejących liniach żeglugowych i znacznie przyspieszyć podróż między Europą a Azją.

Typowa podróż między dwoma kontynentami, z portu Ningbo na wschodnim wybrzeżu Chin do Felixstowe w Wielkiej Brytanii, trwa 40 dni. Trasa przez Arktykę wzdłuż północnego wybrzeża Rosji mogłaby skrócić czas podróży o połowę, w zależności od warunków arktycznych.

Firma żeglugowa nazywa nową trasę „Lodowym Jedwabnym Szlakiem”, nawiązując do Jedwabnego Szlaku, który kiedyś łączył Chiny i Europę. od dzisiaj co tydzień będzie nią kursował jeden statek.

Nowa trasa pozwala zaoszczędzić czas, pieniądze i uniknąć konfliktów z rebeliantami

Latem lód morski topi się na tyle daleko na południe, iż statki mogą nawigować szlakiem bez pomocy lodołamaczy. Pomimo geopolitycznych rywalizacji o kontrolę nad regionem, firmy żeglugowe wykazują coraz większe zainteresowanie szlakiem arktycznym, jak informuje Financial Times, jako sposobem na ominięcie wąskich gardeł, w tym tych na Morzu Czerwonym. W rejonie cieśniny Bab al-Mandab, Huti, wspierana przez Iran grupa bojowników, zintensyfikowała ostatnio ataki na tankowce z Arabii Saudyjskiej.

„Nastąpił znaczny wzrost ruchu statków przez Arktykę i Przejście Północno-Wschodnie” – powiedział Rahul Khanna, globalny dyrektor ds. doradztwa w zakresie ryzyka morskiego w firmie ubezpieczeniowej Allianz, w wywiadzie dla Financial Times. Statki i armatorzy postrzegają to teraz jako szansę na znaczną oszczędność czasu i pieniędzy, a także na ominięcie wszelkich geopolitycznych wąskich gardeł i stref konfliktów.

Pierwszy kontenerowiec już w 2018 roku

Przejście Północno-Wschodnie jest podzielone na 28 odcinków. Administracją i wydawaniem zezwoleń na tranzyt przez ten obszar zajmuje się rosyjska korporacja państwowa Rosatom.

Duński armator Maersk wysłał swój pierwszy kontenerowiec przez Arktykę w 2018 roku. Operował on między rosyjskimi portami Władywostok i Sankt Petersburg. Maersk i inni europejscy konkurenci zobowiązali się zasadniczo do niekorzystania z tej trasy, aby nie narażać delikatnego ekosystemu Arktyki na niebezpieczeństwo.

Malte Humpert, ekspert ds. żeglugi arktycznej w „High North News”, platformie prowadzonej przez norweski Uniwersytet Nord, uważa, iż ​​relacje z Rosją i obawy dotyczące zmian klimatycznych to główne powody, dla których europejskie firmy unikają tej trasy, podaje „FT”.

Wysokie ryzyko dla marynarzy i środowiska

Jednak przeprawa przez Arktykę pozostaje poważnym wyzwaniem dla żeglarzy, ponieważ nawigacja po polach lodowych wymaga doświadczenia. GPS często zawodzi tak daleko na północy. „Zawsze istnieje ryzyko wycieku ropy lub zanieczyszczenia, a służby poszukiwawczo-ratownicze są daleko. Można jednak argumentować, iż wybór krótszej trasy zmniejsza emisję CO₂” – powiedział Humpert gazecie.

Analiza przeprowadzona przez Allianz, cytowana przez „FT”, pokazuje, iż w ciągu ostatnich dziesięciu lat w rejonie koła podbiegunowego odnotowano ponad 500 incydentów żeglugowych. Za prawie połowę z nich odpowiedzialne były uszkodzenia lub awarie silników.
Read Entire Article