Generalna Administracja Celna Chin oficjalnie otworzyła rynek dla rumuńskiego nabiału, udostępniając tamtejszym producentom dostęp do sektora wycenianego na około 70 mld USD. Decyzja, ogłoszona 16 kwietnia 2026 r. weszła w życie z dniem publikacji i stanowi istotny krok w rozwoju współpracy handlowej między Bukaresztem a Pekinem.
Zgodnie z treścią dokumentu, do importu dopuszczone zostały wyroby pochodzące z Rumunii, wytworzone z mleka krowiego, owczego lub koziego, pod warunkiem spełnienia chińskich standardów bezpieczeństwa żywności. Do kategorii produktów objętych zezwoleniem należą m.in.: mleko pasteryzowane i UHT, sery (w tym topione), śmietana, masło, mleko skondensowane, mleko w proszku, serwatka, białka serwatkowe, kazeina, minerały mleczne oraz zastępcze preparaty dla niemowląt i ich półprodukty wytwarzane na bazie mleka.
Eksport mogą realizować wyłącznie zakłady zarejestrowane przez stronę rumuńską i zatwierdzone przez chińskie służby celne, działające pod nadzorem weterynaryjnym i spełniające wymogi sanitarno-higieniczne obu państw. Dodatkowo, surowiec musi pochodzić z ferm wolnych od chorób zakaźnych zwierząt (m.in. pryszczycy, gruźlicy bydła), a każda przesyłka wymaga oficjalnego certyfikatu weterynaryjnego wydanego przez rumuńskie władze.
Według danych Chińskiego Stowarzyszenia Przemysłu Mleczarskiego, przychody największych przetwórców w Chinach osiągnęły w 2024 r. poziom 510 mld RMB, co potwierdza strategiczne znaczenie tego rynku dla eksporterów. Otwarcie chińskiego rynku dla Rumunii wpisuje się w szerszy trend dywersyfikacji źródeł importu żywności przez Chiny oraz wzmacniania relacji gospodarczych z państwami Europy Środkowo-Wschodniej.
Dla rumuńskich producentów decyzja ta oznacza realną szansę na ekspansję w regionie Azji-Pacyfiku. Eksperci szacują, iż w perspektywie średnioterminowej udział rumuńskiego nabiału w chińskim imporcie może systematycznie rosnąć, zwłaszcza w segmentach premium: serów dojrzewających, produktów funkcjonalnych i żywności dla niemowląt. Wyzwaniem pozostaje konkurencja z innymi dostawcami (Nowa Zelandia, UE) oraz konieczność dostosowania logistyki i certyfikacji do wymagań chińskiego systemu kontroli granicznej.
Źródła:

Autor: 梁安基 Andrzej Z. Liang, 上海 Shanghai, 中国 Chiny
e-mail: [email protected]
Redakcja: Leszek B. Ślazyk
e-mail: [email protected]













