Ceuta pod presją. Wśród migrantów rozpoznano osoby skazane za związki z dżihadyzmem

dzienniknarodowy.pl 1 hour ago
Zdjęcie: Ceuta pod presją. Wśród migrantów rozpoznano osoby skazane za związki z dżihadyzmem


Hiszpańskie służby antyterrorystyczne rozpoznały wśród migrantów, którzy przedostali się do Ceuty, co najmniej dziesięć osób wcześniej skazanych i wydalonych do Maroka w sprawach związanych z dżihadyzmem. Doniesienie pokazuje cenę utraty kontroli nad granicą: wraz z masowym ruchem ludzi powstaje luka, którą mogą wykorzystać osoby stanowiące zagrożenie dla bezpieczeństwa.

Alarmujące ustalenia hiszpańskich służb

Hiszpańskie służby antyterrorystyczne rozpoznały co najmniej dziesięć osób wcześniej zatrzymanych, skazanych, a następnie wydalonych do Maroka w związku ze sprawami dotyczącymi dżihadyzmu. Informację podał francuski portal przeglądu prasy Fdesouche, powołując się na hiszpański dziennik „El Español”. Chodzi o ludzi znajdujących się wśród dziesiątek tysięcy migrantów, którzy w poprzednim tygodniu przedostali się do Ceuty.

Według przytoczonej relacji nie ustalono jeszcze miejsca pobytu wskazanych osób. Mogą one znajdować się w grupie około 5 tys. ludzi, których służby przez cały czas nie zlokalizowały. To rozróżnienie jest kluczowe: potwierdzone ma być rozpoznanie ich tożsamości i wcześniejszej karalności, natomiast obecne miejsce pobytu pozostaje przedmiotem działań służb.

Masowa migracja osłabia kontrolę bezpieczeństwa

Ceuta jest hiszpańską enklawą położoną na północnym wybrzeżu Afryki i zarazem zewnętrzną granicą Unii Europejskiej. Gdy w krótkim czasie przekraczają ją dziesiątki tysięcy ludzi, państwo traci możliwość szybkiej i dokładnej weryfikacji każdej osoby. Właśnie w tej luce pojawia się ryzyko, którego politycy bagatelizujący ochronę granic nie mogą dłużej ignorować.

Nie wolno przypisywać odpowiedzialności zbiorowej wszystkim migrantom. Wolno i trzeba jednak stwierdzić jasno, iż niekontrolowany masowy napływ utrudnia oddzielenie ludzi poszukujących lepszego życia od osób wcześniej skazanych w sprawach związanych z terroryzmem. Godność człowieka nie znosi prawa państwa do sprawdzania, kto przekracza jego granicę. Ochrona obywateli jest pierwszym obowiązkiem władzy.

Granica musi być realna, a nie symboliczna

Sprawa z Ceuty obnaża słabość europejskiej polityki migracyjnej. Procedury działające przy zwykłym ruchu granicznym zawodzą w chwili masowego naporu. o ile wśród tysięcy niezlokalizowanych osób mogą przebywać ludzie wcześniej wydaleni za związki z dżihadyzmem, problem nie jest humanitarnym sloganem ani statystyczną abstrakcją. Jest konkretnym zagrożeniem wymagającym identyfikacji, zatrzymań i skutecznego wykonania decyzji państwa.

Dla Polski wniosek jest bezpośredni. Szczelna granica, sprawne służby i możliwość odmowy wjazdu osobom niebezpiecznym nie są przejawem uprzedzeń. Są fundamentem suwerenności. Warszawa nie może przyjmować rozwiązań, które przenoszą skutki błędów państw południa Europy na polskie miasta i polskich podatników.

Bezpieczeństwo obywateli przed ideologicznym komfortem

Europa potrzebuje polityki, która łączy szacunek dla ludzkiej godności z twardą kontrolą granic. Bez weryfikacji tożsamości, wymiany danych między służbami i rzeczywistego wykonywania decyzji o wydaleniu państwo pozostawia obywateli bez należytej ochrony. Ceuta przypomina, iż raz wydalona osoba może wrócić, o ile granica zostanie sprowadzona do formalności.

Stawką dla Polaków jest wolność od ryzyka importowanego przez cudzą lekkomyślność, bezpieczeństwo rodzin oraz prawo państwa do decydowania, kogo wpuszcza na swoje terytorium. Humanitaryzm bez porządku gwałtownie staje się bezradnością. Odpowiedzialna władza najpierw odzyskuje kontrolę, a potem pomaga w sposób, który nie naraża własnego narodu.

Źródło: Fdesouche

Read Entire Article