Centrum Życia i Rodziny: Zakończenie roku - zakończenie kadencji!
Centrum Życia i Rodziny: Zakończenie roku – zakończenie kadencji!
data:30 czerwca 2026 Redaktor: Anna
Szanowni Państwo,
Rok szkolny 2025/2026 dobiegł końca. W piątek w szkołach odbyły się uroczyste akademie, uczniowie otrzymali świadectwa. To oczywiście radosny moment, bo przed nimi dwa miesiące upragnionych wakacji.
Ale ja mam nadzieję, iż to był ostatni taki rok. I nie tylko ja – podobną nadzieję żywi ponad 200 tysięcy Polaków!
W ich imieniu 26 czerwca złożyliśmy w Kancelarii Premiera i w Ministerstwie Edukacji Narodowej podpisy zebrane pod petycjami wnoszącymi o odwołanie minister Barbary Nowackiej i zatrzymanie destrukcyjnych zmian w szkołach.
Apelowaliśmy o poszanowanie naszej roli jako rodziców – to przede wszystkim my jesteśmy odpowiedzialni za wychowanie naszych dzieci i to do nas należy decyzja, jakie wartości chcemy im przekazać.

Wzywaliśmy, by szkoły pozostały miejscem kształtowania dzieci i młodzieży w duchu poszanowania życia, uznania roli małżeństwa i rodziny. By nie stały się miejscem szerzenia krzywdzącej wizji seksualności i płciowości pod pozorem przekazywania wiedzy o zdrowiu.
Protestowaliśmy przeciwko wyrzucaniu ze szkół lekcji religii.
Wreszcie – domagaliśmy się dymisji minister Nowackiej jako osoby kompromitującej resort i zagrażającej prawidłowemu rozwojowi i kształceniu młodego pokolenia.
Bo to, co dzieje się w polskich szkołach pod wodzą pani minister, sprawia, iż nikt, komu zależy na dobru dzieci, nie może stać bezczynnie.
Na kolejny taki rok po prostu nie możemy pozwolić – zwłaszcza iż plany ministerstwa są coraz śmielsze, a mimo protestów pani minister nie słucha głosu rodziców.
Nie mam jednak złudzeń! Po wakacjach czekają nas decydujące wyzwania, a determinacja, z jaką działa pani minister, wskazuje, iż zrobi wszystko, aby jej rewolucyjne zamiary doszły do skutku.
Dlatego te dwa miesiące nie będą dla nas czasem próżnowania. To moment, kiedy musimy zewrzeć szyki i przygotować się do – być może – ostatecznego i decydującego starcia z minister Nowacką!
Zanim powiem, co czeka nas po wakacjach — chcę, by było jasne, gdzie zaczynaliśmy i ile zrobiliśmy przez ostatnie lata rządów pani minister. Bo to nie był czas biernego obserwowania. To był czas walki — toczonej na wielu frontach jednocześnie.
Trzy lata temu — jako jedni z pierwszych w Polsce — zaapelowaliśmy o zakaz używania telefonów w szkołach. Kampania „Szkoła bez telefonów” zbierała wtedy nikłe zainteresowanie polityków. Rząd Zjednoczonej Prawicy podszedł do niej powściągliwie. Nowe kierownictwo ministerstwa początkowo sprawę odrzucało — pani Nowacka twierdziła, iż szkoły „nie są gotowe”.
Dziś – gdy Barbara Nowacka poczuła, zdaje się, „wiatr zmian” – zakaz telefonów w szkołach wreszcie staje się rzeczywistością. Cieszymy się z samego faktu — bo dzieci wychowane bez cyfrowego nałogu to nasz wspólny cel. Ale złudzeniom nie ulegamy: to efekt politycznej kalkulacji, a nie troski o dzieci.
Walczyliśmy też o szkołę wolną od ideologii — i robiliśmy to od samego początku. Od chwili, gdy zobaczyliśmy, jakie zamiary ma nowe kierownictwo ministerstwa, nie czekaliśmy. Weszliśmy w porozumienie z innymi organizacjami w ramach Koalicji na Rzecz Ocalenia Polskiej Szkoły, wspólnie tworząc szeroki front środowisk walczących o naprawę edukacji. Mobilizowaliśmy Polaków, współorganizowaliśmy protesty, produkowaliśmy bannery i materiały, informowaliśmy opinię publiczną przez nasze media społecznościowe i newslettery.
Razem z nami na ulice wychodziły setki, a potem tysiące ludzi — od protestu na Placu Zamkowym 1 grudnia, przez kolejne zgromadzenia w całej Polsce, aż po manifestację sprzed zaledwie dwóch tygodni. Każdy z tych protestów to wyraźny sygnał: polscy rodzice nie śpią, nie milczą i nie zamierzają oddać swoich dzieci bez walki.
Chcieliśmy, by pani minister wiedziała, z kim się mierzy. I myślę, iż już wie.
W tym czasie uruchomiliśmy też cztery odrębne petycje, które złożyły się na dzisiejsze ponad 200 000 podpisów.
Petycja „Stop seksualizacji dzieci” — apelowała o pozostawienie w szkołach przedmiotu wychowanie do życia w rodzinie, rezygnację z obowiązkowej edukacji zdrowotnej obejmującej permisywną edukację seksualną oraz o poszanowanie konstytucyjnej zasady pierwszeństwa wychowawczego rodziców. Bo jeżeli rodzice — jako pierwsi i najważniejsi wychowawcy swoich dzieci — mają być spychani na margines przez ministerialnych ekspertów, czas powiedzieć temu głośne „nie”. Podpisało ją ponad 75 000 osób.
Apel „Nowacka musi odejść” — złożony po tym, jak minister ogłosiła nadanie edukacji zdrowotnej charakteru obowiązkowego. I to mimo iż w mijającym roku szkolnym z zajęć tych wypisano przeszło 70% uczniów. Siedemdziesiąt procent. W normalnym świecie byłby to sygnał do wycofania projektu. Pani minister uznała go za powód do jego utrwalenia. To „najmłodsza” z petycji, więc zebrała dopiero ok. 13 000 podpisów.
Petycja „Religia zostaje w szkole” — protest przeciwko systematycznemu spychaniu lekcji religii na margines: redukcji godzin, usuwaniu ocen ze świadectw, łączeniu uczniów w grupy międzyklasowe. Bo ograniczanie religii w szkole, choć przedstawiane jako neutralna decyzja organizacyjna, jest w rzeczywistości wyborem czysto światopoglądowym — dokonanym ponad głowami rodziców. Złożonych podpisów: ponad 48 000.
Petycja „Dymisja Nowackiej” — złożona po słowach pani minister o „polskich nazistach budujących obozy”. Ale nie tylko. Również w odpowiedzi na usuwanie z podstawy programowej treści dotyczących polskiej historii i bohaterów narodowych. Szkoła, która wstydzi się własnej historii, nie wychowuje obywateli, ale ludzi bez korzeni i własnej tożsamości, a stąd już tylko krok do stworzenia idealnie plastycznego „nowego człowieka”, gotowego do urabiania na lewicową modłę. Pod tym apelem złożono prawie 74 000 podpisów.
Wszystkie cztery inicjatywy łączy wspólny mianownik: obrona konstytucyjnego prawa rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami oraz sprzeciw wobec ideologizacji polskiej szkoły.
Takie petycje są potrzebne!
Ale naszym, jak sądzę, największym wspólnym sukcesem — czego nie wolno zapomnieć — było zatrzymanie narzucenia obowiązkowej edukacji zdrowotnej. Ponad 2 000 000 dzieci zostało wypisanych przez rodziców z tego przedmiotu. W niektórych województwach skala rezygnacji sięgała 80%. Trudno wyobrazić sobie wyraźniejszy znak sprzeciwu.
Odpowiedzią na całokształt destrukcyjnych zmian w polskich szkołach jest program Szkoła Przyjazna Rodzinie. Chcemy bowiem nie tylko blokować złe rozwiązania, ale też budować dobre.
Współpracujemy ze szkołami i nauczycielami, którzy rozumieją, iż edukacja powinna wspierać rodziców, a nie ich zastępować. Którzy chcą towarzyszyć rodzinom w wychowaniu dzieci do wartości, w poszanowaniu życia i rodziny. W Polsce, w której ministerstwo robi wszystko, by wyprzeć rodziców z procesu wychowania — tacy nauczyciele i takie szkoły są na wagę złota.
Jeździmy po całej Polsce, spotykając się z rodzicami, uczniami i nauczycielami. Rozmawiamy o tym, co naprawdę kryją w sobie planowane reformy — bez eufemizmów, bez ministerialnego żargonu. Każde takie spotkanie przynosi efekt: coraz więcej osób dołącza do naszego grona, coraz mniej chce dać się uśpić zapewnieniami z Ministerstwa Edukacji.
Ale nasza praca nie kończy się na spotkaniach. Przygotowujemy materiały edukacyjne, konspekty i pomoce dydaktyczne, które trafiają bezpośrednio do szkół. Narzędzia, które pomagają nauczycielom mówić o rodzinie, życiu i wartościach w sposób rzetelny, piękny i wolny od ideologicznego nacisku. Tu najlepiej widać, iż dobra edukacja nie rodzi się z ministerialnych dekretów. Zaczyna się w klasie, w relacji między nauczycielem a uczniem — i powinna umacniać to, co dziecko wynosi z domu.
Szanowni Państwo,
to jeszcze nie koniec.
Wbrew temu, co mogłoby się wydawać, złożenie ponad 200 000 podpisów nie zamyka tej historii. Otwiera nowy, być może najtrudniejszy rozdział.
Pani Barbara Nowacka nie zamierza się zatrzymać. Działa z determinacją i — trzeba to powiedzieć wprost — z dużą bezczelnością.
Od września ma ruszyć obowiązkowa edukacja zdrowotna. W konsultowanej podstawie programowej treści dotyczące seksualności i relacji pojawiają się także w części obowiązkowej: relatywizacja trwałości małżeństwa, zrównanie go ze związkiem nieformalnym, informowanie o bezdzietności z wyboru. Wbrew ministerialnym zapewnieniom — nie wystarczy wypisać dziecka z części fakultatywnej, by nie zetknęło się z treściami kształtującymi jego postawy życiowe!
Wszystko zmierza w jednym kierunku: oderwania dzieci od rodziców. I oddania decyzji o ich wychowaniu w ręce ideologów.
Dlatego jesień będzie decydująca. I już się do niej solidnie przygotowujemy.
Planujemy kolejne spotkania w szkołach i z rodzicami — bo edukacja to nasza linia frontu.
Będziemy monitorować podstawy programowe i podręczniki, gdy tylko się pojawią.
Będziemy reagować — tak, by pani minister usłyszała nasz głos i nie mogła go zignorować.
Kontynuujemy program Szkoła Przyjazna Rodzinie. I nie ustajemy w działaniach prawnych oraz kampaniach obywatelskich.
Ale to wszystko kosztuje.
Tylko w ostatnich 3 miesiącach przejechaliśmy ponad 3200 km, podróżując przez Polskę do kolejnych szkół. Do tego dochodzą koszty opracowania i dystrybucji konspektów i pomocy dydaktycznych każdego miesiąca do blisko 800 placówek zrzeszonych w ramach programu Szkoła Przyjazna Rodzinie. Koszty wydruku materiałów, plakatów czy pikietówek na protesty. Koszty promocji naszych petycji.
Dlatego już dziś – na zakończenie tego roku szkolnego – bardzo proszę Państwa o pomoc. Datek w wysokości 50 zł, 100 zł czy 200 zł albo 500 zł czy większej pozwoli nam działać przez całe wakacje i wejść w nowy rok szkolny z pełną mobilizacją.
Dziękuję z całego serca każdej osobie, która nam zaufała i stanęła po stronie dobra polskiej szkoły.
Ale siła ta ma sens tylko wtedy, gdy po złożeniu petycji nie spoczywamy na laurach.
Razem możemy sprawić, iż głos polskich rodziców będzie słyszalny — nie tylko w Ministerstwie Edukacji Narodowej czy w Kancelarii Premiera, ale w każdej klasie, w każdej szkole i w każdej sali, gdzie ktoś próbuje decydować o naszych dzieciach bez naszej zgody.
Marcin Perłowski - Dyrektor Centrum Życia i Rodziny









