Brazylia bliżej systemu ZUS. Rząd nie pokazał Polakom pełnego rachunku

dzienniknarodowy.pl 6 hours ago
Zdjęcie: Brazylia bliżej systemu ZUS. Rząd nie pokazał Polakom pełnego rachunku


Polski rząd zakończył negocjacje umowy o zabezpieczeniu społecznym z Brazylią, ujawniła 9 września 2026 r. „Rzeczpospolita”. Brazylia ma zostać 15. państwem objętym takim porozumieniem. Umowa ma ułatwić sumowanie okresów ubezpieczenia i transfer świadczeń, ale bez opublikowanego tekstu oraz wyliczenia kosztów Polacy nie znają jeszcze pełnego rachunku.

Negocjacje zakończone, dokumentu przez cały czas nie ma

Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej potwierdziło „Rzeczpospolitej”, iż rozmowy z Brazylią dobiegły końca. Obie strony prowadzą teraz procedury potrzebne do uzyskania zgody na podpisanie umowy. To ważne rozróżnienie: Brazylia nie została jeszcze włączona do polskiego systemu zabezpieczenia społecznego, a porozumienie nie obowiązuje. Po podpisaniu potrzebna będzie ratyfikacja, z udziałem Sejmu i prezydenta.

Sam kierunek współpracy nie jest czymś nadzwyczajnym. ZUS wyjaśnia, iż umowy dwustronne służą koordynacji dwóch odrębnych systemów. Opierają się zwykle na równym traktowaniu, stosowaniu jednego ustawodawstwa, sumowaniu okresów ubezpieczenia i zachowaniu praw nabytych. Dzięki temu pracownik nie traci lat składkowych tylko dlatego, iż część kariery zawodowej spędził w drugim kraju.

Problem zaczyna się tam, gdzie kończy się rzetelna informacja. Rząd nie opublikował dotąd tekstu uzgodnionej umowy, oceny skutków regulacji ani prognozy liczby osób, które mogłyby z niej korzystać. Polacy słyszą o korzyściach, ale nie dostają tabeli kosztów. Przy decyzji dotyczącej pieniędzy podatników taka kolejność jest nie do przyjęcia.

Brazylia w systemie ZUS ma pomóc pracownikom i firmom

Resort rodziny wskazuje kilka powodów zawarcia porozumienia. Chodzi o możliwość transferu polskich emerytur i rent do Brazylii, ochronę praw osób pracujących w obu państwach oraz uniknięcie podwójnego opłacania składek przez pracowników delegowanych. Ten ostatni punkt ma znaczenie dla polskich przedsiębiorstw działających na rynku brazylijskim i firm brazylijskich obecnych w Polsce.

Rząd powołuje się również na relacje gospodarcze. Brazylia jest największym partnerem handlowym Polski w Ameryce Łacińskiej i drugim, po Meksyku, odbiorcą polskiego eksportu w regionie. Wśród argumentów znalazło się też utrzymywanie więzi z Polonią oraz zabezpieczenie interesów obywateli polskich, którzy wskutek nagłych okoliczności musieliby opuścić Brazylię.

Ten ostatni argument budzi zasadniczą wątpliwość. Umowa emerytalna chroni prawa budowane przez lata i porządkuje rozliczenia składkowe. Nie jest narzędziem szybkiej pomocy dla osób nagle ewakuowanych z kraju. Państwo powinno więc mówić precyzyjnie, jaki problem rozwiązuje i ilu Polaków faktycznie obejmie ochrona. Szacunki wielomilionowej Polonii brazylijskiej nie są równoznaczne z liczbą obywateli polskich pracujących i płacących składki w Brazylii.

Według rocznego zestawienia Urzędu do Spraw Cudzoziemców, na które powołuje się „Rzeczpospolita”, w 2025 r. w Polsce mieszkało 1716 obywateli Brazylii. Sama liczba mieszkańców nie mówi jednak, ilu z nich ma okresy ubezpieczenia w obu państwach ani ilu w przyszłości spełni warunki do świadczeń. Właśnie tych danych brakuje w rządowym uzasadnieniu.

Największa niewiadoma to dopłata do minimum

Najpoważniejszy spór dotyczy gwarancji emerytury minimalnej. Umowy o zabezpieczeniu społecznym pozwalają zaliczać okresy ubezpieczenia z drugiego państwa przy badaniu prawa do świadczenia. jeżeli uprawniona osoba mieszka w Polsce, spełnia wymagany warunek stażowy, a suma należnych jej świadczeń jest niższa od polskiego minimum, budżet państwa może pokryć różnicę. W 2026 r. najniższa emerytura wynosi 1978,49 zł brutto.

Nie oznacza to automatycznej emerytury dla wszystkich obywatela kraju objętego umową. Liczą się warunki ustawowe, okresy ubezpieczenia, ustalone prawo do świadczeń i miejsce zamieszkania. Nie wolno jednak udawać, iż rozszerzanie kręgu potencjalnych beneficjentów pozostaje bez wpływu na finanse publiczne. Dopłata pochodzi z budżetu, czyli z podatków płaconych przez pracujących w Polsce.

Dane przekazane „Rzeczpospolitej” przez ZUS pokazują skalę zjawiska. W 2020 r. dopłaty do emerytur minimalnych dla cudzoziemców miały kosztować 27,7 mln zł i obejmować 4,2 tys. osób. W 2025 r. było to już 123,5 mln zł przy 11,4 tys. osób. Koszt wzrósł ponad czterokrotnie w pięć lat. Jednocześnie ZUS nie przedstawił podziału beneficjentów według państw. Państwo wydaje coraz więcej, ale nie pokazuje opinii publicznej pełnej struktury tych wydatków.

Sejm musi dostać liczby przed ratyfikacją

Konfederacja zapowiada zmianę zasad dopłat do najniższych świadczeń. Poseł Michał Wawer mówi o uzależnieniu dopłaty od zgromadzenia określonej wysokości składek w ZUS, choć próg nie został jeszcze ustalony. Partia chce objąć nowymi zasadami zarówno cudzoziemców, jak i Polaków wracających po latach pracy za granicą. Krzysztof Bosak zażądał od rządu ujawnienia rachunku planowanej umowy z Brazylią.

Ten postulat jest słuszny w podstawowej sprawie: zanim państwo podejmie wieloletnie zobowiązanie, musi policzyć jego skutki. Potrzebna jest liczba osób z okresami ubezpieczenia w obu krajach, skala delegowania pracowników, przewidywana liczba świadczeń oraz koszt dopłat do minimum. Sejm nie może ratyfikować dokumentu na podstawie ogólnych zapewnień o współpracy gospodarczej i trosce o diasporę.

Polska powinna chronić prawa własnych obywateli pracujących za granicą i usuwać bariery dla rodzimych firm. To leży w interesie narodowym. Ten sam interes wymaga jednak, by świadczenia finansowane z polskiego budżetu miały jasne warunki, były kontrolowane i nie tworzyły niepoliczonych zobowiązań. Spór o dopłaty wynikające z podobnych umów już wcześniej pokazał, iż brak danych gwałtownie podważa zaufanie do całego systemu.

Stawka jest konkretna: pieniądze podatników, bezpieczeństwo przyszłych emerytur i wiarygodność państwa. Umowa z Brazylią może przynieść korzyści, ale rząd musi je zestawić z kosztami przed podpisaniem dokumentu. Najpierw rachunek. Potem decyzja.

Źródło: „Rzeczpospolita”, Polskie Radio Zachód, Zakład Ubezpieczeń Społecznych, Urząd do Spraw Cudzoziemców.

Źródło: Polskie Radio Zachód

Read Entire Article