Bravo Mr. President!!

niepoprawni.pl 5 hours ago

Jedna z pieśni patriotycznych zaczyna się znamiennymi słowami: …Gdy po trzech latach z wojny powracałem i o swej Polsce sobie przypomniałem/ Taki smutny, taki zadumany, aż się znalazłem miedzy grobowcami […]/ Wtem dał się słyszeć jakiś głos spod ziemi: /Co ty tu robisz między umarłymi?/ Czego spacerujesz i tak się przechadzasz,/ I nam umarłym w spoczynku przeszkadzasz

Nie chcę, aby treść tego artykułu zabrzmiała nazbyt pompatycznie, ale właśnie słowa tej przejmującej pieśni i atmosfera, która jej towarzyszy, skojarzyły mi się z dzisiejszym (03.05.26) przemówieniem prezydenta Karola Nawrockiego. Pomyślałem, nareszcie, po 36 latach III RP, ktoś sięgnął do archiwum polskiej duszy. Ktoś ruszył polską „bryłę świata” i skierował ją w stronę polskiego „Luwru”. Na półkach Naszego Archiwum są wielkie wynalazki, choć służyły bardziej innym, niż nam; są doniosłe odkrycia, które też głośniej zabrzmiały za granicą. Ale na najbardziej eksponowanym miejscu znalazły się idee, koncepcje, refleksje i mądrości. Mamy tam myśl szkoły krakowskiej Włodkowica, która pogan uznała za ludzi godnych, sobór w Konstancji, w którym dobito Krzyżaków na polu intelektualnym. Mamy ideę piastowską, która otworzyła cały rozdział jagielloński. Mamy też demokrację jagiellońską, która jednoczyła w sobie wiele kultur i przez ok. 400 lat trzymała pokój w Europie. Mamy Konfederację warszawską (1573), statuty henrykowskie i pacta conventa, które w swoim czasie stabilizowały państwo; Konstytucję 3 maja, będącą dowodem na żywotność polskich elit. Mamy II RP, która wychowała najbardziej adekwatne do geopolitycznego położenia polskie społeczeństwo, zorganizowała znakomite szkolnictwo i sprawne państwo, które uległo połączonej sile dwóch byłych zaborców. Na eksponowanym miejscu stoi też Polskie Państwo Podziemne i przedwojenny wywiad. Itd. Wobec takiej „artefaktów” CPK, odbudowa Pałacu Saskiego lub Gazoport w Świnoujściu, mogą być tylko usłużnymi gadżetami. One muszą zaistnieć, ale są zbyt małym impulsem, aby pobudzić do działania cały naród.

Byliśmy narodem humanistów, narodem wielkiej myśli. Dziś, po przegranej II wojnie, PRL-u i III RP potrzebujemy wyznaczenia państwowego kierunku odnowy i rzeczowej i szczerej dyskusji nad swoją przeszłością i przyszłością. Potrzebujemy impulsów, które pozwoliłyby nam wrócić na tory naszej wielkości. Potrzebujemy prawdy o sobie i odwagi. Nie potrzebujemy kłamców, wysługiwaczy, pieczeniarzy, ani kundli. Nie chcemy klęski, do której jesteśmy wpychani, chcemy zwycięstwa. I oto na cmentarzu żywych, na którym już pochowano starą i nową Polskę znalazł się ktoś, kto nam „w spoczynku przeszkodził”. Pokazał cel: nowa Konstytucja! A więc ten pozornie umarły naród dostał impuls życia – tworzymy i uchwalamy Konstytucję! Dla siebie.

Powołanie Rady Nowej Konstytucji daje możliwość bezpośredniego nie tylko kontaktu społeczeństwa z Gabinetem Prezydenta, ale również możliwość śledzenia procesu jej powstawania. Taki sposób rodzenia się nowej Polski dotyczyć będzie wszystkich, którzy czują się za nią odpowiedzialni. To wspaniały podkład do jej przyszłego szanowania i przestrzegania. To również sposób powołania nowej inteligencji, tej najbardziej zorientowanej, wykształcanej i czującej związek z własną historią. To wreszcie dobry sposób na oddzielenie plew od ziaren. Ale, nie oszukujmy się, jak to w życiu, trzeba będzie przeciwstawić się całemu nawisowi złej woli, kłamstw i sile, która będzie chciała zepchnąć nas do roli, w której jesteśmy.

Brawo Panie prezydencie! Znakomity ruch, który miejmy nadzieje zacznie porządkować polską scenę polityczną a Polsce pozwoli wytyczyć adekwatną drogę na przyszłość. Sama Konstytucja to jednak za mało. Myśl konstytucyjna swoje skrzydła powinna równolegle rozpościerać na wiele innych dziedzin, bez których państwo nie przeżyje. Najważniejsza w tym względzie jest świadomość narodowa. Bez cofnięcia się do źródeł, a więc II RP jako punktu odniesienia, niczego nie naprawimy, ani choćby nie ruszymy z miejsca.

A oto dalszy ciąg wyżej cytowanej pieśni: Gdy to usłyszałem, już odchodzić miałem./ Polakiem jestem – głośno zawołałem./ Wyszedł rycerz zbrojny, pokryty ranami./ Wróć się, ach, wróć się, błagam cię ze łzami./ Powiedz, co słychać z Polską ukochaną?/ Czy już jest wolną, czy jeszcze poddaną?/ Bo jak ja żyłem, w smutnym stanie była,/ Garstka ją wiernych Polaków broniła.

My obywatele III RP i spadkobiercy PRL winni jesteśmy Tym rycerzom nie tylko rachunek sumienia, ale też sprawozdanie z naszego życia.

Read Entire Article