Bożena Ratter: Nie kradnij szczęśca swym dzieciom, odmawiając im wykształcenia

solidarni2010.pl 1 day ago
Felietony
Bożena Ratter: Nie kradnij szczęśca swym dzieciom, odmawiając im wykształcenia
data:03 maja 2026 Redaktor: Anna

Przez ostatnie dwadzieścia lat Afryka była poddawana wielorakiej i silnej presji politycznej i finansowej- w 2014 roku o efektach wymuszania przez zewnętrznych agentów na rządach państw afrykańskich działań, na rzecz tego, co globalne zarządzanie nazywa „zdrowiem i prawami seksualnymi oraz reprodukcyjnymi” (SRHR), pisała Marguerite A. Peeters w rozdziale Afryka w zmaganiach między życiem a śmiercią. Jest to program działania będący rdzeniem Międzynarodowej Konferencji Demograficznej ONZ „Ludność i Rozwój”, jaka odbyła się w Kairze w 1994 roku. Wizjonerzy z Kairu ustalili, iż SRHR muszą się rozpowszechnić horyzontalnie, na wszystkie jednostki, we wszystkich kulturach i religiach. (Marguerite A. Peeters, Dwadzieścia lat „zdrowia oraz praw seksualnych i reprodukcyjnych” w Afryce, Warszawa 2014 .

Po Afryce przyszedł w 2024 roku czas na Polskę. Minister Nowacka mimo sprzeciwu - reprezentującej rodziców, nauczycieli , lekarzy, psychologów, pedagogów - Koalicji na Rzecz Ocalenia Polskiej Szkoły- jako agent SRHR, wywiera presję polityczną i finansową na polską edukację, i agresywnie wdraża plan działania z Kairu w polskich szkołach.

O zmaganiach z Reformą 26, która "kradnie szczęście polskim dzieciom, odmawiając im wykształcenia", rozmawiała Hanna Dobrowolska – ekspert ds. oświaty, koordynator Koalicji na rzecz Ocalenia Polskiej Szkoły oraz mec. Marek Puzio – radca prawny, starszy analityk Instytutu na Rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris. (https://www.radiomaryja.pl/multimedia/rozmowy-niedokonczone-edukacja-w-polsce-aktualne-wyzwania-i-zagrozenia-cz-i/)

W 2014 roku Marguerite A. Peeters ostrzegała :
„Kiedy jakiś konsensus międzyrządowy jest fałszywy, kiedy nie reprezentuje woli narodów, ale wolę ponadnarodowego układu ideologów, rządy mają moralny obowiązek nie wchodzić w to i stawiać opór presjom z zewnątrz, mającym je zmusić do wdrożenia konsensusu: ich powinnością jest służyć woli narodów, od których otrzymały swój mandat, i reprezentować tę wolę. choćby jeżeli przyzwoliły na taki konsensus, jak w przypadku Kairu, nie są nim związane, gdyż jest to dokument mglisty, pozbawiony mocy prawnej.

Jeśli odkrywają teraz - lepiej późno niż wcale - przewrotność SRHR, ich obowiązkiem jest się z nich wycofać. Faktem jest, iż od czasu konferencji w Kairze większość afrykańskich rządów, o ile nie wszystkie, pozwoliła, by ich politykę rozwoju społecznego, opieki zdrowotnej i edukacji - a często również ich system prawmy - skaziły, przynajmniej do pewnego stopnia, radykalne elementy SRHR.

W tej mierze, w jakiej się tego dopuściły, swoją niepodległość, autorytet, władzę i odpowiedzialność za rządzenie swoimi narodami sprzedały zagranicznej mniejszości, zdeterminowanej, by swoją ideologiczną wizję świata wprowadzić w skali globalnej.

Od czasu historycznego wyłomu dokonanego przez nich w Kairze, agenci SRHR posunęli się do przodu na kontynencie afrykańskim z bezwzględną determinacją. Poddali afrykańskie rządy nieustannej presji politycznej, przede wszystkim stawiając taktyczne wdrażanie zasad przyjętych w Kairze jako bezwzględny warunek pomocy w rozwoju. Na przykład, które ministerstwo zdrowia w Afryce nie posiada dzisiaj narodowego programu zdrowia reprodukcyjnego lub mogłoby twierdzić, iż całkowicie wymknęło się ich wpływom? Które ministerstwo edukacji przez ostatnie dwadzieścia lat nie włączyło w taki czy inny sposób do swojego szkolnego curriculum „edukacji seksualnej”?

Kompromisy rządów afrykańskich z normatywnymi ramami z Kairu są jednocześnie pogłębiane i popychane w określonym kierunku przez determinujący wpływ, jaki agenci SRHR wywierają na instytucje kontynentalne niemal od czasu ich powstania. Pochód tych agentów przez instytucje Unii Afrykańskiej ma charakter jednocześnie polityczny i prawny- ostrzegała Marguerite A. Peeters. (Marguerite A. Peeters, Dwadzieścia lat „zdrowia oraz praw seksualnych i reprodukcyjnych” w Afryce, Warszawa 2014 )

Mimo tych ostrzeżeń z 2014 roku, pochód agentów przez instytucje, tym razem Unii Europejskiej, odbywa się bez sprzeciwu władz.. Kompromisy , mimo świadomości polskiego rządu, z normatywnymi ramami z Kairu są jednocześnie pogłębiane i popychane w określonym kierunku przez determinujący wpływ, jaki agenci SRHR wywierają na instytucje kontynentalne. Ks. Tadeusz Guz nie zawarł kompromisu, to przez Niego Marguerite A. Peeters została zaproszona do Polski w 2018 roku.

„W okresie międzywojennym wydawane było pismo „Dom Rodzinny”, kierowane do kobiet i mężczyzn, wskazując im drogi, którymi kroczyć powinna polska rodzina. Dostarczano w nim wiedzy z zakresu zagadnień religijnych i kościelnych, kształtowania postaw patriotycznych poprzez przypominanie skomplikowanej historii kraju, narodowych bohaterów i wielkich Polaków, określanie roli kobiety w środowisku domowym i społecznym, uczulanie na dbałość w wychowywaniu dzieci, układanie relacji między członkami rodziny oraz znajomymi. Ponadto czasopismo dążyło do tego, aby współczesna rodzina katolicka nie była oderwana od otaczającej rzeczywistości i od pojawiających się w niej różnych tendencji i nowości. Otwarcie autorów tekstów na świat owocowało krzewieniem idei krajoznawstwa, zachęcaniem poznawania odległych kultur, propagowaniem czytelnictwa, informowaniem o nowinkach technicznych, a choćby dyskretnym podpowiadaniem dokonywania wyboru wygodnych, praktycznych, niedrogich i modnych ubiorów dla rodziców i dzieci. (Iwonna Michalska, Międzywojenna rodzina w ujęciu „Domu Rodzinnego” (1925–1933)).

Był w nim dekalog kierowany do kobiet:
„1) Nie będziesz miała w domu chorób, swarów, kłótni, o ile będziesz przestrzegała zasad higieny duszy i ciała.
2) Nie będziesz brała na serio guseł i zabobonów znachorskich, ale w razie choroby zasięgniesz rady światłego lekarza.
3) Pamiętaj, iż jako Polka–Matka jesteś odpowiedzialna wobec Boga i Ojczyzny za moralne i fizyczne zdrowie narodu.
4) Czcij godność matki, Polki, żony i gospodyni i nie poniewieraj jej przez obojętność dla spraw społecznych przez złość, kłótnie i lenistwo.
5) Nie zabijaj w sercach swych dzieci wiary w moc, która płynie od tego, który sam jest Światłością Wiekuistą.
6) Nie cudze obmawiaj ognisko, ale pilnie strzeż czystości swego.
7) NIE KRADNIJ SZCZĘŚCIA SWYM DZIECIOM, ODMAWIAJĄC IM WYKSZTAŁCENIA.
8) Nie mów, iż jesteś bezsilną, ale łącz się w pracy ochotnie z córami Polski, bo «Gromada to siła».
9) Nie pożądaj bogactwa, ale zdrowia i oświaty.
10) Ani czynem, ani słowem, ani myślą nie będziesz służyła obłudzie i kłamstwu. Będziesz miłowała dzieci swoje z całego serca Twego. ale surowo karciła wszystko, co dostrzeżesz złego”. (Iwonna Michalska, Międzywojenna rodzina w ujęciu „Domu Rodzinnego” (1925–1933)).

Bożena Ratter

Read Entire Article