Bożena Ratter: Demon zła wciąż obecny

solidarni2010.pl 1 day ago
Felietony
Bożena Ratter: Demon zła wciąż obecny
data:27 czerwca 2026 Redaktor: Anna

To już było.....OUN od swojego powstania realizuje faszystowską doktrynę Dmytra Doncowa, zakładającą m. in. nienawiść i przemoc wobec innych niż nacja ukraińska, a uchwała OUN z 1929 r. głosi: "Całkowite usunięcie wszystkich okupantów [„zajmanciw”] z ziem ukraińskich nastąpi w toku rewolucji narodowej". Ta według ocen OUN Bandery, rozpoczęła się po okupacji niemieckiej Kresów Wschodnich II RP.
Zbrodniczy charakter miała uchwała przyjęta na III Konferencji OUN Bandery w lutym 1943 r. o treści: "prowadzimy walkę o przygotowanie Ukraińskiej Rewolucji Narodowej, która w chwili kryzysu współczesnej wojny doprowadzi do usunięcia okupantów z Ukrainy.
Obie uchwały wymierzone były przede wszystkim przeciwko Polakom.

Uchwała OUN z grudnia 1942 r. podpisana przez Mykołę Łebedia głosiła: Nie może być mowy o wypędzeniu Polaków, wypędzenie niczego nie załatwia. Chodzi o fizyczną eksterminację – czyli totalne unicestwienie ich na miejscu bez oglądania się na cokolwiek i bez różnicy płci i wieku. Majątek cały spalić, cenności przekazywać na fundusz wyzwolenia Ukrainy.
Z kolei rozkaz wydany przez Romana Szuchewycza w styczniu 1944 r. głosił: W związku z sukcesami bolszewików należy przyśpieszyć likwidację Polaków. W pień wycinać.Czysto polskie wsie palić, wsie mieszane – tylko polską ludność niszczyć.
W Polakach nie ma ani złości, ani nienawiści, ani chęci odwetu, ani chęci sprzyjania Rosji - jest dopominanie się od lat o stanięcie Ukrainy w prawdzie. Tego domagał się Szymon Wiesenthal ścigający zbrodniarzy wojennych różnej narodowości, w tym Ukraińców, o których pisał: „ukraiński antysemityzm nie zaczął się wraz z Trzecią Rzeszą i razem z Trzecią Rzeszą się nie skończył”.
Gdy Polacy byli mordowani w Kraju Warty, w akcji AB , w Katyniu, Czarnym Lesie, profesorowie lwowscy na Wzgórzach Wuleckich we Lwowie ( książka Niemca Dietera Schenka) w niemieckich obozach koncentracyjnych (tam kapo to byli Ukraińcy) część nacjonalistów uciekło po 17 września 1939 do GG. W latach 1939-1941 w Krakowie przebywała dobra połowa ukraińskiego Lwowa, spora część Pragi, Berlina, Warszawy i wiele innych prowincji naszej bezgranicznej emigracyjnej derżawy. Kipiało życie. Za dnia w różnych urzędach, redakcjach i instytucjach. W nocy po kawiarniach i restauracjach. Ludzie byli buńczuczni, hardzi i nie bez przyczyny. Do tego jeszcze niemal wszyscy byli dobrze urządzeni, porządnie zarabiali i cieszyli się być może większym dobrobytem, niż tam w domu- pisał Ułas Samczuk w książce pod tytułem Na biłomu koni (Winnipeg 1972).
O tym pisze też prof. Andrzej Chwalba w książce Okupacyjny Kraków.
Nieoficjalnie wszyscy wierzyli, iż otworzy im się droga na powrót, iż ponownie wypłynie na wierzch wyzwoleńcza sprawa… Osobliwie aktywne agresywne i pewne siebie były oddziały OUN, które zdecydowanie wierzyły w swoją przyszłość i szykowały się do przejęcia władzy na Ukrainie” (Ułas Samczuk )
Ukraińcy w GG byli grupą uprzywilejowaną niemalże jak Niemcy dzięki ukraińskim faszystom zaprzedanym Hitlerzykowi. Wtedy rzecznikiem ich był W. Kubijowicza – stary szpieg Abwerhy, który działał zdecydowanie przeciwko Polakom i Żydom, zakreślał granice „ukraińskiego obszaru etnograficznego” według własnego uznania (z pominięciem prawdy).
Teren ten ukrainizował wspólnie z grupą studentów ukraińskich, wśród których był Bohdan Osadczuk, dziś szczególnie dopieszczany przez media polskojęzyczne. Oni to właśnie wysiedlali i przesiedlali Polaków jak chcieli i gdzie chcieli, aby ich bogate gospodarstwa przydzielać Ukraińcom. Oni też korzystali z restauracji, których witryny głosiły: „Wstęp psom i Polakom wzbroniony”. Cała wierchówka ukraińskich faszystów - łącznie z własną policją jawną i banderowską „Służbą Bezpeky” tajną - chełpiła się, iż Kraków znajduje się „pod ukraińską okupacją”. (Edward Prus, Bandromachia 2007)
Bożena Ratte
Zdjęcie Post IPN
Zdjęcia do artykułu :
Zdjęcia do artykułu :
Read Entire Article