Przywołany płaczem niewinności
stoję dziś na dachu świata
i dostrzegam piękno
rozkładające się w oparach
siarczanych kompleksów.
Widzę kobietę
o przeogromnych ustach
i spojrzeniu
w które wżarła się pustka
i ciebie łbie rozpalony
o tycim ego
jako żywe odbicie
z treści Harariego*
Słyszę tętent czarcich stópek
i trzepot sztucznych rzęs
niemrawo zagłuszane
potrzebą czystości ducha.
Y.Harari ,,Homo Deus`
(Polecam)











