Dron, najpewniej należący do armii rosyjskiej, został zlokalizowany przez wojsko w rejonie plaży nieopodal Rusinowa na zachodnim Pomorzu. Maszyna dryfowała w Bałtyku. Na miejscu są już służby, które zabezpieczają znalezisko. Politycy i eksperci nie mają wątpliwości: to kolejna odsłona wymierzonej w Zachód wojny hybrydowej.
O incydencie poinformował dziś w serwisie X wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. „W rejonie plaży w miejscowości Rusinowo koło Jarosławca wojsko zlokalizowało i podjęło z Morza Bałtyckiego drona. Wstępne oględziny wskazują, iż to bezzałogowiec wojskowy pochodzący z Rosji” – napisał szef MON-u. Na miejscu pracują już służby, które zabezpieczają rejon upadku i samo znalezisko.
Do zdarzenia odniósł się w Sejmie wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk. – Polska jest dzisiaj pod wieloma względami celem numer jeden, jeżeli chodzi o ataki hybrydowe albo obserwację – podkreślał. – Tak już będzie. Dopóki zagrożenie ze strony Rosji występuje, będziemy testowani na rozmaite sposoby. Będą się pojawiały samoloty obserwacyjne, myśliwce, drony. Będziemy je przechwytywać w polskiej strefie ekonomicznej. Po prostu budujmy tę świadomość i odporność społeczną – zaznaczył Tomczyk.














![Od pustyni do Starlinków. Jak zmienił się dżihadyzm? [25 LAT PO 11 WRZEŚNIA]](https://cdn.oko.press/cdn-cgi/image/trim=178;0;190;0,width=1200,quality=75/https://cdn.oko.press/2026/09/AFP__20190909__1K16Q6__v2__HighRes__ReportageSurDesPersonnesAtteintesTardivementDeCa.jpg)
